-
Liczba zawartości
3501 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Nowe nabytki szwajcarskie i niemieckie
Bugs odpowiedział wocio19 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To tak jak u mnie, ledwo odebrałem GSa a tu czas w góry a to jednak nie jest zegar do poniewierania i wybitnie źle wygląda zużyty. Jak nie przepadam za chrono tak ten Zenith jest, hm, baardzo ok -
Mnie też jasna wersja bardziej się podobała, podobnie jak SBGV005, ale po przejrzeniu całego internetu i wszelkich możliwych zdjęć widać że w słabszym świetle jest zdecydowanie mniej czytelna, jest to zegarek raczej "dzienny" niż "wieczorowy", a na noc nie nadaje się żaden mimo sloganów o wyłapywaniu nawet najmniejszych ilości światła przez specjalne szlify na wskazówkach - jak jest ciemno to nie widać która godzina i już.
-
Seiko Presage SARX035 – recenzja z Grand Seiko i SDGM Brightz w tle.
Bugs odpowiedział temat → Testy i recenzje
Na początek - gratuluję recenzji, na pewno to sporo pracy To żeby nie było tak smutno, ponieważ mam szczęście posiadać hi-beata GS to Cię pocieszę - przepaść wykonania jest mniejsza niż mogłaby to sugerować cena. Powiem więcej, ten ciemny SARX jest niebezpiecznie podobny do Grand Seiko w kopertach linii 44GS i podejrzewam że konfrontacja na żywo mogłaby wypaść interesująco. Bardzo ważne jest jednak też to co "pod maską" - kwarcowy SBGV007 z topowym mechanizmem 9F83 jest zewnętrznie niemal odpowiednikiem hi-beata GMT SBGJ003 ( ta sama, tylko niższa koperta, identyczna bransoleta, takie same wskazówki, indeksy, data, nieco inna tarcza, dekielek pełny ale nie wiem czy nie piękniejszy niż przeszklony w mechaniku ), jednak cenowo stoi znacznie niżej. Różnic w wykonaniu nie ma, różnica w cenie - ponad dwukrotna głównie ze względu na mechanizm, a przecież kwarce 9F to też najwyższa światowa liga, tak technicznie jak estetycznie.- 100 odpowiedzi
-
nie idź tą drogą...
-
Dzięki chłopaki Bartek, ja się bardzo zastanawiałem czy SBGH czy SBGJ i czy biały czy czarny, ale ostatecznie stanęło na tym głównie ze względu na kopertę, a czarny bo o ile co do urody obu wersji można dyskutować o tyle w kwestii czytelności zwycięzca jest zupełnie jednoznaczny. No i te czerwone akcenty są miłe dla oka, w białej wersji nie-GMT jest chociaż niebieska sekunda a w czarnej nic. Wskazówki w modelach GMT faktycznie są lekko wygięte bo muszą być osadzone wyżej i nie mieściłyby się pod szkłem - nie przeszkadza mi to jakoś znacznie, w sumie jakoś nie zwróciłem na to szczególnej uwagi przed zakupem chociaż czytałem o tym w opisie bodaj wersji tytanowej. Proste byłyby ładniejsze ale coś za coś. oprzemysław, mam zegar z dystrybucji europejskiej ale nie polskiej. W Polsce nie widziałem GS nigdzie poza LuxTime a u nich na stronie jest tylko wersja biała i to za 31,5k - poza jakąś krótką promocją na SBGH001 chyba w zeszłym roku ( był bodaj za 17k ) ich ceny są bardzo wysokie, chyba taniej wyjdzie wycieczka do Japonii po towar.
