Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Tak jak napisałem wsuwki to wygoda i możliwość konfiguracji. Do tego co jeździsz stykną te Authory. Sam mam je w crossie i jest bardzo dobrze, ale jakbym miał możliwość kupić taniej same gumki tej samej klasy to śmigałbym na wsuwkach podobnie jak w szosie. Pancerze kup sobie accenta - dają radę i są tanie, https://rowerowy.com/sklep/czesci/linki-i-pancerze/pancerze/prod/pancerz-accent A co to za filozofia zmienić linki i pancerze? Wielokrotnie wymieniałem i leci to szybko nawet w szosie.
  2. Jeżeli masz konkretnie obrany kierunek i dorosłeś już do tego, że typowe gumki to się nawet na prezerwatywy nie nadają to: - Same okładziny są średnio o 1/3 tańsze . - Można dobrać do warunków/specyfikacji - Można optymalnie je zużyć - Ich żywotność jest dłuższa - Takie rozwiązania z uwagi na konkretne ukierunkowanie są dużo efektywniejsze. Aha korpusy są w standardzie, a to oznacza że do Authora, Jagwire, Tektro, pchasz Shimana, Sramy, Meridy, czy co tam popadnie.
  3. 3,7V , 1500mAh. Starcza to na 3h non toper świecenia bierdonki. Dokładnie, pomimo amora w crossie nieraz bym miał przez nie OTB Tu masz je w dobrej cenie https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/hamulce-rowerowe/klocki-okladziny/p,klocki-hamulcowe-abs-3cc-4-sztuki-author,9675.html?skad=googlepla&gclid=EAIaIQobChMIn46BhL-p1wIVorDtCh2P1gCfEAQYASABEgLYZfD_BwE Mnie trochę rozpierda...lają czasówki w rowerach innych jak czasowe/trithlonowe. Przecież można przyjąć pozycję aero na takim rowerze bez potrzeby montowania takiej kierownicy, chwytając " za wspornik" , bądź jadąc na przedramionach identycznie jak na takiej kierze.
  4. Im pozycja bardziej pochylona, tym bardziej siedzi się na nosie. Jadąc w rytmie i wysokim rytmie ciało bardzo szybko przyjmuje odpowiednią pozycje, dlatego u osobników nie przyzwyczajonych ( jeżdżących z twardego obrotu), lub początkujących można zauważyć tzw przecieranie siodła. Zastosowanie w tej lampie właściwego źródła prądu powoduje że dioda jest w stanie świecić pełną mocą. Oczywiście sama wymiana to za mało, trzeba poprawić termo, bo dioda szybko wyzionie ducha. Inna rzecz, że łapanie lampki po chwili świecenia nie jest dobrym pomysłem Na 3x AAA na wejściu diody jest zaledwie 1,5W .
  5. Są co roku na jesień przy akcji " biegamy " . Trzeba grzebać po Lidlach często w ostatnich sztukach , w jednych jest to w innych to. Ta o której wspomniałem kupiłem 2 dni temu Po Lidlach można jeszcze spotkać ichnie gacie z szelkami, mam poprzednie edycje i się w nich gotuję, dlatego nie stosuję. Jak dla mnie jedynym sensownym lekiem na tego typu i nie tylko dolegliwości jest kadencja 90+. Po " karcherze " wszystko znika bywa że i lakier.
  6. Takie same czapki można spotkać w Lidlu za 17 pln. Ochraniaczy jest multum w zależności do jakich warunków i temp będą stosowane. Same neopreny można sobie podarować, chyba ,że tylko w suchym i poniżej 2 st jeżdżone nie będzie. Aha no i jest mały problem - wszystko jest pod zatrzaski. Gej + alu korba - zwykły ŁT43 Wale go do wolnobiegów i nie ma bata, kontrol po zimie i ulewach, a on nadal tam jest. ŁT nie jest tak łatwo wypłukać, no chyba że się go daje tyle co nic.
  7. Tak sobie często obserwuje i zauważam: - Ludzie się za grubo ubierają, + 15 i można spotkać już szal, organizm głupieje reagując nieprawidłowo, a potem właśnie , bo przeziębienie. Zgrzana głowa jest wynikiem nieodpowiedniego ubioru względem aktywności i dochodzi do przegrzania. Jakiekolwiek zakryte kaski ( narciarskie, zimowe itd..) nie są dobrym rozwiązaniem, bo może nie przewieje , ale lejąca się sól, zalewająca oczy z luksusem ma niewiele wspólnego. Przede wszystkim najpierw się dostosować, a później można myśleć o właściwym ubiorze.
  8. W piachu na baranku zachowanie i reakcja jest zupełnie inna. Dzięki takiemu ustawieniu masz lepszą kontrolę i mniejsze prawdopodobieństwo wye...nia się. Niewygodne tak samo jak przesiadka z MTB na szosę.
