Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Undziak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    376
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Undziak

  1. Nie dziwię się, że nie daje spokoju. Jest dobry, znany mechanizm, design ciekawy i prosty zarazem. Jak to często bywa, trzeba zobaczyć na ręku, wrażenie dużo lepsze niż na fotkach.
  2. Z ciekawości przymierzyłem i zrobił super wrażenie. Gdyby miał 43 mm.... cóż poradzę, lubię większe watche. Przy 41mm jest już granicznie wysoki. Mam Zenka 45mm i tam wysokość nie jest tak widoczna. Zenki chyba są trochę niedoceniane. Ja swojego bardzo lubię, szczególnie latem.
  3. To nie jest duże 44mm...zdjęcia też powiększają zegarki. Ja lubię nieco większe ale zawsze mieszczące się na nadgarstu. Faktycznie dziwnie ta bransoleta wyszła.
  4. Ja mierzyłem czarnego, 44mm i byłem przekonany, że to 42mm... tak jakoś wygląda.
  5. Dziś była herbata u kumpla przy muzyce japońskiej;) Kolor sweterka chyba się gryzie z cyferblatem...
  6. Do sprzedania zegarek, kontrolowany sygnałem radiowym, kupiony w 2008 roku. Sprawny, zadbany. Owszem, widać ślady od spodu przy szczelinie dekla po wymianach baterii oraz przy zapięciu ale mimo 14 lat wizualnie stan dobry/bardzo dobry. Stan bez problemu można ocenić 7/10. W komplecie parę ogniw gdyby ktoś potrzebował powiększyć bransoletę (mam 18cm w nadgarstku). Średnica 42mm. Zegarek czytelny, luminofor na wskazówkach. Zegarek jest u mojego siostrzeńca, można obejrzeć w Gorzowie. Wysyłka możliwa, na koszt sprzedającego. Cena 1100 PLN.
  7. Gdyby była wersja 44 mm to z chęcią bym kupił. 42 to ciut za mało. Mam wersję sportową, ale ta podoba mi się cholernie.
  8. Undziak

