Przyglądam się temu Atlanticowi i albo tarcza nie była ruszana, albo odnowiono ją bardzo, ale to bardzo dobrze. Wbrew pozorom właściwie przechowywane zegarki lub tarcze potrafią zachować się w stanie idealnym nawet po kilkudziesięciu latach. Zwracam uwagę na właściwie pociemniałe kropki lumy, to niezły wyznacznik, trudny do podrobienia. Jak na moje kaprawe tarcza oryginalna, w pięknym stanie. Poza tym: serdecznie gratuluję LIPa, to rzadka rzecz w zalewie omeg i innych zenków w tym wątku, a to była bardzo porządna firma, do której czuję wielki sentyment. W dodatku to supercompresor, tak poszukiwany przez kolekcjonerów! pozdrawiam Narfas