Przy 18,5 cm nadgarstku jednak sprawdziłbym jak leży 37 i 39 ( ewentualnie 40 mm ) . Choć jeśli chodzi o proporcje to imo są one najlepsze w wersji 37. Następcy mają zbyt szeroki bezel. Inne drobne różnice estetyczne jak różne fonty czcionek, tryt we wczesnych wersjach czy wskazówki są kwestią gustu. Są jednak jeszcze dwie istotne różnice - mechanizm i dekiel. W przypadku JLC fajnie móc zerknąć na mechanizm choć vintydżowy dekiel z medalionem też ma swój urok. Wersje 37 od późniejszych różni też caliber. 889 zastąpiono 899. Choć obydwa to sprawdzone werki po które sięgali też inni producenci to późniejszy ma kilka „ nowoczesnych” rozwiązań jak swobodny włos balansu zamiast regulatora, czy ceramiczne łożysko wahnika. Ma też naciąg jednostronny. Na ile przekłada się to na praktykę ( precyzja, trwałość ) a na ile to marketing to trzeba by poszperać w necie, tu na forum też kilka dyskusji się odbyło w temacie praktycznych przewag powyższych usprawnień na przykładzie różnych Marek. Może dla kilkunastoletniego zegarka będzie miało to znaczenie. Bo to kryterium byłoby dla mnie najważniejsze. Oczywiście pudełko i papiery trzymane kilkanaście lat mogą pomocniczo wskazywać że ktoś dbał o zegarek ale czynią też cenę co najmniej o 20% wyższą ( tak to teraz wygląda na chrono) . Tego 37 na Allegro nie widzę, są dwa 39 mm ale pamiętam kilka lat temu sprzedawaną w Warszawie sztukę 37 z odbarwioną tarczą. Także lepiej dobrze oglądać. Chrono ma rachunek powierniczy ale w razie jakiś sporów o stan oni tylko namawiają do ugody i o ile nie doszło do przestępstwa to nie mają instrumentów do realnej pomocy.