Akurat z tym Junghansem nie jest tak źle, nie jest wcale taki mały jak na wintydża (38mm bez koronki i przycisków chrono), ale tyle jest cudownych vintage, które niestety ze względu na mały rozmiar wyglądają na moim nadgarstku jak damki... Swoją drogą, wyrosłem już z fascynacji zegarkami-patelniami o kopertach 45-47mm. Obecnie mój akceptowalny "rozmiar" to max 40-42mm. I czy naprawdę on wydaje się taki mały na mojej łapie (18,5)? Dla mnie jest idealny, jak na wintydża: