-
Liczba zawartości
521 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaido2
-
Zależy od sprzętu. W szosie flak to zazwyczaj kilka sekund. Niestety mleczko w szosie nie działa. Spokojnie i na to są sposoby, przejeździłem z 5 mm rozcięciem jakieś 3 tysie i nawet o nim zapomniałem, kiedy to już na serio opona się skończyła. Problem zaczyna się przy na prawdę sporych dziurach, na szczęście wtedy z pomocą przychodzi mi awaryjna zwijanka w kieszeni. Nie wyobrażam sobie p..lić się ze sprzętem cirka 100 km od chaty
-
No właśnie " spierd..j" działa typowo jak płachta na byka i rezultat zazwyczaj jest jeden, dlatego w momencie gdy dochodzi do nieciekawych sytuacji podchodzę do tego ze stoickim spokojem, a zdenerwowanego nadal pana zapraszam na pobocze. Zazwyczaj po miłej rozmowie i kierowca robi się wyluzowany, zaledwie raz miałem przypadek że gość się wyprosił strzała w ryj, ale wtedy to już działałem w obronie własnej, bo zaczął mi machać ni z d.py ni z pietruchy łapami. Tessio nie zazdraszczam, mam tylko nadzieję, że wszystko OK! Nie, bo miałem kiedys taki i większość łądowała mi sie pod koła ze strachu. W takich sytuacjach używam ostrzeżeń głosowych typu "przepraszam" ówcześnie zwalniając, by mieć chociażby wszystko pod kontrolą w tym bezpieczeństwo innych. Wyznaję pewną zasadę - w mieście dostosowuję się do niego, a zapierd..m o porach i w miejscach do tego nadających się.
-
Za drugim razem trzeba było mu siąść po prostu na koło na kilka km, tak jak on zrobił to za pierwszym razem i potraktować go tym samym. Jeżeli jesteś na zmianie i zrzucasz z prędkości znakiem tym , że zaczynasz najprawdopodobniej puchnąć i wtedy gdy jadący z tyłu uzna , że jest już za wolno zaczyna iść z za koła. Często gdy wiem, że za chwile będzie hopka, a mam cwaniaka na kole, zrzucam dla zmyły i tak 20m przed podjazdem wchodzę strzałem z miękkiego niezależnie, czy zza koła, czy z 1-szej pozycji. W większości przypadków sprawdza się to elegancko, jednak trzeba brać poprawkę, że może się trafić ktoś znacznie mocniejszy z czym i ja się kilkukrotnie przekonałem w swojej karierze
-
A czy napisałem, że luźno było? Nawet nie napisałem gdzie, ale w tym lesie jak jest dobry motywator tak się akurat zap..la. Ja nie znam czasówki w Krakowie, choć widzę że przewyższenia są znacząco większe, tak samo jak zapewne Ty nie znasz odcinka TT w tym lesie.Czy by mnie objechali? Musiałbyś robić za świadka na kole.
-
Gra nie warta świeczki, ale ja bym jeszcze rzeźbił bo jak wiecie mam jeszcze sprawnie działający warsztat....... zegarmistrzowski... Uwielbiam takie akcje,mniammm.... Z początkiem sezonu bywa, że kozaki ostro kiełkują. Niestety wielu z nich, albo nie ma nogi, albo nie ma taktyki i nogi i chce się docenić, że załatwi jakiegoś gościa na gracie, który bez problemu ich doszedł. W tym roku na kole wytrzymał zaledwie jeden starszy pan z tymże nie było wiochy tylko wiozłem go kawałek do domu, średnia 8km odcinka 46km/h ( no hopki były)..... Ale nie to że jestem jakiś he-man, kilku zawodników z naszej kadry klubowej by mnie rozje..o...
