Przerabiałem ten dylemat. Pozytywy nowego modelu to w kolejności ważności dla mnie : Solidna , łatwo i precyzyjnie regulowana bransoleta , ceramika, potencjalnie nowy zegarek z pewnego źródła , na gwarancji. Przeciw nowemu modelowi przemawiają : zachwiane proporcje ( grube uszy, wielkie indeksy) niechciane upiększacze (napisy na wewnętrznym ringu, 4 linie na tarczy )na moim nadgarstku leżał ( odstawał i uwierał ) i wyglądał gorzej - jak typowo sportowy błyszczący kawał stali z ceramiką ; ), nowy kosztowałby niemało. Dlatego zdecydowałem się na wygodny, proporcjonalny, bardziej dyskretny i tańszy model z przeszłości z papierami. Jak głęboka ta przeszłość to już musisz zdecydować sam...niektórzy wolą z trytem, inni chcą nieco nowszy mechanizm. PS no i bezel mi centruje ; )