-
Liczba zawartości
7597 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Daito
-
Szkoda że Casio wypuściło tylko krótką serią G-7800, jest ich co prawda 12 wersji ale były produkowane krótko i trudno złapać używkę w dobrym stanie, a jak jest to cena nie zachęca. To naradę świetny zegar, chyba w żadnym innym "G" nie ma takiej możliwości personalizacji zegarka jak w tym modelu i nie chodzi mi o możliwości wpisania w "przypomnieniu" swojego nick'a ale np 7 stopni kontrastu wyświetlacza i mistrzostwo świata moim zdaniem, możliwość ustawienia "bip'a" co godzinnego w taki sposób aby "darł się" co godzinę tylko w określonej części doby - np od 7-mej rano do 21-wszej - w dni powszednie a w weekendy już nie, niby nic a jednak nie używałem tej funkcji w innych zegarka właśnie ze względu na fakt że "bip" działa całą dobę, albo wcale.
-
Zdobienia nie są niczym złym - ale, moim zdaniem, mogą być uznane jedynie jako estetyczna wartość dodana, a nie "sztuka zegarmistrzowska". Zgodzę się jednak że jeśłi grawer polepsza parametrów pracy mechanizmu - to można takowy uznać jako wkład w sztukę zegarmistrzowską. Niemniej jak pisałem w moich postach prezentuję jedynie moje zdanie, które wyrobiłem sobie na bazie własnych obserwacji - i daleki jestem od kreowania się na jakiś, nawet najmniejszy autorytet A "chińczyk" którego pokazałeś wygląda świetnie. Nie do końca jestem przekonany co do tego czy Miyota robi niektóre mechanizmy dla Citizena, czy robi mechanizmy Citizena, na rynek zewnętrzny, rożne informacje można znaleźć na ten temat, choć faktycznie podstawowych kategorii mechanizmów Miyota jest 9 https://miyotamovement.com/ ale w zegarkach Citizen jest sporo nie ujętych w w/w wykazie mechanizmów/modułów czy "zespołów modułów" które można spotkać w czasomierzach tej marki. Podobnie jest w Casio.- wspomniana przeze mnie linia DW-5XXX od 1983 roku było 6 rożnych modułów występujących pod numerami: 240, 491, 691, 901, 1545, 3421 - można przyjąć że DW-5000C z 1983 roku i współczesny DW-5600E, czy okolicznościowy DW-5035D nie różnią się od siebie wizualnie, ani funkcjonalnie, jakoś drastycznie, ale regres w stosowanych modułach jest - tyle tylko że nie jestem przekonany czy na plus. Samych modeli z linii G-shock jest masę, co prawda zdarzają się przypadki że ten sam moduł obsługuje kilka modeli, ale i tak ich rodzajów jest wiele - poza linią g-shock Casio oferuje jeszcze sporo innych mniej lub bardziej zaawansowanych zegarków np Protrek, czy Edifice - niektóre moduły z G-shock'ów są adaptowane do Protrek'ów ale Edifice to zupełnie inna bajka.