-
Spoko, nieprędko tak zaszaleję... A robione starym aparatem, śmialiby się niektórzy
-
Też jakby hi-beat, piękny
-
Eh, no wiesz, to jednak tylko Seiko a nie AP
-
Żeby wątek nie zamarł - o Tisselu 18 stron, a o wszystkich GS ledwie 5, wstyd! - to kilka słów o naprawdę ciekawym zegarze: Grand Seiko SBGJ003 to jeden z trzech niemal bliźniaczych modeli, różniących się kolorem tarczy i wskazówki drugiej strefy a w przypadku zielonego SBGJ005 - konstrukcją rotora. Najważniejszą cechą wspólną jest mechanizm - pierwszy w historii Seiko werk typu hi-beat z funkcją GMT, czyli kaliber 9S86. Przeciętnemu użytkownikowi funkcja GMT jest podobnie przydatna jak zawór helowy, ale wskazówka ładnie wygląda stanowiąc kolorystyczną przeciwwagę do pozostałych a jeśli korzystamy z niej jako wskaźnika AM/PM to w stanie ograniczonej poczytalności pozwala zorientować się czy jest dzień, czy noc. To już coś. Ciekawostką pozytywną wynikającą z obecności GMT jest to, że wskazówka godzinowa przestawiana jest niezależnie od minutowej, ciekawostką negatywną zaś to że data nie przeskakuje elegancko równo o północy, np w ciągu 1/2000s jak w modelu kwarcowym, tylko stopniowo przełazi przez okienko zaczynając trochę przed 23 a kończąc mniej więcej o 0:15. W tym czasie najlepiej nie patrzeć na zegarek bo można doznać szoku estetycznego. Minusem też może być fakt że wskazówka sekundowa wersji białej nie jest już barwiona na niebiesko bo tą cechę przejęła mniejsza i grubsza wskazówka drugiej strefy. Tarcza w tym modelu jest czarna. Nie, to zbytnie uproszczenie - tarcza zwykle jest czarna i błyszcząca ale oglądana w niektórych warunkach pokazuje specyficzną promienistą fakturę zbliżoną ni to do szlifu słonecznego, ni to do słynnego snowflake'a - inżynierom GS przypominało to podobno zbocza oglądanej z okien studia projektowego Shizuru-Ishi góry Mt Iwate. Może tak właśnie wygląda jak się popatrzy przed dno kieliszka po sake? Jak i przez co by nie patrzeć, wyszło całkiem nieźle i taki swoisty kameleon jest naprawdę niesamowity. Nie trzeba dodawać że wszystkie elementy, włącznie z najdrobniejszymi detalami, są wykończone perfekcyjnie nawet oglądane przez lupę. Powierzchnie szczotkowane mają linie równoległe, części polerowane odbijają obraz bez jakichkolwiek zniekształceń - słynny szlif Zaratsu. Ogniwa bransolety - typowo dla topowych modeli GS 5-cio częściowe - mają elementy polerowane i szczotkowane a krawędzie delikatnie zaokrąglone, tak że nie ma mowy o jakimkolwiek wrażeniu ostrych brzegów. Łączenia ogniw na śrubki + w środku pin. Zapięcie skromne, niewielkie, bez jakiejkolwiek regulacji ale po dobraniu odpowiedniej długości bransolety niesamowicie wygodne i zawsze zatrzaskujące się z optymalną siłą i "klikiem". Logowana, zakręcana koronka ma typowe 2 pozycje robocze ale działa inaczej niż w klasycznych mechanizmach - w pozycji pierwszej porusza się sama wskazówka godzinowa, co ciekawe nie tylko do przodu ale też wstecznie, i niestety tylko za jej pomocą możemy przestawiać datę; w pozycji 2 przestawiamy wskazówkę minutową razem ze wskazówką GMT i w tej pozycji jest funkcja stop-sekundy, . Do zegarka oprócz książeczkowej instrukcji obsługi i książeczki gwarancyjnej dostajemy eleganckie niebieskie etui ze złotym logo Grand Seiko a w nim certyfikat zaświadczający że ten konkretny egzemplarz zegarka został przetestowany przed sprzedażą i spełnia normy ustanowione przez producenta jako Grand Seiko Standard - m.in. średnia dzienna odchyłka chodu -3s do +5s. Są też modele spełniające jeszcze ostrzejsze normy dokładności chodu i te mają na tarczy napis "Special" - od Grand Seiko Special Standard, tu średnia dzienna odchyłka musi się mieścić w zakresie -2s do +4s. Dla porównania - popularna norma COSC dla chronometru dopuszcza średni odchył dobowy w zakresie -4s do +6s. Mechanizmy są regulowane w 6 pozycjach i temperaturach, europejskie zwykle w 5. Na razie nie mogę jeszcze ocenić jak sprawuje się mój egzemplarz, producent sugeruje żeby poświęcić na to znacznie więcej czasu ale od innych właścicieli słychać że hi-beaty zwykle spełniają te wymogi z dużym zapasem. W porównaniu do wcześniej pokazywanego przeze mnie kwarcowego SBGV007 koperta ma ten sam klasyczny, przejęty z dawnej linii 44GS kształt, jest jednak w swej środkowej części znacznie grubsza. Dodając do tego przeszklony, również grubszy niż pełny w wersji kwarcowej dekielek otrzymujemy dość