No właśnie , trzymając się definicji sławnej osoby, to akurat Maro trafił kulą w płot. Rzecz jednak nie w tym, by mierzyć sławę trafnością wskazań google, równie dobrze sławę osoby "sławnych" można by mierzyć częstotliwością pokazywania się w tabloidach. "Upudelkowienie" naszej kultury masowej to fakt, z którym musimy się liczyć, ale w żaden sposób nie wolno się temu poddawać. Kto będzie pamiętał takiego Zimmerna czy Bobka za rok - dwa? Pewnie nikt. Taka to sława. Osoby sławne słynące z tego, że są sławne, zdaniem tzw. mediów. Wracając do tematu - proponuję wklejać osoby, co do których nie mamy wątpliwości, że są rozpoznawalne... Pozdrawiam Iko Zresztą z resztą pisze się zresztą ( w tym przykłądzie)