-
Tak nieśmiało zaznaczę że w swoich wypowiedziach przedstawiam tylko moje zdanie w kwestii poruszanego zagadnienia. Nie tyle "sztuka zegarmistrzowska ogranicza się do przełomowych wynalazków [...]", co "moim zdaniem, wkład w sztukę zegarmistrzowską to wprowadzanie w życie przełomowych wynalazków i innowacji oraz ich wykorzystanie i popularyzacja" takim zdecydowanym przykładem współczesnym "sztuki zegarmistrzowskiej" może być Patek Philippe caliber 89, który to bardzo wyraźnie wskazuje czym może być i jak może wyglądać zastosowanie mechaniki precyzyjnej - stworzenie zegarka mechanicznego którego możliwości techniczne przewyższają możliwości zegarków kwarcowych jest sztuką - co prawda na posiadanie takiego zegarka, ze względów finansowych, mogą sobie pozwolić tylko nieliczni, ale dostęp do informacji o powstaniu i możliwościach tego zegarka jest powszechny. Podobnie wkładem w rozwój sztuki zegarmistrzowskiej można nazwać zastosowanie zmian materiałowych, oraz technologicznych w istniejącym mechanizmie z naciągiem ręcznym, które spowodowały wydłużenie jego rezerwy chodu do 5/7 dni, zastosowanie energii słonecznej do ładowania akumulatora zasilającego mechanizm zegarka, czy wykorzystanie do tego celu kinetyki, miniaturyzacja sensorów ciśnieniowych i wykorzystanie ich do wskazań wartości w zegarku. itd. Grawerowanie płyty mechanizmu, niezależnie od tego kto go wyprodukował, zwłaszcza przy pomocy maszyny grawerującej, w zegarkach produkowanych seryjnie, w kilkuset, czy kilku tysiącach egzemplarzy, moim zdaniem, można porównać do wydruku na drukarce laserowej "jelenia na rykowisku" który ryczy bo ma ciężkie życie... może się to podobać jeśli ktoś lubi taką "sztukę" - ale sztuka tego nazwać nie można. Inaczej rzecz się ma w przypadku grawerowania ręcznego mechanizmu - ale wtedy to też jest bardziej rękodzieło artystyczne niż sztuka zegarmistrzowska - jak ktoś sobie walnie ręcznie "Damę z gronostajem" czy widoczek na Giewont, na masce Matiza to to nie będzie wkładem w rozwój motoryzacji ani "sztuką mechaniki pojazdowej" - ktoś kto będzie chciał kupić tego Matiza może zechcieć zapłacić więcej jeśłi widoczek mu "podejdzie" albo powie że chcę zbić cenę bo maskę musi wymienić... z zegarkami jest lepiej bo grawery na mechanizmie i tak nie widać jak się zegarek ma założony na ręce Do rzeczy, w/g mnie nie można powiedzieć że Aztorin jest lepszym zegarkiem niż Casio (czy jakikolwiek inny) - można za to wskazać różnice które uzasadniają wybór Casio w relacji z Aztorin'em. Podobnie jak z Orient'em i Breitling'iem, Omegą,, Tissot'em itd - wszystkie te zegarki spełnia swoje zadanie - będą pokazywać czas, ale to ktoś zainteresowany zakupem musi dokonać decyzji czy warto płacić 1000 albo kilka tysięcy więcej za... na właśnie za co? Co do "klonowania" to się zgadzę - Chińczycy ewidentnie to robią nie tylko z Venusa 175 ale też z innymi mechanizmami np Unitas 6497 czy popularna ETA-2824 i wiele innych też występują w chińskiej "odmianie", ale rozmawialiśmy o zdobieniach a nie o klonowaniu
-
przepraszam pomyłka.... proszę o usunięcie
-
Ale my tutaj nie rozmawiamy o "zegarmistrzostwie na pewnym pułapie cenowym" tylko o zegarkach do 10 tys - sztuka to temat bardzo śliski bo aby zaistniała musi trafić na odpowiedni grunt - nikt normalny nie kupuje Orient'a, Breitling'a czy przedmiotowego w tym temacie Aztorin'a "dla sztuki zegarmistrzowskiej". To po pierwsze, po wtóre ktoś kto raz wygrał w RMF'ie bilety na operetkę nie staje się od razu melomanem... Nie jestem też pewien czy mechanizm na którym jest wygrawerowany "widoczek" czy "wzorek" to przekaz artysty który w "pocie i znoju" strugał coś na kawałku blachy miniaturowym dłutem czy pokaz możliwości maszyny grawerującej przenoszącej jakiś istniejący obrazek na tenże kawałek blachy Wydaje mi się że mamy nieco inne pojęcie "sztuki zegarmistrzowskiej", bo dla mnie pod tym pojęciem kryje się doskonalenie możliwości technologicznych w mechanice precyzyjnej - wkładem w sztukę zegarmistrzowską w/g mnie były np. takie wydarzenia jak wprowadzenie zegarka z wychwytem kotwicowym przez Ch.-F. Tissot & Son, wymyślenie koperty do diver'a, czy nawet zastosowanie lumy na wskazówkach, za niemal rewolucyjny wkład w tą "sztukę" uważam tez wprowadzenie w świat zegarków mechanizmu kwarcowego, a nie włożenie do zegarka mechanizmu z grawerem widoku na Alpy... "widoczek" może się podobać a może nie... druga sprawa jest taka że obecna technologia daje możliwości wykonania grawery na przedmiotach o grubości włosa wiec czy ja wiem czy grawer na mechanizmie zegarka to taka "sztuka" przez duże "S"??? Tak istnieją takie progi - np u mądrzejszych; luźne środki finansowe które można przeznaczyć na hobby, u tych "mądrzejszych mniej" zdolność kredytowa którą można zamienić na przedmiot przy pomocy którego można bądź chce się pokazać. Są też bariery technologiczne - tak żeby się nie zagłębiać najprostszy przykład: stal można wypolerować tylko do określonego poziomu... itd. Edit: Nie bardzo też rozumiem dlaczego jedne mechanizmy z "widoczkami" i "wzorkami" wygrawerowanymi na nich są uznawane za "sztukę zegarmistrzowską" a inne już jakoś mniej...
