Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. Dokładnie tak. 1. tarcza z aukcji wklejanej przez Zdzisława pochodzi z Mołni open face, nie hunter. Koperta to wersja popularna w latach '80 i '90. 2. na wcześniej wklejanej aukcji mamy rękodzieło pochodzące prawdopodobnie z Ukrainy. Różne rzeczy tam robią ze zegarkami, niektóre nawet interesujące, ale większość jest jednak dość obciachowa (jakieś KGB, smiert' szpionam, a nawet Mołnie z ponalepianymi nazistowskimi oznaczeniami, robione na zegarki wojsk pancernych). Szkoda że nie zapisałem fotek tego ostatniego, bo to było małe arcydziełko metaloplastyki i postarzania. pozdrawiam Narfas
  2. Narfas

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    E tam "pozamiatałeś". Po prostu wrzuciłem zdjęcia które miałem pod ręką. Omikrony rzeczywiście lubię, ale mam tylko dwa, te co powyżej. Na Alle znalazłem teraz 3 Omikrony, ale wszystkie w słabym stanie, a w dodatku jeden na FHFie 96-4, za którym nie przepadam, szczególnie w wersji młotkowanej. Na tymże samym Allegro pojawiły się co najmniej 2 razy Omikrony w wersji NOS czy MINT, ale w swojej naiwności myślałem, że jak wpiszę w snajpera ponad 500 to mam 100% szans na wygranie zegarka jakiejś bliżej nieznanej marki. Okazało się jednak, że nei tylko ja je lubię i obydwie aukcje wdupiłem. I tak nie dałbym więcej. BTW: szukam sygnowanych koronek do Omikronów. Prościej znaleźć NOSa niż samą koronkę... pozdrawiam Narfas
  3. Narfas

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Hmm... różności noszę, a w archiwum mam tylko kilka fotek dokumentacyjnych. Niektórym z powyższych przydałoby się czyszczenie tego czy owego, ale jakoś zawsze to przesuwam na "świnty Nigdy" i na rękę trafia coś innego. pozdrawiam Narfas
  4. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Numer kalibru masz na zdjęciu, to GP cal. 480. NIe wiem co było kalibrem bazowym, ale podejrzewam jakiegoś ASa. Nie wiem z którego roku pochodzi zegarek, ale jego estetyka sugeruje przełom lat '70 i '80 (chociaż to zbyt precyzyjne datowanie, tu łatwo się pomylić, generalnie zegarek mógł powstać od późnych lat '60 do wczesnych lat '80). Poza tym: piękny stan, gratuluję. pozdrawiam Narfas
  5. Mam wrażenie, że to jedna z tych aukcji z kupą śmieci + parę co bardziej interesujących kawałków na wierzchu. Lubię ryzykowne aukcje, ale IMHO to jest samobójstwo. pozdrawiam Narfas
  6. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Hmm... ale przecież nawet na focie widać pod balansem puncę głoszącą że to ETA 2783... http://www.ranfft.de/cgi-bin/bidfun-db.cgi?10&ranfft&&2uswk&ETA_2783 pozdrawiam Narfas
  7. Różne rzeczy już widziałem, ale ta oferta nie pozostawiła mnie obojętnym. http://allegro.pl/kirowskije-poljot-km1-i4201404513.html Strona z ofertą w klasycznym stylu wczesnych lat '90. Opis równie wstrząsający (Sputnik wypuszczony z okazji lotu Gagarina). Jakie zegarek ma wskazówki każdy widzi. Jest nawet filmik! Całość za jedyne 250+ship... pozdrawiam Narfas
  8. Jak wspomniałem w poprzednim poście "Nówek tego wzoru chyba jeszcze nie widziałem.". Wiem że to nówka. Na fotach wygląda na nieźle zrobioną. pozdrawiam Narfas Edit: wow, prawie 2 stówki z wysyłką za Rossiję? http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4170105179
