Na zrozumienie w tym wątku na pewno nie liczę Oczywiście że widzę różnice między Davosą a Hulkiem, chodziło mi o klimat dyskusji. Wytłumaczę swój pomysł jeszcze tak - można sobie zapragnąć sprawdzenia jak się jeździ na rowerze szosowym, jeśli wcześniej nie miało się z takim do czynienia. Można w tym celu kupić karbonowy rower na elektronicznym osprzęcie za kilkadziesiąt tysięcy, ale kupując znacznie prostszy i tańszy też można się zorientować czy pozycja, geometria ramy, twardość, wąziutkie koła itp to w ogóle jest coś co wchodzi w grę czy nie. I jak komuś fatalnie się jeździ na Romecie i zdecydowanie lepiej czuję się na góralu to karbonowy Cannondale też tego nie zmieni, i wie że szosa to nie to. A jeśli odkryje że jest super to może kiedyś pomyśli czy na lepszym nie będzie bardziej super. Dobra, starczy już tego bo raczej się nie dogadamy.