słusznie! jak chodzą i funkcjonują, to po cholerkę bez potrzeby otwierać? tym bardziej, że akurat te zegarki co masz raczej nie są przedmiotem podmianek i kombinacji mechanizmów...
no może tylko z wyjątkiem:
1) "kamy" - do nich czasem dr Frankenstein lubi przeszczepić werk od "pobiedy" (gabarytowo zgodny)
2) także sławka-pancernik, która jest automatem. Podzespół samonaciągu jest dosyć delikatnym elementem i zdarza się, że grzebacze/naprawiacze idą na skróty i leczą problemy zdrowotne poprzez ...kastrację czyli demontują wahnik i zegarek trzeba nakręcać manualnie
_ _ _ _ _
Zanieś do majstra na wymianę szkiełek poljota-budzika (raczej nie da się już go wypolerować) i pobiedę - to nie są duże koszty (góra 10zł/sztuka) i będzie git!
Śwajcar-delbanka też śliczna! tyle że kuternoga, więc musisz gdzieś zdobyć kopertę. Myślę, że to nie powinno być trudne