-
Do kościoła z dziadkami - no bez sensu, ale przy normalnej jeździe w tlenie..... https://www.endomondo.com/users/15916430/workouts/983449761 bawełnę i dżiny są do wyje...nia już na samym początku zabawy, jaja obtarte i game over! DSC na kilka dni, po co. Wiele zależy od opon, a dokładnie mieszanki. Zazwyczaj twarda jest żywotna, ale na mokrym i po kamolach - atrakcje są Miękka starcza na krótko, ale za to komfort zupełnie inny. Na tych oponach nawet w wersji 23c praktycznie bruku nie czuć https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-28-cali-622/p,opona-szosowa-700x25c-k152-zielona-kenda,38611.html?skad=googlepla&gclid=EAIaIQobChMIqP6jrZ7c1QIVCzobCh30dQ42EAQYASABEgInrfD_BwE Sprawa leży gdzie indziej im szersza opona tym mniejsze prawdopodobieństwo zakleszczenia się na bruku. "Karbon" działa dopiero przy prędkościach cirka 40, dlatego jak pojawiają się odcinki rodem Franz Josef, to trzeba to przep..ć, w przeciwnym wypadku wytelepie podobnie jak na alu. Zupełnie inaczej wygląda to przy stali. Stal nie oznacza braku sztywności,zwarte ramy na konkretnych rurach, są na prawdę ok.
-
Te 25% przez 4 km to chyba najbliżej w Alpach. W Polsce max 20% i 100m pod Gliczarów.Cad 90 przy 30 km/h to bardzo miękko, ale pod wiatr bywa skuteczne.
-
Zwłaszcza, że zaadoptować go pod swoje wymagania nie jest trudno, po za tym w jego cenie otrzymujemy całkiem przyzwoity sprzęt( praktycznie pełna Sora z HTII), jedynie z czasem można mu zmienić koła na szybsze jak komuś zbyt wolno... Dlaczego? Wiele podstawowych 520-k spotykam nawet u siebie w górach. Nie jest to może sprzęt najwyższych lotów, ale pazap..ć się jak najbardziej da... Z koronką 10-ką robi się już 4/1, a to już jest twardo tak samo jak 52/13. Na zjazdach dokręcam najczęściej 50/14, przy ponad 60km/h - 50/13. Oczywiście na typowe plaskacze gdzie przewyższenia max 3-4% o długości do 1km mam miszczunia z blatem 52 i najmniejszą 11 ką z tymże najmniejszej nie wykorzystuję natomiast 12-ka już jedzie po stole, ajak sie coś natrafi to dalej z blatu i odpowiednia koronka. Suporty sa rózne podobnie jak i blaty, jednych i drugich troche już ugiełem, ale dobry Octalink i blat spokojnie będzie trzymał parametry sztywności
-
35c i z Tribana praktycznie robi się rower przełajowy, zresztą geo tych totalnie budżetowych (100, 500, 520, 540) pomijając rekreacje na asfalcie idealnie się do tego nadaje, bo nie jest tak zbite jak typowych szos pod ściganie. A to ciekawe.. Blat 52 w Alpach może robić się problematyczny, bo zakres miękkich na kasecie przesuwa się i to dość odczuwalnie do środka względem 50-ki, jednak stosując kasetę górską rozwiązujemy problem. Z uniwersalną 50-ką jest już bardzo dobrze. Dlaczego? Octalink v. HTII - różnice są nie odczuwalne. Blaty FSA potrafią się giąć i przy twardej nodze jazda na nich jest ryzykowna, ale tu jest jakieś tam małe gówienko.
-
Takie patenty stosują zawodnicy mający martwego achillesa, bądź jedną nogę dłuższą. Chodzi o to by nie obciążać dodatkowo miednicy. Pozycja bez wiercenia daje sporo do wyników i komfortu jazdy nie pisząc już o obtarciach na d...pie. Stosowany od dawien dawna, jednak na dłuższą metę to za mało.
-
Oshee to jest syf, kapcia w ryju co najwyżej można się po tym nabawić. Kola to nie jest zła opcja, ale po minimum 150km dystansie i nie jakaś kola a Coca-Cola połączona z łatwo przyswajalnymi białkami ( jak ktoś się uprze to może być nawet kiełba). Dobrze sprawdzają się tu tatary, metki...., banany ale w niedużej ilości, bo później kibla trzeba szukać, w lesie to nie problem, ale na otwartej krajówce robi się ciepło. Przed wyruszeniem trzeba sobie zadać pytanie co będę chciał zrobić - krótko i intensywnie zatem, robię w domu podkład, a w trasę zabieram izo + glukoza + banan( ew baton), objetościówki i trzeba zaopatrzyć się dodatkowo w gainerka, białeczko. Sama woda - problem polega na tym , że pijesz i sikasz, bo brak elementów zatrzymujących ja w organiźmie. A na blacie 170?