  9. Powiedzmy : 46/16, cad >90, avg 30 km/h, avp 100W, dst 50. Termometr pokaże: z wiatrem -5 pod wiatr -6 pod silny wiatr -7 Temp odczuwalna najniższa jest w pierwszych 2 minutach póki nie dostosujesz organizmu. Jadąc w tej kurtce przy powyżej podanych parametrach bym się zapewne ugotował, ale mając pod spodem tylko klubówkę było by znacznie lepiej. Temp odczuwalna związana jest z wyziebieniem, jeżeli kończyny są odpowiednio zabezpieczone nie ma dramatu. U mnie reakcja na niskie temperatury jest mocno zachwiana, przy -5 często jeszcze chodzę w krótkim rękawku. Podobnie sytuacja wygląda przy wysokich temp. - nie sa one tak dla mnie odczuwalne. Nic bardziej mylnego. Nie dość, że podatność na infekcje będzie dużo wyższa jak u osób wynoszących śmieci, to w realiach objedzie Cie każdy kto na co dzień jeździ po bułki. raz na jakiś czas można,a le nie , żeby j..c na tym non toper. Dokładnie to wyuczyć, bo jeździć w takich warunkach też trzeba umieć,a ta umiejętność się bardzo przydaje.
  10. Kupiłem ją kiedyś za 120pln i jak dotąd jeszcze nie użyłem, jakiś pech , że jesień to zazwyczaj mordor, a jak ładnie to znowu ciepło Te kurtki mimo to polecam, bo są ok, w razie czego można się doświetlić. Są jeszcze wersje fluo , i te już ładnie widać.
  11. Trollu, tu nie trzeba znać się na wyścigach aby nauczyć się efektywnie jeździć. A że technika pozwala wygrywać i ma większy wkład w sukces jak wyczesany rower to juz inna para kaloszy Seventy` ogólnie ten tekst mnie się podoba, taka nalepka / przypominajka. Swego czasu przed treningiem rzucali go trenerzy, często i mnie się wyświetla kiedy robi się "ciężko" Chyba sobie go walnę na jakimś customowym stroju, w końcu można spotkać na klubówkach inne teksty jak " Jak widzisz ten tekst to daj zmianę"
  12. A ja powiem tyle: Za dużo teorii i łykania jak pelikany. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od zawodnika i od jego poziomu w tym otwartego rozumu. (P.S trollu, znam " koleszków" co góralem zajeb..ją szosowców, w końcu crossem 20-to kilowym robiłem to samo , zatem nózia, pane nózia) Czytaniem, nie osiągniecie doświadczenia, jazda i test only! Today 106 w deszczu i lakierkach. Gdzieniegdzie nap..ło srogo i dobrze, laki sprawdzone, zero efektu 5-cio litrowych butów. Przypominam, krecimy z kadencją minimum 90 obr/min.
  13. Przy konkretnych oporach wrzucam odpowiedni zestaw i już nie pada Jazda w deszczu jak dla mnie ma swój urok :*
  14. To fakt, że teraz jeżeli chodzi o najniższą półkę - to jest to niestety, ale tylko już plastik, a w taką obudowę to sobie można max 1W wsadzić. Co najwyżej popularny Mactronic za 5 dych i to do poprawek, bo dioda też kiepawa. P.S.. Chociaz ostatnio w bierdonce widziałem jakieś cuda za 2 dychy,- buda by się nadawała, jak to świeciło, nie wiem, ale światła z biedry dobrze wspominam, bo przeróbek praktycznie nie trzeba było robić, co najwyżej zmienić źródło zasilania
  15. Mnie ciężko coś doradzić, bo kupowałem zawsze taniego chińczyka z nadającą się obudową i robiłem światło pod swoje wymagania. Do parku na pewno będzie potrzebne światło szerokokątne co nie oznacza z 2-ma diodami.Co mogę zaproponować to podobną zoomówkę jak używam z górnym odcięciem. Wielu pisze, że zoomówka to bee, a tak naprawdę przy dobrej diodzie spełnia swoją rolę. Potrzebuje szeroko - zoom max, wąsko, a daleko - no to zmniejszamy.
  16. Niekoniecznie. Bo jeżeli zmieniasz kiepskiego chińczyka 3W na konkret ( nawet chińczyka) 3W to ciepło jakie odda dioda będzie takie samo, ale gęstość światła już zupełnie inna. Nie może się bardziej nagrzewać, bo przewodność cieplna z braku pasty jest gorsza. W standardzie diody mają swoje radio i te w zupełności wystarcza, jednak , aby dioda żyła jak najdłużej poprawia się przewodność cieplną na zewnątrz, zmieniając radiatory na miedziane i o ile body pozwala na większe, oraz "łączy elementy" pastą o najlepszej przewodności we wszystkich miejscach styku dioda/ radiator/ obudowa. W środku dioda się nie gotuje, natomiast teraz to dopiero możesz dostać po łapkach
  17. Rozpadną jak rozpadną, bo na różne gówna w środku można trafić, ale: Kiepskie styki (sprężyna, przycisk) = dodatkowa rezystancja, a ta powoduje iż prąd podawany na sterownik, a dalej diodę jest niższy, i w konsekwencji latarka słabiej świeci.
  18. Modowanie zależy od tego jaki cel chcemy osiągnąć. Jedni ładują diody sporych mocy, czy dodatkowo innej barwy, dorabia się , albo też kupuje gotowe dopasowane radiatory, przerabia body, poprawia soft do sterownika itd. Ale to są wszystko zabawki, niestety IMO zbyteczne jeżeli chodzi o oświetlenie rowerowe tym bardziej na szosę. Nikt nie będzie przecież jechał na strobo, czy innych bajerach. Na asfalt spokojnie styknie 200 lumenów. Wyjechałem kiedyś z samoróbą 500-ką i zaczął się dramat, bo kierowcy głupieli. Na otwarte przestrzenie wystarczy szerokokątna, tam gdzie dużo lasu dodatkowo druga z długim i waskim strumieniem. O dziwo przerobienie sobie zwykłej lampki za 10 pln nie jest niczym nadzywczajnym, ani kosztownym. Spokojnie można wykorzystać sterownik z takiej lampki. Jedyny większy koszt to aku + ładowarka, Często można do tego celu wykorzystać wiekowego lapka z końca lat 90-tych - dałem za takiego 2 dychy , a i ogniwa w baterii były sprawne. Lapka przerobiłem tak by ładował mi gruby zestaw ogniw I nie tylko. Dioda 3W to góra dyszka. Poniżej zabawka zrobiona na bazie ledówy na 3 aku i to właśnie nią straszyłem kierowców I na rower dla normalnych
  19. Tak, na diodę która tam jest wystarczy jeden 18650. Do nich można kupić ładowarkę, można też zrobić , bo porządna kosztuje. Ja ładuje w przerobionym lapku Wrzucam 12 ogniw, 2 godziny i mam zestaw na tydzień. Przypominam, że jeździmy z kadencją 90
  20. A gdzie tam, komfort to podstawa inaczej jeździłbym w bawełnie , dżinach luzackich dresach. Nawet przystosowany do zimna wybierze opcje cieplejszych rozwiązań, bo po co marnować zasoby na grzanie skoro można to przełożyć na moc Ale inaczej sprawa wygląda przy jeździe z twardego obrotu, a inaczej z rytmu. Generalnie ciuchy robione są pod kątem sportu, a to oznacza że osoby z brzuszkiem mają ograniczony dostęp względem wyboru, często pozostają im ciuchy z Lidlów które to jak się okazuje nie są do końca złe. Z tym klatowaniem i tytami z Lidla nie przesadzaj, wystarczy koszulka z windstoperem pod spód, a kolana? Jeszcze nigdy nie słyszałem , by komuś wyziębiło, natomiast uda tak, zaraz po wyjściu z domu stąd i można spotkać spodnie z membraną w tamtym miejscu. Bywa, ze piorę spodenki po każdej jeździe, ale to nie dlatego, że są... , po prostu bywa, że w ciepłe dni są z "zasolone" i nic się tej wkładce ani spodenkom nie dzieje. Też nie ubieram ich na gołą d..pę. Inna rzecz, że ciuchów mam szafę stąd nawet jak coś nie wyschnie to jadę w czym innym. Tutaj ceny tego typu zabawek są trochę inne, za 100E mam cały komplet PRO z klubu. W wyścigach nie biorę udziału, ale nawet przy normalnym śmiaganiu ciuchy stworzone optymalnie pod rower wygrają z jakimiś substytutami. Przypomnę , jeździmy z kadencją min 90, a wtedy gacie z lajkry i wszytą wkładka są najszybsze i najlepsze
