Niebieskich było/jest 1971 sztuk, chyba że chodzi Ci o to, że na forum były trzy.
Swoją droga, jak nas z @ledr nachodzą wspominki, to z rozrzewnieniem przypominamy sobie dyskusje ludzi: czy do czarnego do pary kupować niebieskiego i odwrotnie. Te zegarki po prostu leżały i 1971 sztuk w limitacji nie wydawało się takim małym wypustem. Aż dziwne, bo z kolei SoL LE, który został "zbudowany" na bazie standardowego JazzMastera roszedł się na pniu.
Uzupełniając: przez to wmawianie sobie, mnie do pełni szczęścia brakuje odkupić "tylko dwa" zegarki: C60 czarnego z zielonym bezelem i Airmana No 1 (pre Invicta). X-Wind też miał być za duży, o czym przekonywałem siebie przez parę lat, a teraz nie chce zejść z ręki... Trzeba się pogodzić, że zegarki kupujemy sercem i nie ma co sobie racjonalizować i obrzydzać, tylko nosić. Jak pojawiają się głupie myśli, to schować na do pudełka i zobaczyć po czasie czy głupie pomysły wywietrzały czy nie.