    Pokażmy swoje Promastery

    Przyszła ochota na coś bezobsługowego, lekkiego do pracy. Szkoda, że wszędzie podają różne i nieprawdziwe informacje o średnicy. Ale został mimo marnych 42,7 mm.
  9. Tu nie chodzi o łapkę ale o "synchronizację" wybranych modeli i ich wielkości z naszymi "wymiarami". Czyste cyferblaty (patrz Pam dla przykładu), czy jasne cyfeblaty wyglądają optycznie na większe. Mniejsze zegarki, masywne z większą koronką i przyciskami chrono wypadają jak większe. Czysty wymiar średnicy to a mało. Trzeba mierzyć i ma się podobać. Tylko tyle i aż tyle.
  10. Wydaj się, że podawanie samego obwodu to a mało. Nauczyłem się, że ważniejsza jest szerokość nadgarstka oraz postura. Ja mam 57-60 mm szerokości i 192 cm wzrostu. Lubię większe zegarki, mimo trendu odwrotnego więc mogę sobie pozwolić na zegarek 46 mm, choć czasem 1mm mniej byłoby lepsze. Ale jest jak jest. Portugalczyk ma 42,3 mm i był na granicy, w moim rozumieniu to minimalna wielkość... Poza tym zdjęcia zawsze powiększają zegarek, bo to zwykłe złudzenie optyczne.
  11. Kolejny sklep i szukanie odpowiedzi odnośnie Navitimera, czy 43 mm (ten z jasny ceferblatem) czy 46 mm (błękitny. Był nowy model Super AVI 46 więc nie omieszkałem wcisnąć na rękę. Bardzo fajny model, duży, taki mocarny ale mógłbym nosić. Przy nim Navitimer, mimo tej samej średnicy 46 mm, jest dużo delikatniejszy. Mam nadgarstek szeroki na ok 57-60 mm (obwód 180 mm) i chyba bardziej przemawia do mnie wersja 46 mm. 43 mm jest ciut za mało jak na "sportowy zegarek". Gdyby był 44,5 - 45 mm byłby idealny.
  12. Ja trochę pomęczyłem IWC na ręku, niestety tylko w sklepie. Szczególnie Portugieser urzekł mnie (wielkość 43mm w sam raz dla mnie ze względu na czysty cyferblat). W Pilocie koronki bym chyba nie mógł zaakceptować.
  13. Wczoraj przy okazji weekendowego spacerowania wszedłem do Breitling Boutique gdyż od pewnego czasu męczy mnie Navitimer. Takie stare marzenie z dzieciństwa. Miła obsługa zaproponowała przymiarki innych modeli co uczyniłem z przyjemnością. Zdjęć za dużo nie robiłem. Zmierzony nowy Superocean wydał mi się mały i kilka razy pytałem obsługę czy przypadkiem nie podali mi 42 mm. Okazało się, że to jednak 44mm, potwierdziło to porównanie z moim zegarakiem 44,2 mm. Za takie złudzenia odpowiada moim zdaniem tarcza podzielona na centralną czarną tarcza i biały pierścień i właśnie on powoduje optyczne pomniejszenie tarczy. Sam zegarek leżał miło na ręku. Ale ja byłem zainteresowany Navitimerem 46 mm. Przymiarka, zerkam, coś nie tak... pytam się co jest grane. Nie śledziłem ostatniego roku a to nowy model. Czyli pamiętałem dobrze poprzedni i w nowym widziałem różnice. Nowy jest bardziej płaski, co widać na zdjęciu. Cyferblat nieco bardziej przejrzysty, zewnętrzny ring też spłaszczony - to potęguję wielkość zegarka. W poprzednim modelu ten ring był pod kątem, przez co zegarek był wyższy ale mam wrażenie, że wizualnie wypadał nieco mniejszy (?). Koperta w nowym szczotkowana po bokach, poprzedni model polerka. Może mi się wydaje ale biała farba w nowym modelu ma zimniejszy odcień a w poprzednim była cieplejsza. W nowym modelu koronka bardziej odstaje, design jak w pilotach IWC. No i oczywiście mamy skrzydła w poprzednim było tylko ładne, proste B. Ciekawe jest to, że czasem człowiek podświadomie reaguje negatywnie/pozytywnie mimo, iż od razu ciężko określić co się zmieniło. I tutaj chyba jednak starszy model bardziej mnie przekonywał (to ten z datą na godz. 4:30). Po wczorajszym obejrzeniu nowego modelu zapał do tego modelu uległ redukcji. Mam ochotę na coś fajnego na pasku, na zimą i chyba przespałem zakup. Może gdzieś znajdę poprzedni model. Zobaczymy jak sytuacja się potoczy.
  14. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam pierwowzór... oczywiście z innego poziomu:)
  15. Obecnie zegarki traktujemy chyba raczej jako męską biżuterię? Ja noszę zegarki dla siebie, bo to dzieło inżynierii, bo są ładne, mają ciekawy cyferblat, czasem też lubię wyglądać ciekawiej:). Po prostu lubię zegarki. Też mnie to irytuje, że płacimy takie kwoty za jakieś niedoróbki - takie czasy, liczy się zysk. Na drobiazgi przymykam oko. Skoro w Patkach mamy babole, to w "taniej" Omedze można bardziej przymknąć oko. Ważne aby dobrze się czuć z tym czuć.
  16. Są różne modele, z różnymi cechami. Jedne bardziej pasują do konkretnej ręki inne mniej. Kwestia dopasowania. Ja tam z niczego nie muszę się leczyć:) Mogę rzecz również, że wyleczyłem się z Rolka, bo akurat Expl II nie spodobał się tak jak GS.
  17. Odważna opinia. Wyżej wspomnianego GSa oglądałem dłuższy czas, mierzyłem - niedoróbki były widoczne na cyferblacie - malowany proszkowo, może dlatego łatwo o takie niedoróbki. Zresztą wiele firm może pochwalić się podobną jakością. Sam mam GS, podobny model ale cyferblat szczotkowany i tam nie ma takich baboli. I nie wiem o co chodzi z bransoletą. W moim jest wykonana idealnie, lepszych jeśli chodzi o obróbkę nie widziałem ale wszystkich zegarków świata na ręku nie miałem:) A walory użytkowe w moim są bezproblematyczne. Wiele innych GSów oglądałem i jakość była przednia. Zdaję sobie sprawę, że w każdej formie zdarzają się mnie lub bardziej udane modele ale jeśli chodzi o jakość wykonania to GS raczej stoi lepiej niż średnia. Design to sprawa indywidulana. Żeby było w temacie, Patka nie mam ale mierzyłem:)
  18. W ogóle nie jest duży, jest w sam raz. Wrażenie normalne porównując do wielkości nadgarstka, dłoni i postury. To zegarek sportowy, musi być nieco "na pokaz", poza tym ma chronograf więc przy tym co się dzieje na tarczy, gdyby był mały to byłby nieczytelny i mały. Co do grubości - to kwestia ułożenia na dłoni i akceptacji.
  19. Nie znam się na werkach ale jeśli spojrzę na temat typowo "mechanicznie" to wydaje mi się, że sprawa sprowadza się do tego aby zegarek pracował przy konkretnej pozycji sprężyny naciągu. Proszę skorygować jeśli używam złych określeń. Zauważyłem, że zegarki nakręcane o długich rezerwach chodu mają problemy z dokładnością, bo wraz z "popuszczaniem" naciągu dokładność zmienia się (raz przyspiesza, potem, zwalnia itp). Naciąg mechaniczny ale i z krótszą rezerwą może być dokładniejszy. Przy naciągu automatycznym z reguły nie nakręcamy ręcznie, więc ruchem ręki co jakiś czas "podkręcamy" naciąg i jesteśmy w węższym zakresie pracy naciągu. Gdyby chcieć się pobawić i ustwić dokładność na konkretny zakres naciągu np 70-90% to można by mieć super dokładność. Ale przy 30% byłaby sporo gorsza. Ja w ten sposób sobie tłumaczę ten temat ale jako laik.
  20. Ja najwidoczniej mam szczęście, bo raz ustawiona bransoleta jest dobra i latem i zimą. A gdybym chciał to mam 3 oczka do przestawienia - szpileczka i 10 sekund. Jakby co robi się to 2 razy w roku.
  21. Jak dla mnie w górnej granicy. Jest fajny. Brać:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.