Wydaje mi się że dla wszystkich tu dłużej dyskutujących oczywiste jest że AP i Rolex grają w innych ligach. ( nie rozumie tego chyba tylko szukający awantury kolega LMed ) Podpowiedzi jest aż nadto nawet bez podziwiania organoleptycznie maestrii szlifów. Nie wyklucza to jednak dostrzegania mniejszych lub większych niedoskonałości. Tak ja w Rolexie achillesową piętą jest brak AR ( choćby wewnętrznego ) tak dla niektórych kolegów piękna bransoleta bez planu B może okazać się jedynie kosztownymi kajdanami "wiążącymi" ich z marką ;-). Ale ponieważ zegarki to przede wszystkim emocje - mnie także produkty AP podabają się ( Artme jest zachwyt) mimo tych drobnych wad i dla tych którzy mogą sobie na to pozwolić jako zegarek jeden z wielu - mogą cieszyć jak diabli . Muszę się też zgodzić z kolegami od AP że w tym modelu nie ma kompromisów a minimalizm nie jest wadą lecz zaletą - te same szlify, oryginalny , poprawiany mechanizm. Wyżej są wielkie komplikacje , metale szlachetne , czy kamienie. Ale nie sposób się uśmiechnąć bo Rolex ma do pewnego stopnia tę samą strategię ;-). To nie IWC - gdzie między zawartością i wykonaniem koperty modelu za 20 tyś a tego za 100 tyś jest wyraźna różnica. No ale może to wina złego wybierania ambasadorów ;-) @desmo - decyzja zapadla juz na 100% - na bazarek przed swietami trafi SD - chcialem jeszcze na spotkaniu ludziom pokazac, ale jak jestes chetny, to wal smialo Mierzyłem pierwszą sztukę w kraju i niestety okazał się za ciężki ale przynieś może teraz jestem silniejszy ;-) Na Paryskiej w Pradze to musiał być butik ale pewnie to przez barierę językową ;-)