Karol, wszystko się zgadza , pokaż ten zestaw na nadgarstku tak żeby było widać też pasek. Igor - patrząc jak leży u Ciebie już bym go brał ...gdyby nie osłona koronki. Dla mnie bariera nie do przejścia ( na razie ). Zmieniłeś sprzęt do fotek czy to wpływ nowego zegarka... bo nagle zaczęły być wyraźne.
No to już bądź konsekwentny i pisz ...symboliczne tylne zawieszenie ; ) Odległość w tym moto jest kwestią czasu jaki możesz poświęcić na dojazd i to jest moje największe ogranicznie...no i faktycznie górskie serpentyny zwłaszcza jak jest chłodno ( a prawie zawsze jest ) potrafi odebrać przyjemność z jazdy...także chętnie się umówię ale gdzieś bliżej ; )
No z Wrocławia w Alpy to może i przyjemnie ale weź tu dojedź do Wrocławia ; ) Ja tam uprawiam "cafe racing " do pierwszego śniegu....tfu oby jak najpóźniej
Ale z tego co pamiętam zostałeś pokonany przez tzw kulturę fizyczną bo chyba nie przez motocykl... Co do pogody szkoda, że długi weekend ma być mało motocyklowy : (
No to nie jest wersja i malowanie które kojarzy mi się najabrdziej ...ale ja zawsze postrzegałem ten motocykl wojskowo / sportowo. Pierwsze koty za płoty...najważniejsze że są tacy którym się chce.
Bo do niedawna to się nie opłacało...mały rynek, konkurencja jakościowo( jedna ) i cenowo ( inna) zabija....ale teraz widzę dwie sprzyjające okoliczności - uwolnienie jeżdzenia małymi moto do 125 bez kategorii A ( za parę lat częśč tego towarzystwa jak się nie pozabija to kupi normalne moto ) i modę na retro...w USA wrócił Indian więc może u nas Sokół doczeka się reaktywacji
P Pochodzeniem pasuje - masz Pan rację i Dziadek mój ŚP taki też obok Atlantica ( takiego co to ostatnio reedycję zrobili - the original ) do AWO Sport używał. Mój motór wibruje jak diabli więc zakładam jakieś mało delikatne konstrukcje a Glashuttem cieszę nadgarstek " do koszuli" - tak jak dziś PS Staszku - trudno że niemiec ale fajny ; ) Może jakiegoś Sokoła jeszcze w szopie trzymasz? Ten to by furorę zrobił z jakimś oficerskim szwajcarem do pary
"Pańszczyźniane kompleksy leczysz" i tyle... ; ) mam nadzieję że kolega o nicku sugerującym związek z medycyną na co dzień nie stawia takich "diagnoz ulicznych "
Panowie widać zajęci bardzo robotą i tylko rzucają okiem na treść bez głębszej refleksji. Jako posiadacz Rolexa i Omegi doceniam obydwie marki ale konsekwentnie nie podoba mi się droga którą obrała SG w pozycjonowaniu Omegi kosztem swoich klientów...i mówię to mieszkając w mieście które tej dolegliowści nie odczuło ( a nawet można powiedzić że kosztem np Wrocławia czy Łodzi jestem beneficjentem tej polityki ) Czytając posty w tym wątku mam wrażenie że nie tylko mnie się to nie podoba ...
No właśnie Drodzy Miłośnicy Omeg zamieszkujących tereny bez dystrybucji. Czy w związku z niedogodnością zaproponowaną Wam przez producenta rozważacie: A przeniesienie się na stałe do innego miasta/ kraju gdzie są Wasze ulubione zegarki B urlop i wizytę w Stolicznym butiku za każdym razem gdy przyjdzie ochota na Omegę C zakupy za jakąkolwiek granicą lub w demokratycznej sieci D ulokowanie uczuć w bardziej przyjaznych klientowi markach E zmianę zainteresowań na ...inne Z pozdrowieniami w drodze na Rolexowy szczyt -Najwyższy Regulator Popytu i Podaży Waszej ulubionej marki
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.