Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Oj i tu się mylisz. Wszystko zależy od stawki i podejścia do tematu. Różnica jest tylko taka, że nie przeprowadane są badania zawodników na obecność, czy sprzetu pod względem mechanicznego dopingu, jedynie jeżeli ewidentnie coś na to wskazuje to zawodnik jest dyskwalifikowany.
  2. Dlatego nic z wrzucam, bo dopiero będzie grzana.
  3. Sie zapie..ala ma się rozumieć. Wczoraj krótka pętla pod typowe ściganie, siłowo w rytmie pod ten wiatr dst 20 km avg 27, na utrzymanie 12 km, avg 40km/h, cała pętla 40 km, avg 31,5, rytm 90+ Dziś relaks, czyli bardziej miękko, rytm 90+ i na wysiedzenie pod ten wiatr: 30 km, avg 25 , cała pętla 85 km, avg 29 Przed kreską kapec, gwóźdź w oponie. Dareczku foto mojej " Ukraińskiej" wrzucę jutro po tym jak dostane odpowiedź, że nikt się tu nie będzie śmiał Modyfikowana jest cały czas Generalnie znaleziona rama wraz ze sztycą, kierką abarotnie jak to homo sovietikus zakładał jest jak w oryginale ze śmieta, Jedynie założone są te no koła ode mnie , bo ktoś je tam na tym śmietolu musiał zaje..ć. A-ha no i jest owijka po całej kierze tak by ją w całości wykorzystać, no i ( uwaga nowa modyfikacja) dołożyłem manetkę na ramę co by być dynamiczniejszym ze świateł, tzn jeb..ć jakiś fajny zryw
  4. Dlatego napisałem wywód o "Ukrainie", bo ta zap..la po wszystkim, jedynie ciężko z niej jest zrobić wysokiego bunnego ( bo długa), dlatego pewne przeszkody miejskie pokonuje troszku inaczej
  5. In -mold, a zwykły kask z przyklejoną wytłoczką to jest różnica nie tylko w samej produkcji takiego kasku, ale i też wytrzymałości. Powierzchnia zewnętrzna wykonana jest z poliwęglanu, to bardzo wytrzymałe i dość sprężysty materiał, wykonywałem z niego szkła do zegarków W połączeniu ze styropianową czaszą wtłoczoną na goraco powoduje iż taki kask jest naprawdę trudno rosp..lić. Niemiecka firma któa produkowała dla Włochów Zetosa liczyła sobie za taki kask jakies 200 pln, ten sam kask dla Lidla od tej niemieckiej firmy kosztuje obecnie jakieś 7 dych, ale dobre kaski wykonane w technologi In-Mold można kupić znacznie teniej. Oczywiście w Europie kaski tego typu produkuje kilka firm, 2 w niemcowni, jedna we Francji i chyba 2 we Włoszech. Przy tych droższych markowych wiele płaci się za design, badania itd, no i znaczek. Jeżeli masz zamiar się ścigać i każdy gram jest dla ciebie ważny, oraz jesteś przygotowany na wymianę ramy co kilka lat, to tak. Fit z oponami przełąjowymi, poszalejesz po lesie i lekkim terenie, z szosowymi - asfalt i szuter. Kupujesz rower : pierwszej kolejności rama ma być wygodna i posiadać szybkie koła. Osprzęt jak masz zamiar się onanizować, Sory jeszcze nie zabiłem, a zrobiła już ze mną 50 koła. Z tą lekkością i sztywnością karbonu jest różnie, podobnie jak w przypadku aluminium i stali. Cała kwestia zależy od tego jak to zostało wykonane i jakiego stopu lub warstw i " żywicy" użyto. Mam stalowy rower zawodniczy przy którym wiele karbonów mogło by się ukłonić, przejazd po bruku to gwarantowana utrata plomb. Lubie swoją "Ukrainą" cisnąć po mieście razem z samochodami 40-50 km/h* * Oczywiście w miejscach do tego nadających się. Dobrze też się sprawia na kiepskich DDR-ach i polnych drogach i kamolach.
