Ja nie wiem na czym polega fenomen tego zegarka - zanim go kupiłem zdążało się ze zmieniałem zegarki trzy - cztery razy dziennie, czasem okresowo przez tydzień albo dwa nosiłem tylko jeden, nowo zakupiony zegarek, najdłużej to był miesiąc z tego co pamiętam - bo wiadomo nowość... Obecnie też mam "kilka" zegarków, innych kostek mam, nie chwaląc się kilkanaście - a na łapie w 90% czasu siedzi ten i to odkąd go mam, czyli od czerwca... i prawdę mówiąc nie wiem dlaczego tak jest bo w zasadzie nie ma w nim niczego fascynującego - stonowana kolorystyka, funkcje te same co u naprawdę sporo tańszego GW-M5610, bo moduł identyczny, na łapie doskonale udaje jeszcze tańszego plastikowego DW-5600E czyli nie kupuje się go dlatego że jakieś homage sikora "za milion"... w zasadzie wygląda jak "plastik" tak naprawdę to tylko kupujący wie co ma na łapie, bo to nie zegarek do zdobywania "szacunu na dzielni"... Szczerze polecam każdemu, choćby po to żeby sprawdzić jak "na niego działa"... a nuż też się okaże że to TEN JEDYNY... Wybór masz miedzy GW-M5610 a GW-M5610