Wojtek796
Użytkownik-
Liczba zawartości
169 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Wojtek796
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Chybaharder
Wojtek796 odpowiedział Wojtek796 → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Taki się pojawił. Biedak widać trochę stał. Ale kotwica... Dla utrudnienia jeszcze śrubki od strony płyty. (Zdjęcia z Ebay). Nawiasem, to ja tam bym go trochę dmuchnął przed pokazaniem ludzkości (ja wprawdzie pokazuję, ale dmuchnąć nie mam jak, wiec przepraszam). Może by poszedł za parę $ drożej. W sumie to, jak komuś się przydadzą części na teraz lub na zaś, to się kalkulowało. -
A może potraktować jako wahadło torsyjne, bo takim chyba jest, i dociążyć, w sensie: zmienić moment bezwładności balansu. Dokleić mu coś, byle symetrycznie.
-
Ale i tak piękne znalezisko, gratulacje.
-
No bo pewnie Silesia (gdzieś koło Galicji i Lodomerii) lepiej brzmi niż Germany. Nie musieli frezować sygnatur.
-
Faktyczne jest tam wychwyt cylindrowy. No to się właśnie dowiedziałem, że takie są w balansach. Zastanawia mnie jak to jest ułożyskowane. Widzę na Twoim zdjęciu czop w cylindrze z jednej strony, a z drugiej?
-
Ładna rzecz. Ale miałbym kilka uwag. Przede wszystkim ten zepsuty balans to nie jest chyba tak duży problem, bo wygląda na wtórny. Nie duży problem, bo skoro wtórny, to nie żal i można zastosować inny - wiem - łatwo się mówi. Nie wiem też czy to nie czasem przerobiony w ten sposób mechanizm wahadłowy - widuje się takie rzeczy. Ponadto, w tylnej pokrywie brak otworów na klucz, do nakręcania i nastawiania (i regulacji balansu). Chodzi mi o to, że w korpusie oryginalnie mógł być mechanizm chodzika. Kaliber mechanizmów to była mocno zunifikowana sprawa. Czym wyłącza się alarm? Tym trzpieniem na górze? Obudowa, poza tym, wygląda na odwróconą do góry nogami - ten ornament (wieniec z liści) raczej widuje się jako zwieńczenie tarczy zegara. Ale, bardzo możliwe, że się mylę i tak ma być.
-
Niestety nie, trochę z przekory, bo uważam, że cena trochę za wysoka (czytam tylko kupione). A naprawdę to trochę inne zaległości w czytaniu musiałem nadrobić, ale na pewno przeczytam.
-
Bo mało prawdopodobne było, żeby to był znal (sz-metal). Ten raczej do odlewów, a nazwę zawdzięcza ich tendencji do pękania po pewnym czasie. Płyty nie dotrwałyby do "naszych" czasów.
-
Magnesem jeszcze można ...
-
Nie ma jak poranna prasa. Z lekkim opóźnieniem dotarła, ale nie będę się czepiał. DUZ 1899. Uporządkowany tekst niemiecki DUZ1899s474.txt I trochę na szybko (ze wszystkimi konsekwencjami), polski DUZ1899s474 tłumaczenie..txt A więc jesteśmy w 1899 roku, a starania już 1898. To nie było tak, że "Becker" wchłonął mniejszych, ale wszystkich 6-ciu się sprzedało. VFU to spółka, która kupiła wszystkie fabryki, łącznie z GB. To jakiś bank z Wrocławia. No i jaki skład rady nadzorczej! - Wszyscy na pewno żywo zainteresowani jak najlepszą przyszłością spółki. Przyszłość tu raczej była do przewidzenia. Misja pilnowania, żeby Freiburg nie działał już wbrew interesom branży! Jakim cudem ich do tego zmuszono? (tzn. wiem - pewnie kredyt zablokowany - hipoteki były - widać czarno na białym). Nie zdziwiłbym się, a raczej jestem pewny, że raczej szczęśliwi po tym fakcie nie byli. A jeżeli nawet na początku, jak zobaczyli wór pieniędzy, to potem się pewnie oczy otworzyły. Taka mogła wyglądać geneza RUF Urania (?). "Byli właściciele" - smutnie to brzmi. Zaszli mocno kolegom z branży za skórę. Becker senior się chyba w grobie przewrócił. Dopiszę jeszcze... W tekście wspomina się tajemniczą spółkę Schlesische Uhrenfabriken, Aktien-Gesellschaft, Freiburg i. Schl., którą też DUZ jakby wskazuje (wydaje polecenie) do połknięcia? Coś wiadomo? Nieśmiało spytam - (proszę nie bić,) przyszła Urania?