  6. Kup se za 19 zeta w Deca, porównując z innymi są nie do rozje..nia. Używam pomarańczowych na każda pogodę. Tak używam i nogawek i rękawków. Ma to sens kiedy jedziesz pod UM. Start jeszcze w nocy, potem szybki myk i dalej w krótkich. Polecam z MORE`a. Tanio nie jest ale konkurencji tu brak. Jak chcesz budżetowo to Danielo, Deca sportowy.
  7. Swego czasu: Do roboty 100-130 z roboty podobnie, jeździłem z plecakiem z deca za 10 pln, biedny już się praktycznie rozpadł, ale tyle co on ze mną przejechał.... Obecnie z roboty cirka 60 i bez plecaka , bo on już się praktycznie rozpadł. Dlaej nie opowiadam, bo wiecie.... Egzo, temat ze snejkowniem znam, winna za to jest główka ramy.
  8. Ale piekło Przytoku bywa że już jadą Masters dużo starsi. Foto z za kiery trekinga( przed zjazdem), ale pokonywałem to też z szosy. Podjazd po tych kamolach to jest małe miki, ale zjazd - leci się 4-ry dychy bez kręcenia, hamować to sobie można. Odcinek wyśigowy 3,5 km. Foto szosa kamera, dst 4 km w deszczu, tak to jedna z niewielu opcji umożliwiających wyprzedzanie samochodów na prostej. Takie coś to jest ideał na etapach i nadaje się jedynie przy wdrażaniu w temat. Paris - Roubaix: Jest też wyścig amatorów w kwietniu, jadą to np Mastersi.
  9. Czasem warto się pomęczyć, bo potem to tylko.... Spoko, przewidziałem to , naciskam se przycisk i mam pierdziawkę przez którą nikt z naprzeciwka w płot nie wjedzie. Jestem gupi ale nie tak
  10. Za tą lepszą widoczność to by się należało po ryju wszystkim chińskim konstruktorom i miszczom co na tym jadą. Tak samo wszystkim miszczom co zamiast normalnego oświetlenia jadą na czołówkach po zadupiach. W lesie ok, ale nie k..a na publicznej drodze. A terazzzz....
  11. Nie trzeba siedziec na krawężniku, podpinasz powera pod USB i lampa śmiga dalej. Ale : Nie uznaję żadnych paluszków i innych marnych źródeł zasilania, nie uznaję wynalazków z wbudowanymi akumulatorami, nie uznaję powerbanków. Po prostu zap..m , by mi światło nie zgasło Wszystkie moje lampy są na 18650, w razie W na długi numer biore zapasowy, światła starcza na 3h jazdy w nocy, światła przy którym widzę całą jezdnię i część pobocza. 3h - jak się sprężę jestem w stanie złamać 100-wę. Aku nie zależnie jakie lubią sobie padać, przy wbudowanych robi się klops, w przypadku wymiennych 18650, biorę sobie następny, a kapcia utylizuje do specjalnego kibelka. By być widocznym w mieście - kup se bele co i tu ukłon w stronę Martina - na paluszki, tylko nie świeć stroboskopem.
  12. Ja bym sie nie p..ł tylko jakąs szose po taniości. Wiesz , bo to tak jak z mydelniczki próbowac zrobić porsze. Fotoradary da się zrobić, wystarczy jechać za Policją.
  13. Dokładnie tak! . . . . Po za tym coraz częściej jeżdze z plecakiem, zatem dopiero d*pa. Całe koła,wideł, napęd.... Jesteś w stanie udźwignąć blat 52? Przetestowałbym to, po ile takie dobro? Spoko egzo odniosłem się do przełożen i osiąganych predkości, ale 5 dych na prostej crossem też leciałem 48/14 oczywiście w warunkach bezwietrznych i ten właśnie odcinek TT. Od nogi też, ale jakby głowa nie wiedziała że noga tak może to by była d*pa.
