Cóż mogę Ci napisać, Księgi rzeczywiście nie są lekturą dla każdego, książka odpowiada i historycznych wydarzeniach dziejących się w Polsce w połowie XVIIIw. ale językiem literackim a wartość genealogiczna jest trochę obarczona błędami, nie mniej to była obowiązkowa pozycja przynajmniej dla mnie. Nie mogę się wypowiedzieć w 100% jako że jestem w połowie, niestety czas świąteczny, a skupienia wymaga. Co do samej genealogi to teraz jest dużo łatwiej niż kilka lat temu, archiwa są systematycznie dygitalizowane i udostępniane online, oczywiście poruszanie sie po nich wymaga trochę wprawy ale jest do opanowania przez każdego w miarę potrzeb i chęci. Ja cofając się od aktu do aktu trafiłem właśnie do społeczności Frankistów osiadłych pod koniec XVIII w Warszawie, a z takich książek jak "Frank i Frankiści Polscy" Aleksandra Kraushara z 1895 oraz Neofici polscy : materyały historyczne - Jeske-Choiński Teodor dowiedziałem sie skąd pochodzą moi przodkowe, czyli Busk, Korolówka, Sidorów, Kamieniec Podolski. edita: zapomniałem dopisać że "Jakubowe Księgi" mam dwie bo dostałem drugą w prezencie więc z chęcią bym się na coś wymienił gdyby ktoś chciał