Pozwolę sobie na takie "delikatne podsumowanie": Trafiłem na to forum mając na łapie MD-310, tyrałem ten zegarek przez 17 lat i byłem zadowolony, przez ponad 6 lat mojej bytności na forum, przez "moje pudełko" przeszło 257 różnych zegarków, przerobiłem (przynajmniej tyle mam udokumentowane fotograficznie), vintage, automaty i manualne i kwarce rożnych marek, różnej "wartości zakupowej", pewnie ze trzy razy tyle obejrzałem "wnikliwym okiem" i po tym wszystkim moja łapę zdominowało kilka modeli Casio czyli jakby zatoczyłem koło i odechciało mi się dalszego "łapania króliczka"... W mojej skromnej ocenie - choć żadnym autorytetem nie jestem - absolutnym faworytem, jeśli chodzi o funkcjonalność, odporność, czytelność i wygodę noszenia jest GW-5000-1JF... Natomiast ideałem jeśli chodzi o "zajęcia dodatkowe", "zabawę w Indian" i takie tam "zapasy w błocie" byłby g-shock hybryda z mocną lumą i trytem na jasnych wskazówkach i w rozmiarze zbliżonym do GW-3500 i absolutnie nie większy niż GW-A1000 niestety Casio nie ma takiego w ofercie. To raczej mój ostatni zakup zegarkowy, na dodatek kupiony w zestawie "do samodzielnego składania" :