-
Wychodzę z założenia że zdanie każdy powinien wyrobić sobie sam, na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji a nie bazować na opinii innych Wszystko zależy od tego dla kogo i po co kupujesz zegarek - jeśłi; dla siebie a nie dla kumpli, jeśli; bo lubisz a nie żeby się "pokazać", jeśli; stać Cię żeby kupić zapasowy, oryginalny, pasek nawet jak kosztuje Xzł to "konkluzje" o których wspominasz nie mają żadnego znaczenia... niezależnie czy mówimy o zegarkach marki Aztorin, Orient, Casio czy Omega, IWC, itd. Za to jeśli kupujesz żeby się dowartościować, podnieść "ego", jeśli założysz potem temat "dlaczego akcesoria, czy serwis, do zegarka XXX tyle kosztują?" - to jest tak jak ze wspomnianym wcześniej przeze mnie rozmawianiem przez telefon bez zestawy GM w furze za "kupę kasy"... Powtarzam też że "przygodę z zegarkami" powinno się zaczynać od najniższej pułki np od Parnisa czy innych budżetowych "chińczyków" - potem iść wyżej, w pewnym momencie trafi się na próg którego już nie da się, albo nie warto, przekroczyć dla jednych jest to próg zdroworozsądkowy, dla innych jakościowy, a dla innych finansowy, relacja ceny do jakości. Ktoś tam zwraca uwagę na mikro-szczegóły, a ktoś inny ma je gdzieś, bo w okolicy 50-tki i tak wzrok się psuje, czasem nawet wcześniej... no i szkoda czasu na oglądanie zegarków "pod mikroskopem" Ja np. trafiłem na to forum mając na ręce diver'a Casio MD-310, które nosiłem 17 lat, co dzień, nieprzerwanie wiec pewnie "kilka razy" patrzyłem na tarczę - sprzedałem go na forumowym bazarku w cenie zbliżonej do ceny zakupu sprzed 17 lat - i do dzisiaj nie mam pojęcia czy sekundnik tam trafiał w indeksy, nigdy na to nie zwróciłem uwagi bo do niczego to nie było mi potrzebne - ważne dla mnie było to że zegarek był solidny, nigdy mnie nie zawiódł, pomimo trudnych warunków w jakich mi towarzyszył i spełniał moje oczekiwania technicznie. Dopiero na forum dowiedziałem się że sekundnik jest "taki ważny" ... Reasumując - każdemu w/g zdolności (finansowych), priorytetów, zainteresowania i potrzeb
-
W temacie G-7800 kolega Clusca jest specjalistą no i kolega Piowa http://zegarkiclub.pl/forum/topic/1669-podforum-mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w-zegark%C3%B3w-casio-g-shock/page-2399 post #47964 https://forums.watchuseek.com/f17/choosing-g-shock-dw5600-vs-g7800-713372.html
-
Pierwszą wersję blue - ale ostatnio częściej Big Mako nosze też niebieskie bo na 20cm nadgarstku lepiej wygląda.
-
Takie "bardziej robocze" bo przed czyszczeniem no i czekam na nowy pasek...