  9. Nówek tego wzoru chyba jeszcze nie widziałem. http://allegro.pl/show_item.php?item=4200654223 Prawdę mówiąc robi na mnie dobre wrażenie, pomijając zbyt grube nadruki. pozdrawiam Narfas
  10. Jasne, byłoby fajnie, szczególnie chrono. Naoglądałem się sporo Mołni i trochę sam mam, ale i tak co jakiś czas coś mnie zaskakuje. BTW: chętnie kupię Mołnię chrono 3617 w sensownej cenie. pozdrawiam Narfas
  11. Muszę to kiedyś ogarnąć i obfotografować swoje graty. Jakieś fotki wrzucam od czasu do czasu, na przykład tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/97762-molnija/ Jest tam też trochę dodatkowych informacji na temat 36xx. Pod tym linkiem powyżej chyba to już wyjaśniałem, ale generalnie chodzi o to, że to czterocyfrowe nazewnictwo wprowadzono dopiero jakoś tak na początku lat '60. Wcześniej Mołnia to była Mołnia, Iskra to Iskra i tak dalej, nikt nie bawił się w nazewnictwo kalibrów. Nazewnictwo jest czterocyfrowe, dwie pierwsze cyfry oznaczają średnicę werku (w przypadku werków o innych kształtach niż okrąg trzeba przeliczać wg wzoru), dwie następne cyfry oznaczają właściwości werku wg tabeli: Jak widać "3601" oznaczałoby werk o średnicy 36mm (to się zgadza) bez wskazówki sekundowej, za to z antiszokiem (i tutaj nic się nie zgadza). Dodatkowo, tak nazywane są werki z lat '40 i '50, kiedy ta specyfikacja po prostu nie istniała i nie mogła obowiązywać. Tej niepoprawnej nazwy używają kolekcjonerzy, żeby jakoś odróżnić niską i wysoką Mołnię, no i się to tak niepoprawnie utrwala... Nazwa чк-6 też jest niepoprawna, z innych powodów. Przyplątała mi się fotka, więc jako bonus: trzy typy regulatorów używanych w latach '70: długi, krótki i precyzyjny. I jeszcze jednen bonus: znalezione gdzieś w sieci porównanie Mołni z jej pierwowzorem: Cortebertem 620: pozdrawiam Narfas
  12. Dokładnie tak. Wykres obejmuje daty i niektóre zmiany technologiczne w produkcji werku opartego na licencji Corteberta 620. Dwuprzyciskowe chrono 3017 jest zdaje się oparte na Venus. Z tego samego powodu nie wymieniam zegarów stołowych, gabinetowych, kominkowych, czołgowych, lotniczych etc. sprzedawanych pod nazwą Mołnia. Pominąłem też małe budziki Zaria, które używają parę części z Mołni 36xx. Zrobiłby się potężny bałagan, bo to materiał na książkę, nie na wykres. Nie czuję się aż tak kompetentny, no i nie cała produkcja Czelabińska mnie interesuje. pozdrawiam Narfas
  13. Dodam, że ten Kirowski jest nazywany "firanką", ze względu na ten słabo widoczny wzorek w centrum tarczy. Ten wzór tarczy był podstawą do tarcz "warszawskich". pozdrawiam Narfas
  14. Od jakiegoś czasu chciałem usystematyzować swoje wiadomości na temat Mołni, ale tak naprawdę to zrobię kiedy wreszcie uporządkuję ten stos złomu, który lubię nazywać swoją kolekcją. Na razie zrobiłem mocno wstępną wersję osi czasu z różnymi wersjami Mołni i innych mołniowatych. Obrazek jest duży, wiem. To ma rozmiar A4 przy 150dpi, jakby ktoś chciał to sobie wydrukować. Z tego powodu, wyjątkowo, podaję obrazek w formie linka. Lepiej to sobie otworzyć w osobnym oknie. http://szafran.civ.pl/watch/edukacyjne/molnija-timeline.jpg Edit: dodałem wersję w PDFie. http://szafran.civ.pl/watch/edukacyjne/molnija-timeline.pdf Uwagi: 1) Powtarzam, to w żaden sposób nie jest wersja ostateczna, tylko wstęp do dyskusji. Wykres będzie też uzupełniany, kiedy będę robił porządki w mojej kolekcji (a uzbierało mi się sporo Mołni). 