Na pewno dałoby się zrobić lepsze zdjęcia ale ja ani na tym, ani przez lupę 20x nie jestem w stanie dostrzec niczego "niedorobionego". Można przyjąć, że w zakresie dostępnym normalnemu ludzkiemu oglądowi zegarki są wykonane perfekcyjnie - pod każdym względem ( tarcza, wskazówki, indeksy, koperta, bransoleta ). Z pewnych rzeczy nawet nie zdajesz sobie sprawy dopóki ich nie obejrzysz pod lupą - jak w pokazanym w zalinkowanym wcześniej wpisie, bo normalnie są tak drobne że ich nie widać albo nie zwraca się uwagi. Dodam jednak, że był to pierwszy raz kiedy oglądałem je aż tak dokładnie Dla porządku - trzy pierwsze zdjęcia to hi-beat GMT ( SBGJ003 ), ostatnie to połowę tańszy kwarc ( SBGV007 ) - różnic w staranności wykonania nie widzę. Trudno porównać różne produkty, dla przykładu wskazówki czy indeksy w Omedze są również wykonane doskonale - w sensie że nawet pod lupą wszystko jest równiutkie - ale stopień skomplikowania detali w Grand Seiko jest nieporównywalny do Omegi. W Omedze SMPc czy PO indeks to metalowa polerowana obwódka z wnętrzem z gładkiej masy świecącej, w Grand Seiko - skomplikowana w kształcie metalowa bryła o powierzchniach polerowanych, szczotkowanych i innych. Tarcza Omegi SMPc to błyszcząca doskonale czarna powierzchnia, tarcza w obu moich GS ma trudną do opisania fakturę ( w hi-beacie zupełnie wyjątkową, w kwarcu czarny mat przy dużym powiększeniu wyglądający jak ultradrobny papier ścierny ) - trudno mówić który jest lepiej wykonany. To, co jest, u obu producentów jest wykonane znakomicie i u obu ma się poczucie produktu wysokiej jakości. Z Rolexem nie mam porównania, miałem tylko krótko w ręce starsze modele Explorera i Suba i staranność wykonania samego zegarka wydawała mi się porównywalna ( bez lupy ), jedynie bransolety w tych starszych zdecydowanie gorsze ale w noszeniu całkiem wygodne. Nie ma jednak nic za darmo i GSy ze względu na liczne polerowane elementy dużo szybciej wykazują objawy "użytkowania" - noszony często SBGV ma już trochę mikrorysek na bezelu i polerowanych częściach bransolety, SBGJ miał iść do ludzi więc do tej pory większość życia spędził w rotomacie i jest bez skazy ale pewnie niedługo bo dojrzewam do decyzji żeby go jednak zostawić, to niesamowity zegar, nieprzypadkowo jego zielony bliźniak otrzymał nagrodę Petite Aiguille na Grand Prix d'Horlogerie de Geneve w 2014. Omega SMP czy PO dużo trudniej łapie takie ryski bo to jednak inne konstrukcje, nurkowe ( choćby bezela ), SMPc jest dotąd idealna mimo że w ostatnim roku był to najczęściej noszony przeze mnie zegarek - z poszanowaniem, ale bez przesadnego oszczędzania.