Można... tylko po co? Wszystko prawda ale G-9300 zdecydowanie lepiej leży na łapie - GW-9400 to, moim zdaniem, zegarek który jest zbyt duży dla większości z jego użytkowników, część z nas zdaje sobie z tego sprawę a część nie dopuszcza tej myśli... i uparcie twierdzi że to bardzo wygodny zegarek Ja z nadgarstkiem 20cm należę do tej pierwszej grupy i raczej nie noszę GW-9400 na co dzień. Co do barometru to owszem jest w Romku - często z niego korzystałem, ale teraz zdecydowanie częściej sprawdzam warunki pogodowe na smartfonie, więcej możliwości zwłaszcza w górach, alarm pogodowy "drze ryło" zdecydowanie bardziej precyzyjnie gdy pracuje aplikacja niż w przypadku g-shock'a, za to się nie wydziera jaka jadę windą Co do wysokościomierza to taka... pseudo funkcja bo trzeba ją kalibrować przed użyciem, a jeśli drapiesz się na jakiś szczyt i w międzyczasie zmieni się ciśnienie, co w górach zdarza się dość często, to wskazania wysokościomierza można sobie odpuścić - można go co prawda kalibrować na szczycie, ale wtedy wartość ciśnienia musisz skądś wziąć... ze smartfona? To po cholerę kalibrować zegarek? . Tak naprawdę fajny jest kompas bo przy jego pomocy i zastosowaniu mapy można dojść tam gdzie się chce, ale G-9300 też ma kompas. Waveceptor to jest argument dla Romana ale można też znaleźć GW-9300 który też radio posiada... https://www.ebay.pl/itm/Casio-G-SHOCK-GW-9300-1JF-MUDMAN-Solar-Radio-controlled-Atomic-GW-9300-1-USED/323846214716?hash=item4b66bd143c:g:vmgAAOSw~FJdcSsD tyle że jak się do ceny doliczy cło i vat to bardziej się opłaca cenowo kupić GW-9400