Akcje przywoławcze dotyczą wad ukrytych które zagrażają szeroko rozumianemu bezpieczeństwu i robi się je aby uniknąć przyszłych ewentualnych roszczeń procesowych poszkodowanych klientów...w zegarku każdy widzi czy indeks, lupa, bezel krzywy czy nie i ma wybór. I może sobie też myśleć o marce co chce i głosować portfelem. Dobrze że nie wybuchają te zegarki...choć z drugiej strony taki kwarc...; )
Panda ,jak to ma w zwyczaju, uwodzi wyglądem niezależnie od marki i tak było w tym wypadku. Mimo że w środku poczciwa Valjoux 7750,rozmiar to rozsądne 40 mm.Ma wszystko co potrzeba ( data, wr, ar)... i czego nie potrzba ( chrono) ale żona mówi że bardzo męski ; ) Może się jakoś przekonam.
Bo niemal biżuteryjna bransoleta dziwnie wygląda z toolwatchem ( wiem , wiem niektórzy lubią na meshu ) za to z nato wygląda pysznie.Karol , czasem mam wrażenie ,że "pracujesz" dla kogoś z branży zegarkowej kreując tymi zdjęciami głód zegarkowych przygód na forum ; )
Nie trafia w index ale trafia w serce...całe szczęście że hobby zegarkowe jest nie tylko ( z całym szacunkiem ) dla inżynierów co to wszystko mierzą suwmiarką i metronomem... Ja tam stawiam na emocje ( odrzucając ewidentne buble ; )
Jedno trzeba przyznać Rolex Hulk jest bardzo charakterystyczny i rozpoznawalny...a lupka , grube uszy, kolor ,mniejsza uniwersalność nie mają takiego znaczenia jeśli jest to jeden z wielu zegarów. Gratulacje.
Jest dobrze, Twoja Omega jest taka sprytna że w zależności od paska zmienia charakter...kroko ją uszlachetnia a nato usportawia ( chyba nie ma takiego słowa ; )Mój dziadek nosił latem atlantica czy doxę na nato i wyglądało super. Na lato nie ma jak dobre nato....
Odnosząc się do tego konkretnego przypadku wydaje mi się że sprawa i tak jest jasna tak długo jak na zegarze nie pojawia się napis PANERAI. Nawet ci którym z daleka wydawało się że kolaga ma PAMa zostaną po chwili wyprowadzeni z błędu i pomyślą co im dyktuje rozum ( logo or no logo ) . Sam kupuję oryginały ale tylko te na które mnie stać bo uważam że noszenie zegarka na który miałbym brać przysłowiowy kredyt to taka sama głupota jak życie ponad stan ( rodzaj faux pas skrzyżowanego z samobójstwem ; ) . Rozumiem , że ktoś ma inną optykę i choć po części złości mnie że wspiera w ten sposób kogoś kto chciałby się wzbogacić ( bo to nigdy nie jest Robin Hood ) cudzym kosztem to z drugiej strony uważam że zachłannym korporacjom stosującym zmowy i praktyki monopolistyczne i pod płaszczykiem ochrony znaku stosują chwyty za które płaci klient , należy się od czasu do czasu zimny prysznic. Trudny temat i chyba nie należy być tu zbyt pryncypialnym.
Pewnie to wina zdjęcia ....ale sznurówki są pomarańczowe a ten jaskrawy kolor w nato ...czerwony ? Jak to światło co to trzeba się zatrzymać na skrzyżowaniu : )
To taki nowy znak rozpoznawczy "manufaktury" ... znaczy robił "człowiek ,nie maszyna" Coś jak ręczne wykończenia w marynarkach na zamówienie ; ) ...trzeba mieć !
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.