"A na imię jej będzie Aniela" - kolejny po "Morderstwie pod cenzurą" i "Kinie Venus" tom przygód lubelskiego komisarza Maciejewskiego, autorstwa Marcina Wrońskiego. Świetnie napisany kryminał osadzony w realiach przedwojennego "szemranego" Lublina, do którego autor czerpał inspiracje m.in. z lektury lubelskiej prasy codziennej okresu międzywojennego i okupacji. Niesamowity klimat, niezła intryga, jędrny i żywy język (również gwara kryminalna i jidisz). Dla mnie jako Lubliniaka książki Wrońskiego to absolutny rarytas! Nie jest to może arcydzieło sztuki literackiej, ale czyta się je jednym tchem! W pierwszym tomie komisarz Maciejewski prowadzi śledztwo w środowisku lubelskich bankierów, dziennikarzy i lokalnych notabli. Akcja drugiego tomu toczy się głównie w żydowskich dzielnicach i zaułkach przedwojennego Lublina. Trzeci tom to już czas okupacji i śledztwa Maciejewskiego uwikłanego w pracę policyjną pod niemieckim zwierzchnictwem... Polecam kryminały Wrońskiego nie tylko Lubliniakom.