Sądząc po ilościach młodzieży którą spotykam ( jakoś najczęściej poza Warszawą ) przed wystawą Rolexa nie można wykluczyć że choć dziś kupują homara ( bo są uczniami, studentami) , jutro ( gdy zaczną naprawdę pracować ) będzie ich stać na oryginał. Chyba że prawdą jest że młode pokolenie oleje te wszystkie błahe i powierzchowne atrybuty statusu i dobry nastrój zapewni sobie kolekcjonując egzotyczne doświadczenia ( gdzie byłem, co widziałem, kogo spotkałem)...cała nadzieja że jednak część z nich złapie bakcyla