-
Tu jest numer... Nie wiem czy to było omawiane. Daje do myślenia. Wymuszona fuzja? To o VFU chodzi? DUZ A.D. 1899 I moje, nazwę to ostrożnie, rozumienie tekstu DUZ1899s548 tłumaczenie.txt Edycja. Sprawdziłem i sam sobie częściowo odpowiadam: Tak, to o przyszłe VFU (Vereinigte Freiburger Uhrenfabriken Aktiengesellschaft, incl. vormals Gustav Becker) biega.
-
Jasne, że nie. Wysłałem wszystkie na maila. Tu pokaże kilka. Mechanizm trochę zabrudzony - czyściłem go ostatnio 25 lat temu. Rozpierała mnie wtedy duma. Bez internetu, w portfolio rozebrany zegarek babci i kilka poltików celem uzyskania bączków do puszczania. A tu do do regulacji źle złożona (palety odwrotnie) kotwica, mechanizm bijący godziny gdzieś 20 po. Zrobiłem to mając zerowe doświadczenie. Zegar miał tyle szczęścia, że przebył w swoim "życiu" tylko jakieś 15 km od Pełcznicy. Skrzynia wg mnie charakterystyczna dla uranii - widziałem dotąd tylko dwie takie, obie z tym werkiem. Chodzi o kostki umieszczone i na dole, i na górze półkolumienek drzwi. Korona od gustawowego ślązaka - pasuje jednak, zarówno geometrycznie (szerokość i rozstaw osi sterczyn), jak i kolorystycznie - tu wręcz idealnie. Zamiast gałek dałem starsze (od starszego typu skrzyń) oryginalne toczenia. Że to się trochę kłóci, wiem tylko ja, a też kompozycyjnie pasują. Za duży sukces uważam znalezienie sterczyny brody zgodnej z wzorem półkolumienek, a wzór ten widziałem tylko w swoim. W tego typu skrzyniach. o których wspomniałem wzór tych zdobień jest inny. To pewnie były szczegóły do wyboru.
-
Chybaharder
Wojtek796 odpowiedział Wojtek796 → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
To, to jeszcze nic. Tu jest mistrz świata i okolic. https://mb.nawcc.org/threads/anton-harder-clock.174263/#post-1416693 Jak widać mechanizmy Hardera są uniwersalne i plastyczne. -
Chybaharder
Wojtek796 odpowiedział Wojtek796 → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Faktycznie! Oko fachmana to oko fachmana. Stoi metr ode mnie, a musiałbym się na nim przewrócić, żeby zauważyć. Moja urania-Kienzle nr 140953 z 1914/15 Nawet łeb śruby blokującej zawieszkę taki charakterystycznie duży. -
Chybaharder
Wojtek796 odpowiedział Wojtek796 → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Z internetu, z aukcji. Numer nieczytelny, 4 cyfry i R. Wskazówki mosiężne. Minutowa ładnie pasuje do indeksów. Zawsze na to zwracam uwagę. -
Chybaharder
Wojtek796 odpowiedział Wojtek796 → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Dziękuję za odpowiedź. Co do samego werku nie mam wątpliwości - no, może z wyjątkiem tego wieszaka wahadła, tylko do całego zestawu. Nie widzę sygnatury GW&Cie, tylko numer 12(52?) i R. To już chyba JUF. Po co ten "wgląd" od góry? Są tylne drzwiczki. Pod górną klapką jeszcze widać ślady, jakby po oderwanym szkle. Jakby tam się miało podziwiać ... balans. -
Taki zegar zmienił (prawdopodobnie) ostatnio właściciela. W moje oko nowicjusza rzucają się od razu: brak patentów na tarczy, czarne (stalowe?) wskazówki - chociaż ładnie pasują do indeksów. prostokątne "zwykłe" płyty mechanizmu, dziwny trzpień wahadła, składany - skręcany śrubami wieszak wahadła. Sam mam mocne wątpliwości co do oryginalności. A może takie były - jednak za dużo różnic w jednym egzemplarzu. Po przebiegu licytacji widać było, że chyba wszyscy się mocno zastanawiali. Po taniości, dla zaspokojenia ciekawości, może bym kupił, ale cena powędrowała do raczej średnich poziomów. Całość sprawia jednak wrażenie kompletu z epoki. Może się kiedyś pojawi, skorygowany. Co myślicie?
