W zalewie falsyfikatów nawet marne, ale pewne sztuki zyskują wartość, często irracjonalną. Założę się, że na te destrukty znalazłoby się wielu chętnych.
Bez obawy, nie mam zamiaru składać fałszywki. Od lat poszukuję i kolekcjonuję elementy wojskowego wyposażenia z I i II w. św., ale jak macie obawy, to nie ma problemu. Zadołować wszystko z powrotem, bo jak to trafi na rynek, to pojawi się wysyp Dienstuhrów:-)
Dzięki serdeczne. Niestety w ciągu 12 godzin spóźnił 2 minuty i chyba wymaga regulacji. Przegląd niby miał, ale zobaczymy, czy nie dam go na dodatkowy serwis do zaufanego majstra.
Ostatnio doszedł do zestawu taki garniturowy Zenith. Produkcja z lat 1967-69, cal. 2542. Koperta stal 36 mm. Te "paprochy" to jakieś odblaski świetlne, fotka niestety robiona wieczorem.
... i dlatego po wydarzeniach w Monachium utworzono specgrupę GSG 9. A co do samego zegarka, to trochę żal, że nie ma na tarczy "Made in Germany", byłby jeszcze bardziej klimatyczny.
Wyprodukowano go w 1972 roku na Olimpiadę w Monachium. Firma Junghans była podczas tych igrzysk oficjalnym "odmierzaczem czasu". To właśnie w czasie tej Olimpiady palestyński "Czarny Wrzesień" przeprowadził atak terrorystyczny na izraelskich sportowców w wiosce olimpijskiej, zakończony masakrą po nieudanej próbie odbicia zakładników na lotnisku...
Przeszedł tylko standardowy przegląd (czyszczenie, smarowanie) i delikatną polerkę koperty. Tarcza jest w stanie oryginalnym, nawet patyna na totalizatorach świadomie nie została oczyszczona. Nieoryginalne jest tylko szkło, ale podjęte zostały starania o pozyskanie oryginału. Jest zaskakująco dokładny - gubi zaledwie 2-3 sekundy na tydzień!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.