No cóż, ze swojego doświadczenia powiem, że kolorowe złoto spodobało mi się na późniejszym etapie zegarkowego hobby. Fajnie wygląda dodatek żółtego w słoneczny dzień i różowego w jesienne popołudnie. O ile w przypadku zegarków na pasku akceptuję wyłącznie full gold o tyle w przypadku zegarków na bransolecie dopuszczam zegarki two tone. Nie przeszkadza mi w tym świadomość że są na przemian modne i krytykowane. W zegarkach z bransoletą estetycznie i ergonomicznie ( ciężar zestawu ) odpowiada mi trochę złota zamiast wersji full gold. A że niektóre z nich były ikonami kolorowych lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych…wydaje mi się to lepszym nawiązaniem do tych czasów od hodowania wąsa
To jest właśnie przykład garniturowca który imo bije powyższe dwa na głowę. Średnica, grubość, mechanizm, symetria, ilość wskazówek i marka… wszystko się zgadza.
Posiadacz Rolexa może odkupić swoje winy wyłącznie posiadając jednocześnie GSa ewentualnie JLC. Ostatecznie liczy się duża kolekcja Casio i Seiko.
Utracony tytuł „ prawdziwego miłośnika” może też odzyskać sprzedając kolegom tego Rolexa …ale wyłącznie za retail lub poniżej…
Większość podwyżek które widzimy u nas to korekta kursowa wynikająca z mocno osłabionej złotówki. No ale to większa kasa z podatków dla wiadomo kogo i spółki. I nasze lasy pocięte na dechy też się lepiej sprzedają…Mechanizm działa jak miał działać … a drogie zegarki to wiadomo - fanaberia liberałów … a nie wróć Seiko i Gerlach też drożeją
To ten AD srogo przepłaca w obecnych czasach. Bańka powoduje że nikt już nie zwraca uwagi na reklamy i ambasadorów. Cały stock schodzi na pniu u handlarzy i niedzielnych inwestorów. Takie akcje mogą co najwyżej pchnąć oburzonych miłośników w ramiona innej marki. Co i tak się dzieje z powodu ograniczonej dostępności. Ani AD ani Rolex nie odczuje tego dziś ale chyba nie myśli też co będzie jutro gdy bańka pęknie. Wtedy się okaże jaką cenę zapłaci marka i jej AD za wypinanie się na lojalnych klientów. Bo inwestorzy będą stali już w kolejce po coś innego.
To Ci użyteczna funkcja, ten Rolexowy AR, skoro o jego istnieniu musi świadczyć( przesądzać ) dopiero sekretny znak nadany sobie samemu przez producenta.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.