  14. Ta jasne, blat 48 w trekingu i crossie to standard. 46/11 cad 90 to ja se 5 dych leciałem odcinek TT 2km Zasadniczo im rower bardziej pod podjzady tym blaty są bardziej dziecięce, ale to nie oznacza, że jest miękko w tym przypadku. Prędkość przy dużej masie i zróżnicowaniu terenu łatwiej jest utzrymać z rytmu i to żadna eureka stąd nie ma sensu ładowania dużych tarcz. Na tym filmie z krokodylem było sobie 52/12 W crossie 48/14 jest ok z tym że ten ma jeździć tylko w wysokim rytmie, nawet na zjazdach nie zrzucam niżej.
  15. Ale co Cię dokładnie interesuje? Z górki, z wiatrem, chwilówka? To może zróbmy tak, z tego co mnie interesuje. Odcinek TT, plaskacz bezwietrznie, warunki jak na torze: DST 3,5km - 56km/h Tor samochodowy, płasko, pod mocny wiatr, DST 1,5km - 40km/h Za rozpylaczem pod finisz hopeczka DST 700m - 62km/h Zjazd łuk techniczny na którym odjechałem - GSA -Leśnica, DST 100m - 74 km/h. Niedoświadczeni na kiepskich oponach wylatują tam w przepaść przy 50-ciu. Przełecz Kowarska zjazd na Karpacz cały odcinek ul Rejtana - przy avg 60km/h, max 67. Przełęcz Kowarska UP cały odcinek ul. Rejtana avg 23, Max - 28km/h. Mógłbym wymieniać ale chyba styknie.
  16. Trenujesz to: Pomiar mocy, kadencja, realna prędkość ( z przyspieszeń, TT, podjazdów) to dobra rzecz. Nie twierdze , że nie da się bez tego, jednak dzięki na wgląd na te parametry jest łatwiej przeprowadzić analizę nt formy, skuteczności terningów itd i do tego służą te urządzenia. W innych przypadkach: Po Fakta za róg jedziesz w mycy i kufaji na wigry, do pomiaru starczy zwykły perfect z bazaru. Do kozakowania na dzielni wystarczy wypas 8-mio rdzeniowy z teraramem i najnowszym endem gadającym z tylnej kieszeni. Liczniki - Z tym sie nie jeździ, no chyba że są w stanie zimą pokazywać temperaturę otoczenia na bierząco. Nie napiszę ile mi endomondo nie raz pokazywało, bo to tak jak bym podawał niusy z TVP. Wystarczy mi już , że każdy kto mnie zna nie chce ze mną jeździć.
  17. W tych urządzeniach Garminopodobnych wygląda to tak: Prędkość, kadencja, moc, brana jest z czujników DST z satki i teraz: Wszystko zależy od tego jakie masz urządzenie, jedne mają lepsze odbiorniki GPS i odświeżanie co 2-3 sekundy ( Garmin), a są takie , że szkoda gadać( przekłamania 500-1km, gubienie sygnału - defaultowe ślady). Taki Garmin 520 jest drogi, ale z takim Garminem problemu nie ma. Nawet w lesie
  18. No to mieli, bo to jest ta stara Sora którą też miałem przyjemność używać, stąd wiem co piszę. RD3400 też wiele znosi, ale tam już plastiku i stali niet, no chyba że kółka, konstrukcja ta sama zmieniony ponownie face.
  19. A to o czym ja piszę to jest to: RD-2300 to jest to samo bez logo Sora,, Tak samo jak to jest to samo co LX, SLX, jeżeli już jesteśmy przy osprzęcie szosowym downhill. A to co wyżej, to właśnie jest ta sama przerzutka przed liftingiem.
  20. Ta, że w tych tańszych zazwyczaj jest p..nie z kołem. Milimetr nie tak i dzwoni, szczególnie zimą. Te Sory o których piszesz to nie jest nic innego jak stare liftingowane TZ-ty( nie pamiętam już numeru). To jest nie do zaje..nia w normalnych warunkach( 2 solone zimy i do wymianki),ale precyzja tego działania dla nażelowanego picusia daje wiele do życzenia.
