Oczywiście że masz rację ALE jak masz dużą łapę to King jest wygodny, nawet powiem że zima bardziej niż Roman, bo przez kształt łatwiej chowa się pod mankietem kurtki. GPW u mnie się nie przyjął, ALE obstawiam że winna była tutaj bransoleta, jakbym miał ten zegarek na pasku to kto wie - bo on jest całkiem ładny, jak na "G". Do GMW się nie przekonam - chyba że w czarnych gaciach, tyle że jaki jest sens płacić za "blaszaka' który wygląda jak 5000 na bransolecie kompozytowej? Choć nie powiem myślałem o tym - z tym że łapa mi wróciła do 20 cm i nie wiem czy jest sens kupować kolejna kostkę dla samego "mania". A Roman to, moim zdaniem, najbardziej udany, pod względem użytkowym, g-shock jaki powstał - jak juz gdzieś pisałem ma większość funkcji dostępnych w "G" jakieś tam drobne typu wibracje i interwały zostały pominięte, ale i tak jest nie do pobicia i uważam ze każdy miłośnik "G" Romana powinien mieć - choć przez chwilę. Reasumując - zgadzam się z Tobą niemal w pełni. Pod chmurka sprawdź, albo o zmroku W słońcu to nawet na tym było rewelacyjnie: ale tak było zdecydowanie lepiej: