Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Ale na pewno lepszy jak w tym przypadku gdy musiałem stać kilka minut na światłach
  2. Niestety na tej trasie jest tylko kilka segmentów ( jak widzisz raptem 3,5 km na przejechane 54km ) Cyklofana, na których jechałem spokojnie, no oprócz hopsi Dąbrowice - Daniec, ale też szału nie było, natomiast reszta hmm... max speed przekłamany choć 50km/h powinno być lekko na płaskim i 40- 45 przez trochę km było. Średnia( nie jeżdżę na średnią), no cóż światła w mieście i trochę też po DDR-ach ( akurat tym rowerem mogę) i jest jak przy Wigry 3 Podsumowując: dzień konia, ale i tak w sumie luz Co do jednej nogi - już kiedyś jechałem, jak zatrzask pod wiatr zmasakrowałem, ale to i tak był pryszcz. Czesław Rajch na jednej nodze, blat oś (53/11) na Aneczke od Wysokiej, by pokazać takiemu jednemu co to znaczy jazda i takie tam. Trochę żeśmy się razem uśmiali, przy tej jak i przy innych jego przygód, które opowiadał. Przy nim miałem odzwierciedlenie jaki jestem mały bolek.
  3. Rower po chlaniu to jednak nie jest dobry pomysł https://www.strava.com/activities/1291768104 https://www.strava.com/activities/1291773137 Po zalogowaniu wyskakujo lepsze kfiaty
  4. Ale jakbyś wpisał w liczbie pojedyńczej to wyświetliło by prawidłowo. Każdy ma w tym przedziale swoją skalę która to zależna jest od wytrenowania. Zahaczając o temat miałem na myśli min te 3km ze średnim 6% na start. Jazdą na kole nie ma się co szczycić, ale dając przy tym sukcesywne nawet niezbyt mocne zmiany - już można o czymś pogadać. Tu gość był górą, nawet jak go objechałeś, niestety. Generalnie wożenie się na kole to wiocha, a dodając to do tego co napisałeś, czyli poprawka na płaskim i dać sie ugotować na pryszczu - już do potęgi n-tej. Zasada jest prosta,- nie jesteś w stanie - nie kozacz, jak siadasz na koło to zaraz dajesz zmianę, no i wypadało by z człowiekiem zamienić słowo, ot np takie często gryzące "cześć". To nie boli, a mogą być z tego tylko korzyści. Mnie na szczęście już nie spotykają, ale zdarza się do takiego dojechać. Zazwyczaj jest krótka piłka, choć bywało, że rozum delikwentowi przyszedł do głowy. Generalnie nie polecam, bo często są z tego tylko kłopoty. Ubezpieczenie, ubezpieczeniem, ale po co kusić los? Licho nie śpi
  5. No wiesz, nawet głupia Wiki czai w czym leży rzecz. Utrzymanie raczej nie, interwał to doj*b..e, Utrzymanie to inne zagadnienie ćwiczone na plackach,pod wiatr, podczas ucieczki. Istnieje też wersja na kole, ale to już inna para kaloszy
  6. Pomimo, że jak dla mnie mientko to ten łańcuch jest do wyje...nia. Wystarczą interwały mocowe po hopach i można mieć fajniejsze.
  7. Bo wystarczy, że się jeden najmądrzejszy znajdzie.Wiele osób powtarza bzdury z internetu, nie mając zielonego pojęcia. Podobnie sprawa wygląda w innych dziedzinach , ot daleko nie szukając - zegarki,- zegarmistrzostwo.Te wiele osób nie ma doświadczenia pod kątem mechaniki, materiałoznastwa, iżynierii. 70% kolarzy jak i 90% rowerzystów jest zwykłymi użytkownikami, którzy nie wiedzą nawet że łańcuch się wymienia, o technice jazdy nawet niewspominając. Chain Manuala Shimano gdzieś mi wcieło, dlatego posłużę się człowiekiem z tegoż koncernu Identycznie sprawa się ma z łańcuchami Srama, KMC, czy Accentami, które o dziwo pomimo swej ceny dają rade
  8. Po Co? Margaryna sobie z tym bardzo dobrze radzi. Faktycznie jakby popite. Szkoła jest jedna, racjonalna, ale podałeś za mało danych: 1% i zima - łańcuch zazwyczaj jest do wyoutowania, ale : - jakie przełożenia są w użyciu? -w jakim stanie jest kaseta, co to za kaseta, model? - jeżdżone po soli/chlapie pośniegowej? - ile przejechane i w jakich warunkach i na koniec: -jaki łańcuch , model? Przy okazji dla lepszej oceny rozkuj i pokaż ogniwo od wewnętrznej strony( wystarczy jedna część) Szyłeś kiedyś igłą chirurgiczną? jak raz robiłeś sobie pasek skórzany do zegarka to musiałeś choć na chwilę użyć. Robisz ze szprych igłę, przechodzisz, potem prostujesz. Szprychy są z nierdzewki więc giąć jak najbardziej można. I to jest poważny błąd! Dokładnie, z tym że lubić w tym, przypadku będzie miłym dodatkiem. Środek którym jest posmarowany ot chociażby typowy shimanowski łańcuch jest wytrzymalszy od zielonego Finisha, te środki to typowe zabezpieczenia wypierające wodę. Kiedyś kąpano w gorącym tawocie, gotowanie zupy było warte swej ceny, z temperatura oczywiście nie można było przegiąć. Dobrą akcją jest też czerwony Rohloff. Wbrew temu co się czyta na brandzlarskich forach to wcale nie trzeba się pier..ć w benzyny i takie tam duperele. Newralgiczne miejsca takie jak szczeliny między ogniwami, ogniwo - sworzeń są tak cieńkie, ze żaden piach się tam nie dostanie. Przemiał z olejem jest na tyle kiepski, że nie jest w stanie wypolerować plastikowego szkiełka( akryl, plexiglas....) To co działa destrukcyjnie na łańcuch to moc i żrące warunki ( sól , wapno) Chapter X -Przecieranie po smarowaniu - nie przecieram i dłużej jadę. Dlaczego: - Sprawa jest bardzo prosta jak budowa cepa. Wszystkie powierzchnie cierne styku łańcuch- kaseta blat- mają mniejsze opory. Powierzchnia rolka ząb jest walcowana, posmarowana powoduje łatwiejsze płynne przejście, zmiana przełożeń działa lepiej nawet na zużytym łańcuchu. Piach - miejsca styku są czyste, ewentualnie jest przemiał który w sumie działa jak smar. Smarowanie ma swoje realne zastosowanie wtedy gdy łańcuch jest słyszalny - wiadomo zwiększone opory = szybsze zużycie. trzeba zwrócić uwagę na specyfiki, można się nieraz zdziwić - po smarowaniu łańcuch nagle się szybko zużył. Do ciezkich warunów - czerwony Rohloff, na szybko np zielony Finish Jest coś tak wspaniałego co nazywa się suwmiarką : 11 ogniw 132,5 nowy łańcuch, 133,2 - 1%. Można spotkać łańcuch( swego czasu i Shimano ) które na start mają 133,2 - śmiało można jeździć, do czasu aż wymiar zacznie się szybko zwiększać. Oczywiście nie oznacza to wyrzucenia kasety szczególnie jak jest twarda, chrupała, jednak nowy łańcuch nawet z wymiarem 132,5 powinien się spokojnie przyjąć. 500 km- to niezłe brandzlowanie. Średnio przy zielonym Finishu 2 jazdy po ulewach. Rower czasowy i wyścigowy ( jeżdżone po suchym)- bywa że przejadą cały żywot łańcucha bez ingerencji, żywot obecnie stosowanych średnio 14kkm, kasety od 40-60kkm przy obecnym stylu jazdy. Dobra starczy tych mundrości
  9. No to zadaj sobie pytanie - " Jakbyś to zrobił? "
  10. https://www.google.pl/search?dcr=0&ei=q70SWtnbMqTE6ASoyJtQ&q=bacik+rowerowy&oq=bacik&gs_l=psy-ab.1.3.0i71k1l4.0.0.0.16666.0.0.0.0.0.0.0.0..0.0....0...1..64.psy-ab..0.0.0....0.LuIbnQTJYzA
  11. Aaaaa... Ty masz ta plastikową....., no to zmienia postać rzeczy. Weź to wypi.... Lutownice masz?
  12. Oho, widzę że endorfiny działają. Pisząc , że weekend przemknął pod znakiem 300km stanie się raczej nudnym wpisem, dlatego już takie akcje sobie daruję. Da się, przerabiałem to bez zdejmowania koła ( lenistwo).
  13. Zamiast wkładki można dać podwyższenie pod blok, dłuższa odpowiednio korbę. Obniżając siodło nawet o 1 cm powinno się sporo polepszyć, a prawej nodze nic się nie stanie. żeby coś było nie teges trzeba by zejść z 5 cm na sztycy, a kąt zgięcia nogi musiałby przekroczyć 45-50st.
  14. Ale korby masz jednakowych długościach, na platformach nogi masz w różnych pozycjach. Odbijasz szosowe na platformach w miejscach osi i już wiesz dla której nogi gdzie ma być blok w którym miejscu skoro jeździsz tak na platformach to na szosach w zatrzaskach MTB może być tak samo. Ja nie widzę problemu.
  15. Podeszwa, jak podeszwa, ale sztywno jest tylko w okolicy bloku, reszta to normalna podeszwa, która ma umożliwić normalne poruszanie się w terenie. Są szosowe z wyższą cholewką, ale nie wiem czy to urządza, bo musiałbym obadać temat organoleptycznie.
  16. Buty szosowe za kostkę raczej będzie cięzko choć coś tam kiedyś spotkałem na zimę, natomiast można łatwo przerobić takie: https://www.decathlon.pl/buty-na-rower-500-id_8389986.html?gclid=EAIaIQobChMI9bTl9KW81wIVXEkZCh1aSwD7EAQYBCABEgJp1vD_BwE Wycinasz gumę pod kostką, robisz dziury, montujesz bloki i jedziesz. Pedały nabywasz te: https://www.decathlon.pl/peday-mtb-zatrzaskowe-100-spd-id_8298292.html?gclid=EAIaIQobChMI6aOEtae81wIVD5IYCh1MXwBYEAYYASABEgKrhvD_BwE Mają szerokie osie zatem butem nie zawadzisz, wpinaja się i wypinają dość lekko stopą dzasz bez problemu radę.
  17. Marcin, no tak nie pomyślałem, że na zjazdach bez kręcenia może piździć Kup decowe SPD. Już nie chodzi że tańsze, ale łatwiej się wypinają, natomiast trzymają tak jak powinny podczas jazdy. Blaszki pod SPD można dokupić lub zrobić. Buty bierzesz szosowe (mogą być Sidi) byle by pasowały, bo jak się tego nie weźmie pod uwagę to trzeba będzie rozbijać. Gdzie zamontować blok? W miejscu gdzie normalnie masz nogę na osi platformy, zaznaczasz, montujesz, masz. Starą szprychę trzeba zmierzyć, najlepiej idź do rowerowego ze starą.
