Wiem, że to niezbyt klasycznie, ale do garnituru zakładam Omegę Seamaster 300 na bransolecie. Ma idealne wymiary i jest tak wspaniale "obła", że bez problemu wślizguje się pod każdy mankiet. Poza tym, garnitur noszę bardzo często, jest w sumie moim ubraniem roboczym i nie czuję się w nim odświętnie czy "niedzielnie", więc mogę chyba lekko nagiąć kanony elegancji. Przyznaję jednak, że myślę o jakimś "garniturowcu" z białą lub kremową tarczą na lato i bardziej "galowe" okazje. Może Tissot Visodate, a może Orient Bambino...