Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Kierownica czasowa to nie zawsze lemondka..... Tą jak rower szosowy trzeba pokochać, ale jak rower, odpowiednią pod siebie dobrać. Nic bardziej mylnego, założę, będzie szybciej. Aby to miało sens to niestety oprócz samej odpowiednio dobranej kierownicy rower musi mieć nadającą się geometrię. Jazda na czas - to praktycznie " zaparcie" się na chwytach kierownicy czasowej, by wygenerować jak największą moc zdolną utrzymać stałą prędkość z marginalnie twardego* przełożenia przy kadencji ~90 obr/min i pełnego* obrotu korby. Optymalna pozycja - przesunięcie ciała do przodu przy zachowaniu kąta 90 st na łokciach, zmienia się także kąt z 80 na 73 st pomiędzy suportem a częścią siodełka na której się siedzi. Pomimo że jest to szpic to siodło i tak idzie do przodu. Wszystko po to , by zoptymalizować podawanie mocy i zminimalizować opór do minimum. Ustawianie kiery zaczynamy od ustalenia pozycji na siodełku. Osoby ze słabymi kolanami i innymi dolegliwościami nóg mogą zapomnieć o sensownym wykorzystaniu tego wynalazku twardego* - optymalnie dobrane do zawodnika, kiedyś popularne 53/13/12/11 obecnie 50-52 pełnego* - moc podawana na pełen obrót korby. Jedzie się naprawdę szybko, ale ta jazda dla nowicjusza jest bardzo niewygodna, można by nawet nazwać nie przyjemna. Ja osbiście długo musiałem się przyzwyczajać, by wytrzymać 20km. Zakładanie takowej kierownicy na zwykłą szosę ze slopingiem nie ma sensu( już nie pisze różnorakie trekingi), podobne efekty osiągnie się stosując odpowiednia pozycje.
  2. Bo to jest bajer, dziś już rzadko spotykany i wielu z tego powodu właśnie to zostawia.
  3. Ruscy ekportowali te rowery do socjalistycznego bloku, aczkolwiek my mieliśmy Rometa, a Czesi Favorita. Romet o specyfikacji tego Starta był praktycznie nieosiagalny, więc ludzie i tu je zwozili z DDR-u albo CCCP. Wielu na nich wygrywało zawody zwłaszcza właśnie w DDRówku i Związku Radzieckim, u nas zawodnicy jechali na Colnagach , Jaguarach, Sportach i Huraganach z tamtego okresu. Te klamki pod chwyt górski będą działać , ale nie będą tak skuteczne jak bezpośrednio z klamek, ten patent się praktycznie nie przyjął, bo kto hamuje na podjeździe no i siła nie ta. Jeżeli chodzi o rozmiar - wtedy ogólnodostępny ten właściwy dla ludu to 57 i 60 . Jestem wysoki i na moim Favoricie nie mam najmniejszego problemu, ale taki tyci znajomy na Sporcie 60 -ce przejeździł wiele km , aż wreszcie stwierdził w erze kapitalizmu i ogólnodostepnemu dobru, że coś z tym rowerem jest jednak nie tak
  4. Na 90% radziecka wersja tego roweru: czyli Start . Z oryginalnego uchowała się przerzutka CH3 i najprawdopodobniej wspornik. Czesi te ramy robili na bazie rurek Reynolds + swoje wynalazki, ruscy zapewne też , skoro pierwsze Urale były na zaje..tych rurach. Od razu mówie, to jest konkretna rama na plaskacze i czeska jak i pewnie ruska wcale nie jest ciężka. Edit: Teraz zobaczyłem resztę fotek, a zwłaszcza mufy, radziecki Start pełną gębą. Te klamki pod chwyt górski bym zdjął, są o kant d.. rozbić jeżeli chodzi o skuteczność, a na podjeździe? jeszcze nie hamowałem tak że tego.... no.. Francuskie komponenty - klamki, geye ( choć wyglądają jak Gipemme) i hample, no i Maillard, który nawet się kręci, ale zabiłem to bardzo szybko, chyba że Sachs ( Sram) to podobnie. Wolnobieg Suntour, albo Maillard, najmniejsza koronka 14-ka, o dziwo trochę km na tym zrobiłem, ale tez nie jakoś specjalnie,obręcze - jesteś lekki, ja też, irytowała mnie ciągła ich korekcja, belgijskie podobnie, jak chcesz go zachować w stanie origin szukaj Mavic ma-2 lub 3, a najlepiej całych kół po taniości np na piastach Campy. Kiera - Sakae zapewne, no i korba też powinna być japoniec.