2) Wykres zawiera zmiany techniczne i estetyczne, które wydały mi się istotne. Taka była jego idea. Nie zawiera bardziej szczegółowych informacji, które mogą być ciekawe i przydatne dla kolekcjonera: - zmiany w mikroregulatorze (poza poszukiwaną precyzyjną regulacją) oraz pewne zmiany w łożyskowaniu - zmiany w zapadce naciągu - zmiany w kole balansu, w tym ilości ciężarków - co subtelniejsze zmiany w wykończeniu mostków, w tym detale sygnatur - koperty, tarcze, wskazówki etc. zupełnie pominąłem - tu chodzi tylko o werki (wyjątkiem jest przejście ze szkiełek pleksi na mineralne, bo stąd wzięła się nazwa "Kristall") 3) o ile początki produkcji w Moskwie (i w sumie w Czelabińsku też) da się udokumentować, to potem zaczynają się schody - W okolicach roku 1969 przestano sygnować mechanizmy datą produkcji. - Na krótko wrócono do datowania mechanizmów w czasie od końca 1984 roku do początku 1986 roku (większość tych egzemplarzy pochodzi z 1985 r.) - ale to niezbyt często spotykane egzemplarze, najwidoczniej sygnowano tak tylko część produkcji. - Największa bariera informacyjna występuje po rozpadzie ZSRR (1991). Nawet za Stalina nie było tak szczelnego utajniania informacji. Za zadawanie głupich pytań można otrzymać głównie wp***dol. Zbyt dużo tam było niejasnych interesów. Jeśli macie jakieś foty które mogłyby dopełnić to zestawienie, byłbym wdzięczny. W przypadku zegarków po roku 1969 cenne byłyby też paszporty i inne papiery. pozdrawiam Narfas
  15. Ja tu widzę Zachód, który ma co prawda gołą d*pę i potężnego zeza, ale nie przeszkadza mu to wygrażać palcem. Nie do końca się zgadzam z taką metaforą... Dobra, koniec z polityką. pozdrawiam Narfas
  16. ...i jeszcze oficjalna fotka od Jurija L. pozdrawiam Narfas
  17. To jest Poljot 3105, spotykany do dziś w zegarkach postsowieckich np. w Buranach. Rzeczywiście, praktycznie to jest 3133 bez modułu chrono - i dlatego tak paskudnie wygląda. Po upadku Sojuza pakowano do zegarków wszystko co tam pozostało w magazynach - albo i przepakowywano mechanizmy do nowych kopert. Cuda, Panie. pozdrawiam Narfas
  18. Bo ja wiem czy taki garniturowy? Mocno nawiązuje do zegarków lotniczych z lat '30 (widać moją fascynację vintydżami), można oczywiście takie nawiązanie zrealizować na różne sposoby, ale tutaj IMHO wyszedł po prostu uniwersalny zegarek z vintydżowo-wojskowym sznytem. ...a jeśli chodzi o coś bardziej sportowego: mam też drugi zegarek, który ma u mnie dożywocie. Zrobi się cieplej, będzie noszony. Powyżej oczywiście znany i lubiany Seiko Samurai. pozdrawiam Narfas
  19. Narfas

    GERLACH

    Głośny rotor w 469? Bez przesady... Poza tym to jeden z najtańszych japońskich automatów porównywalny ze seikowym 7S spotykanym w "piątkach". Zresztą, w Monsterach (przynajmniej tych starszych) chyba też siedzi 7S. To są mechanizmy o całkiem porównywalnych parametrach. Ja tam na 469 nie narzekam, to werk tani, nie do zajechania i całkiem dokładny, chociaż przydało by się dokręcanie i stop sekunda. Wolisz nie wiedzieć, co wyprawiałem z Mako. Chwilowo mam coraz większą ochotę na jakiegoś Seiko na 6R15, najlepiej domestic market. Wygląda na świetny stosunek jakości do ceny, nawet wliczając w zasadzie nieuniknione opłaty graniczne. Offtop się zrobił, ale co tam... pozdrawiam Narfas
