Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. Tu się zgadzam, żadnego mojego auta nie planuję mieć dłużej niż do końca gwarancji. W Audi wykupiłem pięcioletnią gwarancję fabryczną, więc mogę nim pojeździć trochę dłużej. Jedynym autem premium, które mógłbym kupić na dłużej i trzymać po gwarancji jest właśnie Lexus. Mam znajomego, który od 3 lat ma 17-letniego w tej chwili RX300 i jak na razie jeździ praktycznie bezawaryjnie.
  2. Nie uważam, że to złe auto, wręcz przeciwnie. Ale gdy wsiądzie się zaraz potem do nowego X5, to widać różnicę w komforcie, prowadzeniu, a nawet wyciszeniu przy dużych szybkościach, chociaż tu w RX450h jest prawie równie dobrze, czyli obiektywnie bardzo dobrze. Problem jest w tym, że w związku z nowymi regulacjami podatkowymi myślałem o zmianie samochodu i po przejechaniu się przez ostatnie dwa tygodnie chyba 15 samochodami premium, wracając do mojego Audi, tylko w dwóch przypadkach mogłem powiedzieć, że A6 prowadzi się gorzej lub jest mniej komfortowe. Były to Panamera i BMW 540xi. Pierwszy był wyraźnie lepszy drugi nieznacznie. Na Panamerę mnie nie stać, na BMW nie zmieniłem z innych względów, więc zostaje Audi.
  3. Ale ja serio. Bardzo chciałem się przekonać do Lexusa, z uwagi na jego bezawaryjność i to, że ostatnio większość czasu jeżdżę po mieście. RX450h - napęd bardzo przyzwoity, wyje dopiero, jak wyciska się z niego ostatnie poty i to w dodatku w miarę przyjemnie, dzięki V6. Ale komfort mnie rozczarował (u nas nie da się kupić wersji z pneumatyką), w moim A6 jest znacznie wyższy, Dodatkowo zachowanie na drodze już trochę nie przystaje dzisiejszym SUVom, kołysze się cały na nierównościach, czuć, że to już dość stara konstrukcja. Zaraz potem jechałem nowym BMW X5 z pneumatyką i tu jest przepaść jeśli idzie o komfort i zachowanie na drodze. Jakość wnętrza nierówna - są miejsca świetnie wykończone, ale są też takie, które rażą tandetnym gładkim twardym plastikiem. Jakość skóry i foteli też nie poraża, znacznie gorsza niż w moim Audi czy BMW. No i ten malutki bagażnik w tak ogromnym aucie. ES300h - tu wnętrze jest trochę lepiej wykończone, ale nadal są miejsca, które rażą taniością - twarde kieszenie, kiepsko zamocowane elementy (polecam test Carwow na YT). No i tu ten sam problem z bagażnikiem - 450l w aucie które ma prawie równe 5m?!? Jeździć nie jeździłem (chociaż zamierzam) ,ale moc napędu nie poraża, w dodatku to R4 i przekładnia planetarna - przy tej mocy będzie wył jak potępieniec... No i systemy multimedialne to prehistoria w Lexusach - grafika jak w starych ZX Spectrum, dżojstik, którym nie potrafię nic zaznaczyć w czasie jazdy (RX450h), lub touchpad na którym na postoju wprawdzie nie miałem problemu, ale podczas jazdy będę psioczył, już to czuję (ES300h). Systemy BMW i Audi są lata do przodu. Podobno znakomite auto, ale dla mnie już manual odpada, za leniwy jestem W moim aucie nie ma z tym problemu, jest przycisk, który ładnie zamyka ekran i deska jest purystyczna.
  4. W Rubberb oferta jest dość skomplikowana. Do każdego modelu paski są inne. Do Submarinera np. jeśli wybierze się wersję pod klamrę fabryczną to trzeba podać jak skraca się bransoletę i przysyłają już dwa kawałki o odpowiedniej długości. A dla GMT pasek jest inny i jedna z części jest przycinana już przez Ciebie w zależności od potrzeb. Oczywiście w obydwu modelach można też wybrać wersję z klamerką i wtedy dostanie się części o długościach 12 i 8 cm, które powinny wystarczyć na nadgarstek do ok. 20 cm.
  5. Ja więcej moje auta oglądam od środka niż z zewnątrz, więc jakość wnętrza ma dla mnie ogromne znaczenie. Pomijając marki luksusowe (Bentey, RR) to zdecydowanie najlepsze wnętrza mają jednak niemieckie marki premium. Pojeździłem ostatnio Lexusami i to nadal jednak nie to samo, jeszcze trochę brakuje...