  21. Ale to nie było na serio Najzimniej jest w częściach które najmniej pracują, a więc generalnie palce, no i na plaskaczach przedramiona. Z kolanami się nic nie dzieje, chyba że przepychasz z blatu i osi to tak - niewiele trzeba by "popękały", tylko, że to się tyczy każdych warunków. Membrana na udach jest nie bez powodu, po przedramionach, to następna strefa której jest zimno zwłaszcza zimą przy temp grubo poniżej 0. Wszyta wkładka - Nie wyobrażam sobie aby było inaczej. Cokolwiek luźno latającego na d*pie, pomijając sam komfort = obtarcia i odparzenia. Źle dobrana wkładka = podobnie. Częste pranie nic jej nie robi, pierwsze co się w spodniach zużywa to materiał w miejscach gdzie najwięcej pracują. Szelki - przy mocnej jeździe, gdzie całe ciało pracuje, spodnie wiązane zjadą z d*py, dzięki szelkom spodnie są stabilne. Przy zakładaniu nic się nie plącze, kwestia umiejętności zakładania.Wiązane = total rekreacja po DDR w wyprostowanej pozycji. Ja za rajstopami tak samo, jednak jakikolwiek najmniejszy spadochron pod wiatr może skutecznie zniszczyć najtwardszego z najtwardszych. Druga rzecz komfort - nic nie ciśnie, 0 ograniczeń ruchowych. Generalnie jak ktoś jest w stanie wyłapać różnice między rajtuzowym wyglądem , a luzackim, to z lajkry już nie wychodzi nawet jadąc po przysłowiowe bułki Noooo, ale i tak asekuracja była w postaci elementów " waterproof " i deszczowego roweru . Mimo to Karpacz i górasy poćwiczone - wyszło jakieś cztery i pół stówy i ponad 3 klocki pionu licząc od chaty Modowałbym te hample wstawiając takie klocki: Mam je w słabszych single pivotach ZZR i żaden zjazd w Karkonoszach mnie nie zaskoczył, a nie powiem się zap..ło
  22. https://www.decathlon.pl/spodnie-na-rower-dugie-z-szelkami-300-mskie-id_8282708.html
  23. W sumie plan jest na MRDP, ale 1008 też dobrze by było rabnąć i zastanawiam się czy nie w 2- strony. Tu nie ma jakiejś specjalnej filozofii zwłaszcza, że bufet jest na krótkich dystansach, co innego wspomniany MRDP w kategorii Extreme, czy Total Extreme. Spanie po rowach, sranie po lasach. Przede wszystkim kluczem do sukcesu jest wyjeżdżenie, co oprócz ogólnego wytrenowania pod tym względem, daje precyzyjne określenie kiedy należy się np uzupełniać. Czym? W wielu przypadkach są to własne doświadczenia, ale na pewno nie są to żele, koks czy farmachemia, których tu wielu się spodziewa. W bufecie z tego co się orientuję jest normalne żarcie + batony, woda, izo.... W punktach kontrolnych można się przekimać. Jedyną uciążliwością może być jazda krajówkami. Tirów co prawda w nocy nie powinno być, ale autobusy jeżdżą. Mnie to nie przeszkadza, ale wiem, że wielu.... No i trzeba się kwalifikować dowolnym mararatonem DST 500km, może być "Piękny wschód"
  24. Racja nie racja, po prostu tak się jeździ. Kadencja nie jest jeszcze jakoś specjalnie zabójcza, znaczy nie męczę się, ale powyżej 55km/h na płaskim przy 50/14 bywało, że noga na obrocie nie wyrobiła powiedzmy 1 na 100 obrotów - za słabo jeszcze wytrenowany jestem, ale staram się i idzie mi coraz lepiej. Na zjeździe jest szybka krótka dokrętka, Nie ma co się śmiać, to są dobre ćwiczenia na rytm, zrywy, często stosuję. Do poprawy parametrów fizycznych wcale nie potrzeba szosówki. W zupełności wystarczy ten cross. Niestety systemy szosowe to konstrukcje mające za zadanie maksymalne ustabilizowanie nogi, by np przy sprincie noga nie pływała, bo czym może skończyć się nagłe przypadkowe wypięcie, o wypadaniu z rytmu już nie piszę. Podobnie na czasówkach, klasykach itd , jednak jeżeli się nie ścigasz to system praktycznie jest bez znaczenia, chociaż jazda w takim, czy takim to zupełnie inne doznania. Ja np stosuje i platformy i spd i spd-sl. Swego czasu jeździłem w jednym systemie zatrzaskowym, jednak z czasem spróbowałem szosowych Looków i shimanowskich spd-sl. A chodzić się da kwestia wprawy. To samo tyczy się wpinania i wypinania najtoporniejszych spd-sl, nawet przy jeździe z samochodami w mieście. Nie no, to już jest idiotyzm na potęgę, ale tak to jest zamiast jeździć to czyta się fora i później widać co widać na załączonym obrazku. Brak słów. "Getry" bierz z deca cena/efekt/jakość jak dla mnie bomba.
  25. No to Ci napisze, że w tym przypadku jeszcze długo nie... dla 55 km/h na prostej - 52/16, 50/14, 11-kę owszem przy tarczy 46. dla 55 km/h zjazd - 50/15, 46/12
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.