Współczesna czy nie - to nadal piękny deck watch. Za obecną cenę wziąłbym z pocałowaniem ręki. Ten werk na żywo robi wrażenie. Nie zdziwię się jeśli cena przekroczy 1,5 tys., a jakby sprzedający strzelił lepsze foty to mogłoby być i ponad 2 tys. Chociaż, z drugiej strony, licytujący chyba wiedzą co chcą kupić, to nie ściorana Rakieta za 15 zeta. Poprzednio sprzedający chciał za to 3,5 tysia, ale jakoś nie było chętnych, ciekawe dlaczego. Sprawdziłem ceny na ebayu: od 600 euro w górę, czyli sprzedający też są optymistami. Realna cena, to, po szybkim riserczu, 300-500 euro, chociaż mogę się mylić, bo temat takich zegarków jest dla mnie tajemnicą. pozdrawiam Narfas Edit: a tak z innej beczki, niedawno z wielkim zainteresowaniem śledziłem aukcję pewnego składaka. http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=3710366977 Cena mnie zdziwiła, ale przynajmniej to było zrobione mniej-więcej z głową, chociaż właściwych wskazówek nie udało się dorwać sprzedającemu (szczególnie właściwej "żmijki" od budzika) ...ale to to jest już zupełnie po bandzie: http://allegro.pl/poljot-sygnal-budzik-lata-50-te-rarytas-i3741065983.html Swoją drogą, napotykam się tu i ówdzie na informacje o nowych ukraińskich tarczach. Jeśli potrafią zrobić coś takiego, to pełny szacun. Z drugiej strony: widziałem tarcze serwisowe z lat '30 i '40 jeszcze w oryginalnych bibułkach i wyglądały jakby wczoraj wyjechały z fabryki (tarcze, bo bibułki to raczej nie), więc nie zdziwiłbym się gdyby wylazły jakieś leżaki, tym bardziej że części były tanie jak barszcz i zegarmistrze potrafili brać to garściami. pozdrawiam Narfas