  6. Musiałbyś dotknąć tego szlachetnego plastiku dookoła ekranu. Chociaż akurat u Was w Ameryce wszystkie auta w środku są zrobione z chińskich odpadów sztucznych, więc pewnie by Ci się spodobało...
  7. Ładny jest, ale z zewnątrz. W środku standardowy francuski plastik fantastic.
  8. Fajny jest i w Twoim kolorze. Ale Golf R go rozjeżdża na torze. A Megane na slikach jest prawie tak szybkie jak Mini na drogowych i to mocno zużytych...
  9. Golf GTI to genialne auto, uważam, że to najlepszy kompakt w ogóle. Sam chciałem sobie kupić GTI lub R-kę do zabawy zamiast JCW, ale trochę głupio, bo żona już ma Golfa i kupować drugi tak samo wyglądający samochód do domu to trochę dziwne... Moja żona tak polubiła Golfa, że teraz jak minęły 3 lata to musiałem go wykupić z leasingu, bo powiedziała że jak jej kupię inne auto (a proponowałem Audi Q2 lub T-roca), to złoży papiery rozwodowe...
  10. Trzeba się tylko cieszyć, że nie 3-cylindrowy...
  11. Jeśli tak, to tym lepiej. Hydrauliczny automat gwarantuje bardziej bezproblemową eksploatację, a nie odbiera nic z przyjemności jazdy. A-klasa z tym silnikiem i beznadziejną skrzynią to nieporozumienie, obejrzyj sobie film Zachara o tym zestawieniu, dawno tak nic nie krytykował.
  12. Gratuluję Miniaka w rodzinie. Rzeczywiście mam ten sam silnik tylko z innym intercoolerem i turbo. Ma dobre opinie i po 10,5 tys. km mogę powiedzieć, że służy mi dobrze i bezawaryjnie, a lekko nie miał. Przełęcze alpejskie w wersji na ostro czy niemiecka autostrada do 240 km/h - zawsze dawał radę. Jeśli jest podobnie jak w hatch 3d, to skrzynię będziesz miał 7-biegową, moja jest 8-ka. Obydwie to bardzo dobre konstrukcje japońskiego Aisina, bardzo dobrze reagują na wciśnięcie gazu, potrafią zarówno zmieniać biegi bardzo płynnie jak i ostro w trybie sport czy na manetkach. Chociaż konstrukcyjnie to zupełnie inne skrzynie - 7g to dwusprzęgłówka, a 8g to klasyczny hydrauliczny automat. W mieście spisuje się bez zarzutu w trybie mid, w trybie sport jest ciut narowista, natomiast na manetkach potrafi ładnie kopać w plecy. W trybie eco nie wiem jak jest, bo nigdy go nie włączyłem... Spalanie to u mnie dość śliski temat, potrafi zużyć na trasie 6l/100, ale tylko raz tego dowiodłem koledze na odcinku 50 km, bo potem zabrakło mi cierpliwości. Mi zużywa od 8l na trasie, przez 10-11 w mieście, 14l na alpejskich przełęczach po 37l/100 w sytuacjach ... dość ekstremalnych (kontrolka rezerwy zapaliła się po 96 km ). Ale ja to auto traktuję jako zabawkę, przy codziennej normalnej eksploatacji na pewno będzie sporo mniej. Również życzę wszystkim automaniakom i nie tylko Wesołych Świąt.
  13. No glidelocka nie da się usunąć nie niszcząc zapięcia.
  14. Oczywiście, że w leasingu. Przecież zasady rozliczenia amortyzacji w firmie dotychczas były skrajnie niekorzystne dla zakupów na firmę aut powyżej 80k. Ale jakie to ma znaczenie dla dealera? Na konto dostaje całą kasę i nie interesuje go od kogo? Gratulacje. Poszedłeś wbrew ogółowi i nie kupieś wszechobecnego czerwonego.
  15. Wiesz, ja w ich salonie na przestrzeni lat kupiłem już trzy Audi i Volkswagena za w sumie ponad 800k i wydawało mi się, że mam dobre kontakty z kierownikami. Do czasu aż wystąpił problem, wtedy okazało się, że kontakty nie znaczą nic, bo im się nie opłaca i tyle.
