zezłomowałem takiego pod koniec 2023. 1.4, rocznik 1999. idealne auto do kręcenia się. nigdy się nic w nim nie zepsuło. nic. po prostu zgnił i już nie było do czego łatać. silnik i skrzynia do końca igła. szyby na korby, siedzi się bardzo nisko, dobra widoczność, zero elektroniki. w przeciwieństwie do sunny'ego mniejsze problemy z parowaniem. jak wsiadam teraz w służbowego, z jakimiś ekranami, systemami, pikaczami, to mi się tęskno robi.