Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. Gratulacje, bo parki zawsze się lepiej chowają. Jako entuzjasta Kirowskich szczególnie gratuluję czarnego, bo rzadko się go spotyka. pozdrawiam Narfas Bardzo ładny stan. Rzeczywiście Zwiezdy zazwyczaj są spotykane w słabym stanie, bo większość miała chromowane dekielki, które w końcu przeżerał pot, a szczelność w nich nie istnieje, więc tarcze są zazwyczaj uszkodzone od wilgoci. Te ze stalowych wytłoczek zazwyczaj lepiej się zachowywały. Srebrne i złote to rzadkość, widziałem tylko kilka, nie mam żadnej. A co do tarcz: rzadkością są te prostokątne, ostatnio bardzo mało się ich spotyka... pozdrawiam Narfas
  2. Już ponad 100 zł za składaka. http://allegro.pl/molnia-100-sprawna-mounia-molnija-molnija-bcm-i4071107674.html Werk to "cienka" Mołnia z Moskwy, lata 50, w mocno przeciętnym stanie. Tarcza też z lat '50. Wskazówki kombinowane. Koperta od "grubej" Mołni z Czeljabińska, lata '90. Widać zresztą od razu, że koperta jest przewidziana do wyższego werku niż ten który w niej teraz siedzi. Jeden z paskudniejszych estetycznie składaków jakie ostatnio widziałem. Może by się nadało chociaż na pasówkę, ale werk trochę za bardzo zryty do przeszklonego dekla. pozdrawiam Narfas
  3. Nie do końca znam się na zegarkach niemieckich, ale ta Doxa ma chyba mechanizm z Pforzheim... Poza tym stylistyka wskazuje oczywiście na późne lata '40. Edit: różne rzeczy już widziałem z ponaklejanymi kalkomaniami z runami i trupimi czachami, łącznie z Pabiedami i Mołniami, ale Kirowski krabik to jednak dla mnie pewna nowość. http://allegro.pl/zegarek-na-reke-oficerski-waffen-ss-nowy-pasek-i4070476758.html pozdrawiam Narfas
  4. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Prawdę mówiąc o produkcję tego werku również podejrzewałbym starego dobrego Adolfa Schilda. pozdrawiam Narfas
  5. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    No to Kaidos w końcu tu też pochwalił się Hanhartem. Ten zegarek, ze względu na wartość historyczną, kolekcjonerską i, no cóż, materialną zmiata większość rzeczy pokazywanych w tym wątku. Gratuluję raz jeszcze. pozdrawiam Narfas
  6. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie, po prostu ten zegarek wzorniczo i technologicznie narzuca takie a nie inne datowanie, a numerek 48 z dekla pasuje mi do tej teorii. pozdrawiam Narfas
  7. Żeby nie było nieporozumień: wkleiłem zdjęcia 3 zupełnie różnych zegarków, do studiów porównawczych wzornictwa tarczy i zdobień mechanizmów... pozdrawiam Narfas
  8. Do studiów porównawczych: ...i ciąg dalszy studiów porównawczych: Tak mnie jakoś naszło na szukanie analogii. Gratuluję, oczywiście! pozdrawiam Narfas
  9. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Jak się już rozpędziłem, to wkleję jeszcze jeden z nie aż tak dawnych nabytków, który chciało mi się obfotografować. Stalówka z końca lat '40. Szkiełko trochę popękane ale wygląda na oryginalne, tarcza nieco zmęczona, reszta w znacznie lepszym stanie. Dekielek zakręcany, sygnowany tylko od wewnątrz. Numerek sugeruje rok 1948, co jak dla mnie wygląda bardzo prawdopodobnie. W środku GP cal. 27BE, czyli AS 1149 z bajeranckimi sygnaturami. Stan, jak widać, bez zarzutu. pozdrawiam Narfas
  10. Obie tarcze są jak najbardziej OK, a takie koperty pojawiają się w co najmniej kilku katalogach z lat '70. ... nie wspominając o tym, że w przypadku radzieckich zegarków najciekawszych rzeczy nie znajdzie się a katalogach (np. krótkie serie dla wojska), ale to zupełnie inna historia, która dotyczy również radzieckich kieszonek i ich kopert. pozdrawiam Narfas
  11. Tak właśnie powinno być. Na kopercie jest warstwa tlenków (oksyda) w kolorze "ruskiego złota", reszta w kolorze zwykłego złota. Ciekawe, spora ilość podróbek spowodowała, że egzemplarze w dobrym stanie stają się podejrzanie. W następnym odcinku można się spodziewać zegarków picowanych, a następnie patynowanych. pozdrawiam Narfas
  12. Ja tam się z kolei zastanawiam, ile tarcz w stanie NOS, jeszcze w bibułkach, zalega po co starszych zakładach zegarmistrzowskich. W latach '50 była co prawda bida z częściami, ale już w latach '60 chyba każdy zegarmistrz brał zapobiegliwie "na zapas" i czasem wypływają na rynku. pozdrawiam Narfas
  13. Zdecydowanie nie jest to produkcja radziecka. To raczej Niemiec z lat '40. Prędzej dostaniesz odpowiedź, jeśli spytasz we właściwym dziale: http://zegarkiclub.pl/forum/forum/175-pytania-o-stary-zegarek/ pozdrawiam Narfas