  16. Takich filmików są dziesiątki, to jedna wielka ściema, wygrywa zawsze ta marka, która zleca wykonanie filmu. Wystarczy założyć różne opony, albo nawet przy identycznych kazać kierowcy w BMW i Mercedesie kopnąć parę razy gaz do oporu w czasie jazdy.
  17. Widzę, że za granicą właścicieli traktują nieporównywalnie lepiej niż u nas. Kolega Balansujący zapewne ma rację - dealerzy robią klientów w balona nie udostępniając im posiadanych aut. Trochę krótkowzroczne myślenie, bo ja np z tego powodu nie kupię już więcej Audi, gdzie samochody zastępcze wydawane są uznaniowo przez dealera. W BMW i Mini zawsze gdy naprawa trwa więcej niż 2h dostaje się auto podobnej klasy lub lepsze, zasady są narzucone odgórnie. Ja doświadczenia mam takie: VW - brak aut zastępczych, można odpłatnie wynająć. Chyba, że auto stanie na drodze, wtedy dostaje się z Assistance Audi - teoretycznie mają, ale nie dają. Mini - tak jak napisałem powyżej. Mazda - tylko odpłatnie (przy przeglądach, bo awarii nie miałem)
  18. Tu się zgadzam z Wami w 100%. Bo jak chcę kupić auto t.zw. demo, to z reguły sprzedawca mnie zapewnia, że jeździł nim wyłącznie szef serwisu, salonu czy sam właściciel. Albo w ogóle nie służyło do jazd, bo A8, które oglądałem (ale nie mogłem się przejechać) u jednego z dealerów było zarejestrowane od 5 m-cy a miało 92 km przebiegu. A tak z ciekawości, jak z autami zastępczymi na czas przeglądu/awarii jest u Waszych dealerów różnych marek? Opiszcie swoje doświadczenia.
  19. Niestety wręcz przeciwnie. W samochodach premium jest tyle systemów wspomagających i umilających komfort, że jest zdecydowanie więcej rzeczy, które mogą się popsuć. A to elektronika w samochodach premium psuje się najczęściej. Ja generalnie nie mogę narzekać na samochody VAG - Golf żony ma 3 lata i nie było najdrobniejszej awarii, moje 2-letnie A6 miało tylko jedną, układu Ad-blue, tylko akurat moment wystąpienia awarii był dla mnie mocno niefortunny...
  20. Standard traktowania klientów jak widzę jest niestety zależny od kraju zakupu. Przypadek, który znam, wygląda zgoła inaczej - samochód z assistance trzeba było oddać po tygodniu, po kolejnych dwóch tygodniach auto zastępcze dealerowi i właściciel został bez samochodu i z ratami leasingowymi do płacenia przez 2 m-ce. Dealer nie chciał dać auta na dłużej bo cytuję "nie ma jak rozpisać na tak prostą naprawę". Prosta czy nie, części nie było i auta też. Żeby nie było, że każda pliszka swój ogonek chwali, ja też w tym roku na wakacje jechałem wypożyczonym na własny koszt samochodem, bo moje Audi zepsuło się na 4 dni przed wyjazdem na wakacje, niekompetentny serwis nie zdołał go w 4 dni naprawić, a o wypożyczeniu z związku z tym auta na 14 dni, czy nawet partycypacji w kosztach wynajmu nawet nie było mowy.
  21. Moja sąsiadka jest nauczycielką a do pracy jeździ nowym Audi RS3. Ale to dlatego, że jej mąż jest pierwszym oficerem na tankowcu oceanicznym i go stać na taki prezent dla żony. Nie znasz dokładnie sytuacji to nie komentuj, bo można się mocno pomylić.
  22. Takie patrzenie nie dość, że wątpliwe z moralnego punktu widzenia, to jeszcze może być bardzo mylące. Bo przecież mąż jednej z nauczycielek mógł być prezesem banku i postanowił kupić żonie Porsche 911...
  23. Nawet jak się pojawi u nas, to lepiej nie służyć za króliki doświadczalne. Bo typowo dla tego producenta może się okazać, że w razie awarii samochód, mimo gwarancji będzie stał całymi miesiącami w oczekiwaniu na części.
  24. To fakt, najbardziej pamiętam genialnego 75/1,8, bajeczne szkło.
  25. Mój Sub po 4 dobach jest sekundę do przodu, ale jako, że jeszcze go nie nosiłem, to cały ten czas spędził w rotomacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.