Norbi Twój zagarek , Twoje metody zapewnienie sobie spokoju duszy po udanym zakupie. Może być i lupa... Z podanych przez Ciebie modeli AT na pewno ciekawsza i bardziej proporcjonalna ale bardziej pospolita ,przynajmniej u nas .A że Rolek to Rolek to wybrałbym 36 mm ,klasycznego DJa, ewentualnie poszalał za bezelem lub bransoletą ( bo jedno i drugie to dla mnie za dużo )
Towar luksusowy czy masowy - obsługa klienta jest dla mnie zawsze drugim po jakości towaru kryterium przywiązania do firmy. IKEA zakłada że część ich produktów musi być wadliwa ale ich system jest irytujący dla klienta który może np składać w domu przez miesiąc 3 razy ich produkt zanim finalnie zacznie on spełniać swoją funkcję . ( i wcale nie cieszy mnie że bez gadania reklamują ) A jakby klient przezornie obejrzał towar jeszcze w IKEI i zauważył niedoróbkę to mając pecha może wyjechać bez towaru ( ich procedura przy 3 reklamacji blokuje do sprawdzenia całą serię ) - miałem tak lata temu i od tego czasu omijam ten sklep w kwestii mebli do składania. Wolałbym aby to IKEA robiła selekcję towaru a ja w 99% przypadków miałbym to za co zapłaciłem. Co do Rolexa - przyjmuję że produkując milion zegarków rocznie nie wszystko da się wyłapać. Mnie najbardziej irytują wady widziane gołym okiem i tu mam wybór , brać czy nie. Rozumiem , że dla tych z suwmiarką i lupą może to być problem...ale chyba w ich wypadku nie dotyczy on tylko zegarków
Historycznie i marketingowo masz rację ( trudny do przecenienia mariaż z paryskimi wyższymi sferami - genialny zabieg ) . Raczej chciałem zwrócić uwagę że ambicją wszystkich tych marek jest mieć dziś jakiś inhouse i nie być li tylko biżuterią. PS Angelo, 36 mm Rolexa też chodzi mi po głowie , może tylko wersja mniej bogata ; )
Dzięki Panowie. Mój Chopard nie aspiruje ani do wielkiego zegarmistrzostwa ani do mistrzowskiego jubilerstwa ale cieszy oko i nadgarstek. Ale zdaje się że zarówno Chopard jak i Cartier czy Montblanc mają w swoim " maison" własne kalibry a że DNA mają jakby mniej zegarkowe... grunt że jest na to rynek
Z założenia skóra do divera to słaba kompozycja....choć przykłady SUBa na cordovanie czy innych "starych ładownicach" pokazują że czasem może się to udać ...ale na pewno nie na croco... Dlatego ja na razie nie zmieniam " krówki" w moim nowym chrono... ( prawda Piotrze , oglądanie Twojej walizeczki zainspirowało mnie do dania chronografom kolejnej szansy )
Tak to jest jak inżynier lub aptekarz ( no w każdym razie ten starej daty ,co to sam lek potrafił przygotować, a nie tylko wciskać tani kit w sklepie z lekami ) zostaje miłośnikiem zegarków ; )
Akcje przywoławcze dotyczą wad ukrytych które zagrażają szeroko rozumianemu bezpieczeństwu i robi się je aby uniknąć przyszłych ewentualnych roszczeń procesowych poszkodowanych klientów...w zegarku każdy widzi czy indeks, lupa, bezel krzywy czy nie i ma wybór. I może sobie też myśleć o marce co chce i głosować portfelem. Dobrze że nie wybuchają te zegarki...choć z drugiej strony taki kwarc...; )
Panda ,jak to ma w zwyczaju, uwodzi wyglądem niezależnie od marki i tak było w tym wypadku. Mimo że w środku poczciwa Valjoux 7750,rozmiar to rozsądne 40 mm.Ma wszystko co potrzeba ( data, wr, ar)... i czego nie potrzba ( chrono) ale żona mówi że bardzo męski ; ) Może się jakoś przekonam.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.