-
Hej, do poziomej kreski mogę potwierdzić. Myślę, że rzeczywiście im dalej od 1900. roku, tym linkowe regulatory mogły tracić na popularności. Mogło być też tak, że jeszcze nie doceniano, tak, jak dzisiaj, ich walorów estetycznych - zbyt młode zabytki. To nie ten okres jeszcze, ale po 1914 to w ogóle raczej problem z surowcem... Z informacji, które są dostępne, wiem, że numeracja RUF Urania kończyła się na 60. tysiącu, a napisałem przedtem, że 160 specjalnie, by sprowokować może kogoś do dementi i jakichś zeznań. Co do treści pod kreską, to tylko mogę pogratulować wiedzy i zacięcia. Nic niestety nie dołożę. Co do stempli cyfr- wiadomo: jak były, to po co zmieniać. Logo, to co innego. Edycja. Dodam tylko, że moja urania nr 76xx (niesygnowany linkowy "kurz" z biciem) ma na plecach (m.in.) wypisane 1902. Zdjęcia mam stare i nieostre - jak zrobię "współczesne", to ci prześlę - jeżeli jesteś zainteresowany oczywiście.
-
No, i nikt się nie odzywa. Ja, z racji posiadania (uranii), sprawdzałem wszystkie dostępne informacje i, pomijając, że w ogóle niewiele nt. numeracji wiadomo; konkretnie, że kończyła się na ca 160 tys. (wyższe numery to już S&J), zaczynała przypuszczalnie od 1 i mieściła się w zbiorze liczb naturalnych, brak jakichkolwiek dowodów, że jeszcze, żeby było zabawniej, były równoległe ciągi oznaczeń.
-
DUB vs HUBER
Wojtek796 odpowiedział erzlot → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Pomęczę jeszcze... Wprawdzie to nie dotyczy zegarów rocznych, a kieszonkowych, ale, myślę, mieści się w temacie. Otóż, w broszurze wydanej przez firmę Huber widzę jedno zdjęcie z podpisem zawierającym termin "uhrenfabrik". Chodzi o zakład w miejscowości Untergrainau. (pdf ściągnięty z forum NAWCC). Huber_Uhren (1).pdf Znalazłem fotkę tej "fabryki" na stronie dotyczącej zegarków B-Uhr. https://www.glashuetteuhren.de/kaliberuebersichten-modelle/a-lange-soehne/marine-b-uhr-kaliber-48/ Raczej te same okienka. Herr Ober, a ci tu się obijają! Z opisu wynika, że to postawiona przez Hubera na własny koszt montownia (?) B-Uhr-ów, mająca wspomagać firmę Lange&Soehne w wysiłku wojennym (1942 rok) - dostawach chronometrów dla Kriegsmarine. A więc powstają pytania: Czy to są zegarki Hubera? Dlaczego nie ma we wspomnianej jubileuszowej broszurze innych zdjęć pokazujących jakąś produkcję? No i znów dostawy dla wojska. -
Jest aktualnie kilka ofert na ebayu (na oktagony GB) i większość z UE, a więc bez dodatkowych kosztów. Niestety ceny wyjściowe jak zwykle dość wysokie - dawno nie sprawdzałem, ale tak 100 Eur i wyżej to była i jest norma. Ale jest jeden poniżej. A jak już dobry stan, szczególnie chodzi tu o tarczę (bo blachy, wiadomo: się wyklepie) to już z cenami szaleją. Nie wiem czy to się sprzedaje - może idzie ponegocjować.
-
Jak spotkam, pozdrowię. I dam znać.
-
Czepiasz się. Zostały zsumowane kwadransowe mikrometry.
-
Fajny, blisko już moich zainteresowań. Wskazówki minutowej chyba trzeba jeszcze poszukać. P.S. Po tym wpisie kol. Mechanika sobie przypomniałem i postanowiłem odpakować po paru latach swój budzik GB. Leżał tylko 3-4 lata, więc jeszcze nie zdążyłem (chyba) zajrzeć do środka, ale zegar chodzi.
-
E... Wygląda na 25 cm.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