pękaty, ale nadal bardzo wygodny zegarek który w odczuciu na nadgarstku bardzo przypomina mi Omegę PO 42mm. Brakuje mi w nim lumy ale Grand Seiko to m.in. legendarne polerowano-szczotkowane wskazówki i na psucie ich masą luminescencyjną producent pozwolił sobie tylko w nielicznych modelach - swoją drogą z całkiem niezłym, ale jednak odbiegającym od klasyki efektem. Nie jest to zegarek tani, można powiedzieć że jest wręcz drogi a biorąc pod uwagę że to "tylko Seiko" - absurdalnie drogi ale za to mamy poczucie obcowania i posiadania czegoś perfekcyjnego i wyjątkowego i co bardzo rzadko zobaczymy na innym nadgarstku. A jeżeli zobaczymy - to najprawdopodobniej będzie to ktoś z forum zegarkowego I na koniec kolejna ciekawostka pokazująca, czym dla producenta jest GS - w instrukcji obsługi oprócz suchych informacji o tym co robić, czego nie robić i co ma jakie parametry znajdujemy takie coś - w oryginale może wiersz, w tłumaczeniu nadal coś jakże innego od tego co spodziewamy się znaleźć w takim miejscu: Thank you very much for purchasing the Grand Seiko mechanical watch Take hold of your watch softly Hear the watch ticking Tick tock, tick tock, tick tock Soft and faint, a dignified sound can be heard The sound can be called The crystal of the craftsmen's spirit and skill Handpicked parts assembled one by one Carefully, with craftsmanship, Giving life to a mechanical watch This is proven by the sound Talking about accuracy, Mechanical watches cannot be compared to Quartz watches, that is for certain However, the accuracy of a mechanical watch Is pursued by human hands Full of spirit and know-how of craftsmen A mechanical watch - complicated, sensitive, And having a human touch We would like to let all of you know The charm of a mechanical watch, which has no bounds So we made this handbook, mainly detailing the accuracy Wishing you will have a nice time With your Grand Seiko for a long, long time Seiko Watch Corporation
-
Burns, model świetny ale musiałem coś poświęcić bo to drogie bydlę jest
-
To świeżonka, wczoraj dotarł, ciągle nie wierzę że się na niego zdecydowałem....
-
To jeszcze raz Was pomęczę ale myślę że warto się przyjrzeć - zegar na nadgarstku nie robi jakiegoś piorunującego wrażenia ale po dokładnym obejrzeniu okazuje się że precyzja wykończenia jest powalająca, przejścia z powierzchni szczotkowanych ( wszystkie linie równoległe! ) do polerowanych ( szlif Zaratsu ) w okolicach połączenia z bransoletą - sami popatrzcie...
-
Tak, to byłby świetny zegarek dla kolegi @raphaela - można oglądać przez lupę i nie dość że nie da się znaleźć żadnych wad ( no dobra, ja mam tylko 20x ), to jeszcze jest wielka frajda jak się odkrywa drobiazgowość wykończeń To jednak nie jest ta sama koperta co w kwarcowych SBGV005/007 - zdecydowanie wyższa.
-
To ja podobnie i chyba już Tisell zostanie u mnie na zawsze bo kolega @esteta tak skutecznie go wszystkim obrzydził że pewnie nigdy się nie sprzeda. Jakoś się z tym pogodzę, to całkiem niezły zegar a ja mogę też nosić coś budzącego mniej negatywnych emocji
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ciekawa AT, to tą widziałem na Czasoholikach? -
U mnie dzisiaj prostsza wersja - chyba najwygodniejszy zegar jaki mam ale to chrono jest piękne i może kiedyś upoluję do zestawu
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie, jakaś zwykła berlińska, B cośtam.Dzisiaj też ciekawy widok - w restauracji, nie jakiejś ekskluzywnej, parka przy stoliku obok: on - Patek Nautilus, ona - Rolex GMT Master. W sumie odwrotnie by bardziej pasowało bo GMT na damskim nadgarstku dość masywnie wyglądał. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzisiaj w Berlinie widziałem Lamborghini Aventador cabrio w kolorze takim jak to wspomniane Ferrari - błyszczące złoto. Przynajmniej rejestrację miał jakąś normalną. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zakończony chyba przed czasem więc pewnie poszedł. Trochę drogi, i jak dla mnie - znacznie brzydszy niż klasyczna wersja. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kto kupił Snoopiego za 45k? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia. @Valygaar, tak to ten od Cocomo. Musi mieć niezłe plecy, jak Boguś z M3. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
http://rejestracja.blog.pl/2016/07/10/k1-rolex/ strach myśleć jaki to Rolex.... -
Chyba dwóch...
-
Popracuję nad tym w wolnej chwili
-
SBGV007