-
Jazda na kucaka, małysza, czy jak to tam sobie ktoś nazwie to nic dobrego, tak samo jak wyprostowana noga w dolnej pozycji korby. Trzeba pamiętać że nie ma idealnie prostych nóg, każdy ma inaczej krzywe giry. Są pewne schematy ustawiania siodełka by nie zabić stawów, jednak na optymalne ustawienie pod względem max transfer mocy itd... bez wystąpienia kontuzji, czy nieodwracalnych zniszczeń nie ma wzorów, są wskazówki którymi można się kierować. Trochę czasu trzeba poświęcić aby dojść do osiągnięcia rezultatu, ważny jest tu np kąt zgięcia w kolanie na max nacisk, kąt wychylenia stóp mierzony od wewnątrz suportu, praca stóp góra/dół jest do wyuczenia podczas ćwiczenia zwanego w skrócie "efektywne kręcenie korbą" Dałbym korbę 172,5
-
Przy bólu kolan można by się zastanawiać. Zakwasił, ale i na to jest rada - podjazdy* - po czasie problem zniknie jak to u nowicjuszy. * trening min 2x tydzień - siłowo, interwałowo z miękkiego. Wiem, że pomogłem :*
-
Jakby odstęp był zbyt mały to po prostu daj 1mm podkładkę od strony napędu i po problemie.
-
Na takich miałem zawsze niespodziankę w postaci różnych pokrak z daleka przypominających rower, w sumie skończyłem już z tym, bo ile można jednak będąc dziś na zakupach w Tesco No i mile się zaskoczyłem, wszak przejechałem się lekko tylko 40 km Za cenę 489 pln otrzymałem alu rame z widłem, alu sztycę offsetową, suport octalink na porządnych maszynach - jest ładnie sztywno, alu korby z blatami 50/34 - proste, kiera chyba chu..a jednak w większości jadę na klamkach zatem jechało się dobrze, mostek alu 80-ka, koła pancerniki na joytechach - kręcą się jak szalone i niosą, obręcze szerokie - zatem szerokie balony spokojnie założę na zimę, siodełko wygląda jak " weź mnie wyp...", jednak o dziwo jest wygodne, przerzutka Tourney, przód jakieś Shimano. Jest oczywiście wolnobieg 7s, jednak skoro w crossie na takiej samej piaście nic się nie działo z osią to tu tez będzie ok. Kupiłem bo: na zimę będzie w sam raz... Miał być Triban 100 za tysia, a jest to w sumie niewiele różniące się od tego b`twina. Rower prowadzi się elegancko,hopki brane z buta i blatu, bięgi wchodzą miodzio, podobnie wrzucanie na blat, bruki łyka cacy, w zakręty wchodziłem cirka 40 i tył nawet nie drgnął, opony Kenda 700x25 ładnie trzymają jednak ich żywotność to max 3kkm. Nie ważyłem, ale tragedii nie ma. Dla kogoś kto za małą kasę chce sobie pozap..ć jest w sam raz.
-
A to chyba z jakiejś galerii sztuki, ale jak ja się ciesze , że nie jestem kolarzem, ostatnio jak mi się przydarzyło zerwanie osi, to bieglem z rowerem jakieś 3 dychy do chaty. Nawet przyzwoity czas wyszedł. Ostatnio https://www.strava.com/activities/1096135625 w połowie drogi i też nie szedlem z buta. No nie mogę się przełamać na to kolarzowanie Today klasyka z rana https://www.strava.com/activities/1098890977
-
W oszacowaniu prędkości roweru? Z bocznej uliczki... Zawsze obserwuję wyjeżdżającego z posesji i wiem, że oni doskonale mnie widzą, podobnie było z gościem który się we mnie wpierdo..ł z przyczepką. Po prostu to już jest zwyczajne chamstwo tak jak wyprzedzanie i momentalne zajeżdżanie by skręcić na posesję. Już nie chce wnikać, że wielu nie zna przepisów, nie stosuje kierunków, bo i po co. Niestety na brak kultury poruszania się po drogach publicznych lekarstwa nie ma. W Czechach się da, w Niemcach się da , tu sie k..a, nie da.. Migającymi gówienkami można pogorszyć sobie sytuację bo: Takim którym nie będziesz raził, będzie praktycznie nie widoczne, a takie co będzie, to oczywiście będzie, ale wqr.... Jedyne co z tego wszystkiego działa to odpowiedni ubiór. Jeżeli nie zlewasz się w tle , a stanowczo wyróżniasz to każdy to zauważy.
-
Widziałem, ale nie macałem, aczkolwiek forma wygląda tak samo jak w tym 700.