  21. Trzeba zacząć od tego, że Tourney to nie jest grupa do napierdykania w terenie, a typowo trekingowa. To tak jakbyś założył szosowa Sorę, czy Tiagrę i dziwił się , że złamałeś w lesie. Inna sprawa im więcej bajerów w terenie tym więcej kłopotów. Zdecydowanie wolę klasykę na V-kach, nawet nie jestem zwolennikiem tarcz, bo wiem, że jak złapię kapcia, a nawet w antyprzebiciówkach się zdarza, bo dętki potrafią się zużyć, bez pomocy ciała obcego, to mam ten komfort, że szybka akcja i dalej jestem w grze. Z mojego punktu widzenia, a crossem przejeżdżam zimą średnio jakieś 10 patoli to ilość biegów w takim rowerze gra ostatnie skrzypce. Najważniejsza jest tu niezawodność, awaria na mrozie, ja jestem w stanie wiele znieść ale nie każdy będąc daleko od ludzi. I to co mi się najbardziej podoba im "tańszy" sprzęt tym do potęgi entej tańsza eksploatacja. "tanszy" rzecz jasna oznacza tu prymitywniejszy.
  22. Wydaje mnie się, że nie ma co chłopa za ten osprzęt napi..ć. Czy on będzie miał 3x7, 2x7, 3x8,2x8 jeden ch.... To jest cross, Tourney jest pancerny i niezawodny, różni się praktycznie od innych wyższych grup ilością biegów, ale... I tu o czym kiedyś pisałem ? Jest ktoś na sali kto wykorzysta w crossie pełne 3x7? Ja o sobie nie będę pisał, bo je..ie i tak wszystko w rytmie i z blatu, i używam tylko 2-ch koronek z wolnobiegu 6s. Speca mam okazję macać i w sumie nawet mógłbym sobie kupić go w podobnym stylu jak chciałem kupić sobie Gianta Roama 3 w edycji z tamtego roku, tylko z drugiej strony po co, jak crossa mam , a i tak w pełni tych dobrodziejstw nie wykorzystam. Rozumem ścigańsko i pełne wykorzystanie tego sprzętu, gdzie ma się każdą sekundę z wcześniej przećwiczonej trasy przed wyścigiem rozpracowaną pod każdym względem, ale do popierdywania dla relaksu? No bez jaj. Aha amor mam automat w stali, przy -5 robi się elegancki sztywniak, koła jak już wiecie nawet do lasu na dziury 5bar tak że, bez jaj. Tu jest tylko opcja wygrywa ładniejszy i ten który ma szybsze koła, nic więcej.
  23. No jak na wyprawę dookoła świata. Dodatkowy bat woziłem jak kręciłem horrory. Kieszonka + kabelek z dorobioną wtyczką. Aha miałem ich kilka, bo jak samoróby to se można pozwolić na bogato. Obsługiwałem to jedną ręką.
  24. W kieszonkach mieszczą się: Banany Bidony Batony energetyczne Pompki Multitoole Telefony Powerbanki Kasa mieści się pompce Ostatnio nadziałem się na coś takiego i niewiele brakowało bym kupił. https://www.intersport.pl/sporty/rowery/rowery/crossowe/rower-giant-17-roam-3.html
  25. O, i przypomina mi się mój pierwszy level. Też kiedyś walczyłem, ale z czasem gdy mi postów przybywało stwierdziłem, że po kodach to nawet i dobrze. Przyznam, że niektóre nazwy brzmią komicznie, jednak mnie to akurat nie przeszkadza. Ważne, żeby wiedzieć o co k`man. 17 jewels, no tak teraz zauważyłem , że sobie tam 1-ke wyciąłeś Zatem masz jeszcze wersję ze zdjęciem, bo tak na prawdę nie wiadomo jaką masz grubość tego mechanizmu, a przyznam że zegarek wygląda na cieńki. http://www.ranfft.de/cgi-bin/bidfun-db.cgi?11&ranfft&&2uswk&AS_1059 Na własnym FHF Nie, aleeee? Mechanizm spełniał wymogi co teraz znamy pod skrótem COSC. Nawet najgorsze z wyglądu konserwy mające na tarczy chronometre trzymały te parametry elegancko. Z doświadczenia mogę napisać, że wszelkiej maści kołkowe tanioszczaki nie miały z tym problemu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.