  20. Spoko, mayor, widziałem parę takich i wiem o co chodzi, tylko że znajomy kupił z pół roku temu takie morskie chrono Kirowa (przyznaję że bez pudeł i zawieszenia) za jakieś 2,5 tysia... Wiem też o jednej transakcji za 4 tysie. Na początku roku oglądałem próbę sprzedaży morskiego chrono od Poljota (rocznik '85, komplet z dwoma pudłami i zawieszeniem) i za chiny nie chciało zejść za równowartość 6 tys... Przyznaję, że te mechanizmy robią na żywo piorunujące wrażenie (miałem okazję oglądać też UN i coś z Glashütte), ale to Kirowski... wiem że do Polski trafiło z Rosji ładnych parę sztuk w okolicach roku 2000 i, o ile przygodni informatorzy mnie nie wpuszczają w maliny, chodziły wtedy w okolicach 1-1,5 tys. zł za komplet ze wszystkim. pozdrawiam Narfas
  21. Na cholerę mi właściwie te wszystkie zegarki? Ostatnio noszę albo ściorane wintydże, albo tylko jeden współczesny zegarek. Chyba zrobię rewolucję na bazarku. Oldskul, czyli jeden zegarek do wszystkiego. Pasuje do T-shirta i garniaka - i nie dam sobie wmówić nic innego. pozdrawiam Narfas
  22. Narfas

    GERLACH

    Taka specyfika rotora od ST-25. Można to nieco zmniejszyć dając trochę gęstego smaru na łożysko, ale zupełnie ciche to nigdy nie będzie. Jednym to przeszkadza, innym nie. To łożyskowanie jest dość "pancerne" i wydaje się bardzo trwałe, kosztem kultury pracy. Coś za coś. Jak nie lubisz delikatności/wrażliwości ETY równie jak pancerności ST-25 - rozwiązaniem jest zakup Japończyka (Seiko czy innego Orienta), co wydaje się swoją drogą niezłą alternatywą. pozdrawiam Narfas (właściciel czterech czy pięciu ST-25)
  23. Hmm... w sumie ciekawa rzecz... http://allegro.pl/pozlacany-poliot-na-chodzie-super-i4174088732.html Koperta z koronką wskazuje na Stolicznego. Dekielek "eksportowy" i Poljot na tarczy... W środku chyba 2409. Były takie Stoliczne eksportowe? pozdrawiam Narfas Edit: no nie wytrzymałem i kliknąłem. Wygląda jak eksportowa wersja tego: http://www.ebay.com/itm/RARE-BEAUTIFUL-OLD-KIROVA-STYLE-STOLICHNIE-POLJOT-WRISTWATCH-FROM-1950S-/141250983472?ssPageName=ADME%3AB%3AEOIBUAA%3APL%3A3160&nma=true&si=cY%252Bv7bxSbXMSg60ZKUX%252FYMzWSB0%253D&orig_cvip=true&rt=nc&_trksid=p2047675.l2557 Edit: z innej beczki: http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4146899635 Nie wiem co prawda po ile chodzą morskie Kirowy w zawieszeniu Cardana, ale cena wydaje mi się mocno od czapy.
  24. To jest werk China Standard (nazywany popularnie Szanghajem) w wersji skeleton. Nie taki zły werk oparty na jakiejś starej Miyocie, tylko że tłuczony w każdym chińskim garażu, więc z jakością jest bardzo różnie. Nawet na Allegro jest tego pełno jak się rozejrzysz. W każdym razie związki z ZSRR: żadne. pozdrawiam Narfas
  25. Moment, czy były takie tarcze sygnowane Poljot? Spodziewałbym się raczej Signała... no i nie wygląda mi na oryginał. Poza tym wszystko OK, tylko to chyba składak z czterech-pięciu różnych budzików... (jakby ktoś miał dokładnie taką kopertę, to byłbym chętny do negocjacji) pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.