-
Lampki w dzień? Nie powiem nieraz mnie to wqr..., bo często razi nawet w słoneczny dzień. Na mordor w zupełności wystarcza odzież fluo. W nocy lampki, ale te trzeba odpowiednio dobrać, a to już wymaga...... Ponieważ? Wracając,do kasków, tych już nie ma w ofercie a szkoda, ale w niektórych sklepach można je złapać https://www.decathlon.pl/kask-na-rower-700-czarno-czerwony-id_8328545.html Ja jestem z takowego mega zadowolony, odczucia takie same jak przedstawione w artykule poniżej http://wysportowani-portal-kolarski.pl/testujemy-kask-btwin-700-decathlon/ Ostatnio ze znajomym również szukaliśmy kasku dla niego i w Martesie znaleźliśmy ot taki https://www.sklepmartes.pl/sporty/22726-kask-rowerowy-roadrunner-77976-blk-gr-red-iq.html#/rozmiar-l/pe-unisex/kolor-black_grey_red Wstydu na prawdę nie ma. Jest lekki podobnie jak ten z deca przedstawiony powyżej, technologia In-Mold, ładnie leży, jest wygodny, ma siatkę przed robalami....
-
Heheh.... Sam się dziwię, tyle kilosów już wykręcone i wyniki lepsze jak w tamtym roku. Powinna być tendencja spadkowa..... Nawet udało się co nieco wygrać, w tamtym roku pierwsza 10-ka, a tu proszę czołóweczka ( takie tam z ostatniego) Tak a pro po, jak ktoś ma konto na endo i chciałby wspomóc to zapraszam do drużyny Bartka https://www.endomondo.com/teams/33637108 Jedziemy w konkretnej sprawie, więcej szczegółów https://www.facebook.com/events/243087296193149/252053835296495
-
Jeżeli chodzi o mnie to , czy jadę na tym, czy na tym "lepiej = tak samo", jednak na ścigaczu efektywność i wydajność jest zupełnie inna in+ . Geo robi sporą robotę i jak dla mnie jest przepaść, a o podjazdach już nie mówie. Hopki brałem na pełnym bucie bez redukcji przełożenia i wytracenia prędkości.
-
Ostatnio przekonałem się( no dobra odświerzyłem, bo wiedziałem tylko zapomniałem) jaka jest przepaść pomiędzy endurance , a typowym agresorem. Za pierwszym razem myślałem, że jest coś ze mną nie tak, ale wczoraj ponownie wytargałem Gazelle z nory, no i efekt jak za pierwszym razem. Wycześnym Tribanem na Fulcrumach trzeba się trochę narobić, a tu jazda w tlenie, która wygląda jak jakiś kierat w 3-ciej strefie Wydawało by się, a to taki staroć w sumie i stalowy i lekki co i 3-ta naraz jechał nie raz.
-
Niemożliwe, bo tu jechałem dość wolno
-
No wczoraj to był całkiem inny dzień xD Z szosy łącznie wyszło jakieś 160 km, gdzie120 = runda poranna, z czego pogaduchy 50km z Jurkiem Rosińskim http://brzeg24.pl/aktualnosci/37712-ponad-6-tys-kilometrow-w-miesiac-na-rowerze/ Pomimo tego, że jechaliśmy dość wolno, to cała runda wyszła na sportowo Nie chciało mi się specjalnie, ale wiedziałem, że kiedyś to siodełko muszę zmienić, bo się już za bardzo zużyło. Wyciągnąłem Gazelle z czeluści, zrobiłem co trzeba no i sprawdzamy, spokojny test 4-y dyszki po podwórku: Teraz tylko czekam, aż ktoś mi napisze, że miałem silniczek, kur...
-
Najlepiej się przejedź, najlepiej w miejscu wolnym od jakiegokolwiek ruchu, bo rower może okazać się niestabilny( niestety trzeba sie do takiej pozycji przyzwyczaić), ale z góry mogę Ci powiedzieć, że jeżeli chodzi o osiągi na płaskim to nie ma różnicy między pozycją aero na klamkach, a lemondką. Jak nie budujesz czasówki to szkoda Twojej kasy, no i na hopkach masz do dźwiagania nie lekkiego klamora. Wspomnę jeszcze - niektórzy myślą, leży się to sobie odpocznę, nic bardziej mylnego. Ale spróbuj, bo możesz tylko żałować, a nuż pokochasz.