  18. Buta musisz zniszczyć jeżeli chcesz go w tym wypadku dopasować pod siebie, niestety innego wyjścia nie ma, tracisz gwarę itd.. ale nie ma co się bać, to tylko rzecz nabyta, a może służyć... Nadmienię tylko, że najtańsze buty jeszcze jadą ze mną a mają ponad 30-ci kloców DST zrobione. Lidlowe musiałbyś ciąć, ale są szosowe z płaską podeszwą( np Sidi) i tylko w sumie robisz dziury w odpowiednim miejscu i przenosisz blaszki. Napinacz robiłchech z 2-ch blaszek i kółka samoróby na tokarce, ale na łożyskach z wentyla Intela. Napęd single 48/13 na radzieckim Uralu, szosowych kołach i .... napotkani chopcy mieli co robić siedząc tylko na kole
  19. No tak, I teraz albo się nie boisz..., albo to drugie, jednak jestem za tym pierwszym Nabywasz buty z płaską podeszwą najlepiej( choć ja bym brał Lidlowe i ciął co nie potrzebne), wyciągasz wkładkę ( we wszystkich się da) zaznaczasz oś geyasa, kupujesz tanie pedaliszcza z deca pod MTB, one mają nawet blaszki gwintowane do buciorów. Wypierd..sz odpowiedni otwór pod te wkłady w tylnej części buta, montujesz jak trzeba i cieszysz się zrobieniem kolesi na hopach i na prostych z pełnego obrotu. Tak bym to zrobił i system kolarsko forumowy p...lił. Ale chopie, nie wyobrażam sobie ciemżkich gaci, akukat jeżeli chodzi o dól to nie musi być jakiś super cacy.... chroń tylko jaja bawełną Żadnych kalesraków. . . . Przypominam, zapierdalamy... minimum 90+ dotyczy tym ....bardziej zimy
  20. Dlatego wyszedłem na dwór, pot ma się lać ale w zupełnie innych sytuacjach. Ani to komfort, ani jak dla mnie żadna korzyść, co w przypadku dworu jest zupełnie odwrotnie. Noski nie, prędzej zatrzaski, ale buty szosowe by trzeba przerabiać i to jest myśl.
  21. Bez bacika i klucza da się jak najbardziej tylko to wymaga gimnastyki. Na tych starych klockach można było jeszcze pojeździć, ale jak nie hamowały to inna sprawa - wymieniałbym z marszu. Jak jeszcze niszczyłem porządną stacjonarkę to grany był wentylator w tle, a ręcznik leżał asekuracyjnie na ziemi. Bez wentylatora stado 1,5-ra litrówek by nie pomogło i żadne inne zabezpieczenia w tym na ramę. Niestety żoneczka wybiła mi ten durnowaty pomysł w postaci darmowego ogrzewania domu wyganiając na dwór i? To był świetny pomysł! Buty - do jazdy w noskach używam sportowych z Lidla, może jeszcze znajdziesz " w ostatnich sztukach"
  22. Palcami może nie, ale ten klucz za 15,90 w zupełności wystarcza.
  23. Nie zawsze jest ten dzień, ale dzisiaj było całkiem spoko i sporo km na przedramionach ( tak już od dawna nie używam czasowej kiery). U mnie przeważyło wqrwiające non toper dzwonienie ( a przecież wszyscy wiedzą , że jadę). Teraz telek do szuflady, do komunikacji Nokia 3310 na nowej karcie. Inna rzecz, że tego Garniaka kupiłem po kosztach od kumpla. Jestem już co prawda na etapie jazdy na przysłowiowej desce, ale sellki to są całkiem przyzwoite siodła , jednak i te są zzajebiste https://www.decathlon.pl/siodo-rowerowe-sport-100-id_8325242.html Nie mam tego problemu, nie korzystam z nawigacji....
  24. Nie zawsze jest dzień i wtedy należy wrzucić ząbek wyżej. Dlaczego, ano dlatego , by się nauczyć tak jeździć, a im wyższy rytm tym więcej zalet. Siłę ćwiczymy na hopkach! Sposobów jest wiele, najprostszy ze stoperem i drugi z licznikiem na bazie przełożenia. Garmin ot niech będzie najpopularniejszy Edge520, ale to już wtedy gdy dochodzi pomiar mocy przy ściganiu na poważnie, albo jako alternatywa by pozbyć się wqrwiającego non toper dzwoniącego telefonu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.