Stylistycznie to nawiązanie do własnej historii a jeśli już szukać podobieństw na tarczy to bardziej do Tudorowego Pelagosa a kiedyś SUBa. Breitling od jakiegoś czasu w segmencie popularnym uprawia strategię „jeden model - wielu klientów”. Biorą coś ze swojej szafy ze starociami , lekko modyfikują, dodają kolorki i różne rozmiary oraz opcje bransoleta,guma, pasek, tani mechanizm z rynku, 20% kolekcji w czymś innym niż stal , jeden model dostępny w butikach, drugi tylko online i jazda.
Zobaczymy na żywo jak te pawie oczka i młot thora wypadną.