-
Mam Ray'a od dawna - nie będę się rozpisywał ale miałem Amfibię i tutaj nie ma czego porównywać, ani jeśłi chodzi o jakości wykonania ani o dokładność chodu ale porównując go do Breitling'a którego czasem zdarzy mi się pokazać w nadgarstkowych... to już aż takich różnic nie widać - W Ray'u tarcza ze szlifem, nakładane indeksy, świetna luma - Breitling to matowa tarcza, lekko wypukłe indeksy, luma "taka se", dokładność chodu mojego Ray'a to trochę poniżej +1s/24h (5s/7dni), w przypadku Breitling'a to 2s/24h... jakość wykonania koperty... może na tym skończę bo się nakręcę... no i w Breitling'u ETA siedzi... Breitling w piramidzie prestiżu - cokolwiek to znaczy, jest w klasie średniej, a Orienta tam w ogóle niema...
-
No ładny to on jest - ALE... 12,9,6,3 są płaskie, czy to tylko tak na zdjęciu wygląda?
-
Znaczy znowu "media kłamią".... Ja w swoim sam zmieniłem cena szkła, z tego co pamiętam około 10$ wyszła - nie wiem ile kosztuje mineralne ale obstawiam że jakby zegarek był o 10$ droższy to i tak były tańszy o jakieś 100 razy niż niż analogiczny zegarek "szwajcarski" ze szkłem szafirowym i mechanizmem "in house" A z tym szafirem to chyba jednak w Ray/Mako III już jest: https://www.ceneo.pl/72552232#tab=spec https://www.demus-zegarki.pl/product-pol-53877-Zegarek-Meski-automatyczny-Orient-Ray-Mako-III-RA-AA0004E19B.html
-
Widać że nie obserwujesz tematów związanych z Casio Nikt tutaj nie pisze że Aztorin czy inne "coś tam" jest zły - zwykłe różnice są wskazywane, to co dla jednego jest ważne dla kogoś innego jest totalnie bez znaczenia. Ludzie, z reguły, kupują takie zegarki które im się podobają i tyle... Takich pytań może być bez liku - po cholerę ktoś kupuję auto które ma 250KM, przecież w mieście jest ograniczenie do 50 a poza do 90? I pytanie najczęściej przeze mnie zadawane; po jaką cholerę ktoś kupuje auto za 200tys skoro w jego wyposażeniu nie ma zestawu głośno mówiącego do telefonu, i włącznika do kierunkowskazów? I potem jedzie 40km/h nie sygnalizując zmiany kierunku - bo rozmowę prowadzi ze słuchawką w ręce - jak dla mnie to masakryczna, totalna wiocha... Zaczynam nawet podejrzewać że to jakaś specjalna wersja typu debil-line czy coś... :D No i Orient już zdaje się w Ray'u oferuje szafir
-
Różnica miedzy Casio i Aztorin' em które są dostępne w tej samej cenie jest taka że za 10 lat dostępność do części i serwisu (choć z tym to akurat nie wiem czy to na plus) Casio będzie ciągły i nieprzerwany - a Aztorin... cholera go wie - ale założyłbym że po dwóch latach od zakupu klient musi radzić sobie sam bo nie słyszałem o autoryzowanym serwisie Aztorin... Poza tym rzadko jest podawane co siedzi w środku zegarka tej marki... a w Casio wiadomo - siedzi moduł Casio... Dla mnie to spora różnica, przy dwóch zegarkach w tej samej cenie... i nie tylko przy takiej samej, bo często zegarek kwarcowy mniej bądź bardziej znanej marki kosztuje sporo więcej niż równoważne w porównaniu Casio...
-
W cieniu mrocznej góry
-
To kwestia przyzwyczajenia - przy pierwszym GW-M5610 kombinowałem z paskami bo w moim odczuciu oryginalny pasek też był dziwny bo się zwężał i do zegarka trafił pasek od DW-5600MS-1D który jest nieco inny, ale w miarę użytkowania przekonałem się zarówno do oryginalnego paska jak i bransolety - jedynie co mi nie odpowiada to to że pasek od GW-5000 jest miękki i wolę pasek od GW-M, ale też wiem że często jest odwrotnie i wielu z nas woli ten od 5000... nie każdy lubi "paski aldente"
-
Hmmmm... zegarek świetny, ale albo nadgarstek albo pasek powinien być grubszy - wtedy nie byłoby widać tak tego "przeciągu" między uszami a paskiem
-
Fajne ma kolory na szkle - "toug solar" to "po brązowemu" jest napisane czy jakiś bliższy pomarańczy kolor? Na zdjęciach róznie to widać...
