Tylko jaki jest sens wymieniania koperty i tarczy w pamiątkowym zegarku? Już chyba lepiej zlecić dolutowanie prętów na stałe. Bo zaraz z zegarka po dziadku zostanie werk i wskazówki. Co do cen całych zegarków, to za 150-200 zeta trafiają się takie w znośnym stanie. Chyba, że ja mylę modele, nigdy mi te "klasyczne" Doxy nie leżały, więc się nie zagłębiałem. Jak się mylę, to mnie opieprzcie i poprawcie. Odnośnie do Głowackich: moim zdaniem ich robota jest taka, że od razu widać, że tarcza była robiona. Nie wiem, czy renowacja na tym powinna polegać...