Wychładzanie to bajka, już prędzej dotyczy wysilonych sportowych silników benzynowych. Wypalanie DPF się robi samoczynnie, zrobiłem dieslami z DPF już ponad 200 tys. km i nie miałem kompletnie żadnych problemów. Jedyna niedogodność to dolewanie ad-blue, ale akurat w moim aucie trzeba to robić mniej więcej co 15 tys. km, więc nie jest to żadna uciążliwość. Problemy mogą się zacząć po gwarancji, bo jednak konstrukcja silnika dieslowskiego jest bardziej skomplikowana (jeśli chodzi o system oczyszczania spalin chociażby), a naprawy kosztowne. Za to niekwestionowanym plusem jest to, że przy dynamicznej jeździe średnie spalanie mam na poziomie 7l na trasie (5,5l też da się zużyć wcale nie będąc zakałą na drodze), 9l na autostradzie przy szybkościach nie do końca regulaminowych i 9-10 po mieście. I o ile w mieście hybryda ma przewagę, to na trasie diesel bije ją na głowę.