-
To chyba bardziej indywidualne odczucia - kostki z lat 80-tych są bardziej "zbite" i chyba nieco wyższe - wydaje mi się że tylko DW-5200 jest niższa i bardziej plaska ale kostka to kostka... na koniec i tak zawsze zakładam GW-5000
-
Sens jest - bo często w przypadku zegarków ściąganych z za UE nawet po doliczeniu cła i vat wychodzi taniej niż kupno w rodzimym sklepie Choć w sumie bardzo podobny model i u nas znaleźć można, tyle że niby mniejszy - bo z tą średnicą to nigdy nie wiadomo skąd sklepy biorą dane i bez tego białego "ringu" który "daje po oczach" https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-eco-drive-chronograph-at2396-86e
-
Nie spotkałem się - ale to pewnie dlatego że w przypadku Japończyków mechanizmy są można by rzec "in house" a szczególnie jeśli chodzi o zegarki z wyższej pułki - gdzie moduł jest robiony pod konkretny model, a nie odwrotnie jak to jest u Szwajcarów, albo rodzinę zegarków - np w przypadku Casio podobny moduł jest w modelach GWG, GWN i PRW ale każdy ma inny numer - trudno by było zrobić cennik w przypadku modułów/mechanizmów dedykowanych - w przypadku "Szwajcarów" jest prościej bo tutaj tworzenie zegarka jest oparte na istniejącym mechanizmie który jest produktem innej firmy. Poza tym dodatkowe utrudnienie jeśłi chodzi o Japończyków wynika z mnogości mechanizmów użytych w obrębie jednego modelu - np Casio DW-5X00 na przestrzeni 35 lat miało kilka różnych, nieco różniących się od siebie modułów - Citizen też ma od grom mechanizmów - stworzenie cennika byłoby tutaj bardzo trudne. Wiem że tak jest, ale tutaj sporą rolę odgrywa "mitologia" - kwarc zawsze był "bezduszną bateryjką" A jeden taki z Pagani Design - trafił do mnie trochę przez pomyłkę i nie mam czasu go na bazarek wywalić
-
To że swiss made to ma być plus? Przy wyborze kwarcowego zegarka sugeruję sprawdzić cenę mechanizmu który siedzi w środku - zwykle nie jest to trudne o ile producent podaje jakie "cudo" się tam czai pod tarczą Taka analiza daje zwykle sporo do myślenia Np wspomniany przez Ciebie Roamer Rockshell Mark III ma w środku mechanizm Ronda 5030.D 137zł w detalu, mechanizm dobry ale bez wodotrysków skoro mechanizm to taka taniocha to co w tym zegarku Rormer robi cenę czyli pozostałe 90% jej składu? - osobiście wolałbym VK63 od TMI czyli Seiko bardzo podobny ale skok sekundnika w chrono co 1/3s co daje bardzo przyjemny efekt wizualny, mam ten mechanizm w chińskim zegarku w stalowej kopercie z szafirem i tutaj cena mechanizmu w detalu to 1/2 ceny zegarka, jest u mnie drugi miesiąc a dokładność ma identyczną jak GW-9400 czyli bez odchyłki. Mam też kwarc z Ronda 715, wskazówka sekundnika oczywiście nie trafia w indeksy, sam zegarek miał cenę katalogową ponad 2tys mechanizm ten jest mniej dokładny niż Seiko. Oczywiście tanie mechanizmy w zegarkach opisanych jako swiss made spełniają swoje zadanie, ale dobrze jest mieć świadomość że, jeśłi chodzi o mechanizm kwarcowy to swiss made wiele nie znaczy. A co do Aztorina to przyzwoite zegarki - bo uroku im nie brak, jakość wykonania też mają niezłą - za nieprzyzwoitą cenę, bo tak samo wykonane zegarki z podobnej klasy mechanizmami ale ze znakiem np Casio na tarczy można kupić za 200 - 300zł https://www.mechanizmyzegarkowe.pl/ronda/105-ronda-5030d.html https://www.mechanizmyzegarkowe.pl/tmi/367-mechanizm-vk63.html
-
To Ty chyba dawno tam nie zamawiałeś W maju tego roku Zibi "nieco" zmodyfikowało ceny niektórych części i złożenie kostki nie zawsze jest teraz opłacalne, nawet nie wspomnę o innych modelach...
-
Rower macie wspólny??? :D :D
