Miłym zwyczajem jest, że nowa osoba się wita. Nie jest to obowiązek, nikt Cię nie zmusi, można być kulturalnym, albo nie; życie jest sztuką wyboru. Zegarek , który wkleiłeś, to ta sama proweniencja, co w pości nr 1 - nie rozumiem, dlaczego ciągniesz temat zegarków chińskich. Najpierw dużo czytaj, a potem wpisuj, taka rada... Kup jakiś zegarek, a nie ten chłam. Pozdrawiam Iko
Profesjonalne podejście do problemu to jest to ! Nie ukrywam, że gdy kiedyś rozmyślałem nad dołączeniem do potencjalnych nabywców Nav Chrono, to jakoś teraz powoli (a może w zasadzie bardzo szybko) odsuwam myśl o zakupie Steinharta. Takie wpadki o podstawowym dla producenta znaczeniu nie powinny się zdarzać. Przypomnę, że S NIE jest producentem zegarków S, a jedynie ich sprzedawcą, ale to zdecydowanie NIE umniejsza winy braku kontroli nad tajemniczym producentem, który z kolei ma w nosie kontrolę jakości na poziomie szkółki niedzielnej. Niestety - starsi i mądrzejsi koledzy mówili (pisali) - tanio =/ dobrze... pozdrawiam Iko
Panowie, co mniej więcej 3 strony ta sama kwestia - OBOWIĄZKIEM wklejającego jest dodanie paru słów wyjaśnienia - kim ta osoba jest. Sirluke - nie tylko michu nie wie, kto zacz. Nie róbcie znów zadymy = to było ustalone. Pozdrawiam Iko
Atlantic to Atlantic, a Tosal to Tosal. Lata 50-te. Wartość jakieś 100 pln w tym stanie max. Ale tu się wkleja inne zegarki, więc nie śmieć. Pozdrawiam Iko
Podoba się, tylko modele na Skandynawię nazywa się Varldsmastarur (a z przegłosem). Jeśli masz napisane, tak jak w poście, masz podróbę. Pozdrawiam Iko
Sens to może i jest, ale jaki ma sens oddawanie go właśnie do Głowackich? W nim siedzi chyba 2801, więc każdy w miarę normalny zegarmistrz powinien sobie dać z nim radę. Pozdrawiam Iko
Już kiedyś pisaliśmy o tym , by postujący podawali choć 2 słowa na temat osoby, której tożsamość nie jest powszechnie znana. Jeśli tego nie robisz: - uważasz siebie za kogoś innego = "lepszego", niż czytający (ja jestem WTAJEMNICZONY, a ty nie) - zmniejszasz swoje szanse na odpowiedź - ktoś może wyszukać potrzebną informację za Ciebie na przykład Gdzieś musi być jakaś równowaga pomiędzy tym, kto jest opisany np. na ostatnim zdjęciu jako Tom, a tym, to jest MB. Pozdrawiam Iko
Chyba nie rozumiesz istoty dokładności chodu. Żaden mechanizm nie jest dokładny sam z siebie, w odróżnieniu od kwarca, który jest taktowany elektronicznie 1Hz. W mechaniku "dokładność" rozumiana powinna być jako stabilność odchyłek, a nie precyzja wskazywania aktualnego czasu. Tym samym, mechanizm, który dzień w dzień spóźnia się np. regularnie o 30 s na dobę jest lepszy od mechanizmu przyśpieszającego np. raz 2, a raz 8s. Stabilne odchyłki dobowe powinno dać się wyregulować po prostu. Oczywiście im bliżej magicznego odchylenia 0 s, tym trudniej dokonać precyzyjnej regulacji. I tu pojawiają się smaczki typu łabędzia szyja itp..... Pozdrawiam Iko
Kolego nowy Po pierwsze - jest podforum "Zapytania" itp Po drugie - "zegarki naszych marzeń" też mają swój wątek. Po trzecie - całkiem niedawno ktoś pytał dokładnie o to samo.... Nie śmieć zatem i przenieś swoje zapytanie w odpowiednie miejsce. Pozdrawiam Iko
A to jest co najmniej ciekawe znalezisko. Na wiki o GO jest rotor z napisem "original" wersalikami. Mechanizm był ostatnią konstrukcją VEB G z czasów NRD. Tarcza powiedziałbym dość dziwna. Gneralnie zegarki z tymi mechanizmami, to produkty lat 1990-1994, kiedy z VEB zrobiło się GmbH. Ale to jeszcze nie było TO Glashuette Original, które znamy obecnie z pólek sklepowych. Pozdrawiam Iko
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.