  14. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    No ale co? Jest stalowy i to jest krabik, tyle że nieco dyskretny (uszy nie odstają aż tak bardzo jak w typowych krabach). pozdrawiam Narfas
  15. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Co by tu jeszcze wkleić z w miarę niedawnych nabytków... Może ten zupełnie przypadkowy: Stalowy krabik z bliskich okolic roku 1950. W środku bardzo ładnie. Coś, co na pierwszy rzut oka wydawało mi się FHFem, okazało się Tissotem cal. 27-1T. Rzecz wydaje się w całości oryginalna łącznie z koronką i sekundnikiem. Szperając w sieci znalazłem bardzo podobny egzemplarz z nieco inną tarczą, reszta jest identyczna. (fotka powyżej pochodzi z uhrforum.de) pozdrawiam Narfas
  16. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Jak tak pomyślę, to rzeczywiście ostatnio ich nie widuję, a jeszcze parę lat temu było tego na pęczki. Ciekawe. W środku oczywiście niekoniecznie musi być Mołnia. To są dość typowe polskie (i czeskie) pasówki z lat '50. Koperta z modnego wówczas aluminium lub taniego chromowanego/niklowanego cynkalu (mosiądz w polskich pasówkach z tego okresu raczej nie jest spotykany). W środku mogło być wszystko od sasa do lasa, łącznie z cylinderkami z początku wieku. Tarcze wykonane jakimiś metodami fotochemicznymi (do teraz można kupić na A. takie, nawet jeszcze nie wycięte) ale spotykało się również tarcze miedziowane albo, jak widać wcześniej w tym wątku, malowane na czarno. No i te ręcznie malowane nazwy na tarczach, co tam podpowiedziała wyobraźnia zegarmistrza lub klienta... pozdrawiam Narfas
  17. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    O, to nawet nie wiedziałem. Ja mam chyba dwie Avie (w tym jedna opisana na tarczy jako Revue), a kupiłem je dla werków. W jednej jest Saljut z końca lat '40, a w drugiej Mołnia z Czeljabińska z bodaj '54 roku, jeszcze ze starym, gwiaździstym logo fabryki. pozdrawiam Narfas
  18. Były takie. Pabiedy wodoszczelne, ze zakręcanym deklem i antiszokiem są, o ile wiem, umownie nazywane "Pobiedą De Luxe". Rzecz rzadka, ale nie unikalna. Gratulacje! pozdrawiam Narfas
  19. Ja rozumiem, że Mołnie to świetne zegarki, a "stare" pasy są cenione kolekcjonersko, ale ponad stówę za egzemplarz w takim stanie? http://allegro.pl/show_item.php?item=4065217796 pozdrawiam Narfas
  20. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dziękuję za pomoc! To dotyczy napisu na deklu, napisu na werku, czy obu z nich (wyglądają dość podobnie)? pozdrawiam Narfas
  21. W pierwszym przypadku z jakiegoś powodu odbiór tylko osobisty, w drugim przypadku mechanizm zdaje się nowszy od reszty zegarka. pozdrawiam Narfas
  22. Przecież Saljuty miały zupełnie inne koperty... Edit: Saljut powyżej ma oczywiście wskazówki z d*py, ale reszta jest prawidłowa. Edit2: o, tutaj jest wszystko kosher: pozdrawiam Narfas
  23. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Niekoniecznie. Longinesy opatrywali napisami "longhin" , fonetycznie, po persku, albo nazwiskiem dystrybutora. Przy okazji, jeszcze jeden zakup. Wojskowa Eterna dla Wehrmachtu, początek lat '40. Czarna tarcza, luma, dekiel zakręcany, i to na klucz, no i antiszok. Brakuje bigla do zawieszenia, o ja biedny... pozdrawiam Narfas
  24. Uff... Jakiś czas mnie nie było i 3 godziny przeglądałem wątek, ale tak naprawdę szlag mnie trafił tylko przy jednej focie, tej powyżej. No żesz k##### mać, za jednym strzałem, na jednej focie mamy, o ile się nie mylę. K-43 z Drugiej Moskiewskiej z lat '30, jeszcze z motywami roślinnymi na rancie, drugiego K-43 ze Złatousta, ZIMa na LIPie od Masliennikowa, Iskierkę 17 kamyków i jeszcze Mołnię na dokładkę. To w zasadzie pełny przegląd ruskich kieszonek jakie warto mieć. Piękny, epicki zakup. Jakbyś chciał się pozbyć któregoś K-43 albo ZIMa, daj znać. A u mnie nudy. Ateistyczna Trójca z lat '70. Za jednym strzałem trafiła się minikolekcja z jednej dekady. Popularna wersja z niebieskimi wskazówkami, rzadziej spotykana ze złotymi i rzymianka w rzadko widywanej kopercie. W środku oczywiście 3602 w wersji typowej dla lat '70: werki już bez pasów, ale jeszcze z fazowanymi mostkami. Przy okazji widać trzy typy regulatorów: długi, późniejszy krótki oraz precyzyjny, produkowany tylko przez najwyżej dekadę. pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.