  5. Dlatego właśnie przedstawiam to z innej strony, by chociażby dać jakiś obraz jak to się prezentuje w rzeczywistości. Trasy wielu amatorskich wyścigów przebiegają przez nie najlepsze drogi w tym szutry, bruki rodem Paris- Roubaix i to nie ze względu na to, że na lepszych jest ruch, czy w Polsce, drogi są tylko ch..we, a właśnie ze względu na trudność, smaczek i konkretną rywalizację. Pamiętam uwagi wielu samych kolarzy, by pewne odcinki po prostu utrudnić wybierąjąc taki, czy taki wariant. Kolarstwo amatorskie brnie w kierunku jak największego upodobnienia pod względem poziomu do tego zawodowego stąd skoro podnosi się poprzeczkę odnośnie chociażby samych etapów to i podobnie dzieje się to w amatorskim. Ktoś kto się ściga, a stać go ma sprzęt z najwyższej półki po prostu go nabywa, jednak nie powiedziane jest, że koła za tysiąc pln nie mogą się nadawać do takich celów. Sprzęt, o którym wspomniałem to w większej mierze są treningówki, ale jak najbardziej nadające się do ścigania. Ludzie nie na takich sprzętach wygrywali wyścigi, nie jednokrotnie ogrywając lepiej wyposażonych sprzętowo. Czy, wygodniej i przyjemniej? I tu znów opony. Dobrze wspominam Michelin Sport 700x28c, koszt jednej to chyba 40 pln. Po szutrach i brukach się na nich cisło ile fabryka dała, a samo odczucie z jazdy jak na holenderce, mięciusio i przyjemnie. Kolarka za dzieciaka - najczęściej wyrób krajowy Romet, model Pasat, tak tym się źle jeździło nawet po asfalcie nie mówiąc już o jakimkolwiek wjeździe do lasu. Niestety "łeee dzisiaj za mocno wieje" jest chyba najczęściej spotykane zaraz po deszczu. Chcąc coś osiągnąć nie ma przebacz trzeba jechać , a nawet tego typu warunki mają swój urok tylko to już trzeba lubić. Masz z domieszką grafenu? Bo są też zwykłe. Te nabyłem podobnie jak pancerniki do crossa by zmniejszyć do minimum łapane kapcie, no i nie oszukujmy się, niosą, trzymają konkretnie w zakrętach i nie zużywają się tak jak zwykłe.
  6. Wszystko zależy od kół i od opon. Zwykłe koła pod ściganie spokojnie taki temat jak dziury krawędole ogarniają, prędzej podda się psychika i nadgary jednak mało kto na takich trenuje bo po co. Na Vittoriach Rubino Pro z domieszką grafenu możesz i po rozbitych butelkach jeździć, aczkolwiek najechanie na taką z dużym impetem może co najwyżej skończyć się rozcięciem pierwszej warstwy. Zwykłe zwijane Conti Sport także radziły sobie z "kamyczkami", ale np stare Schwalbe Lugano łykało je jak pelikan i właśnie było to psssss. Co do ograniczeń szosy, to problem zaczyna się na grząskim piachu.
  7. Zawsze możesz kupić Tribana 100 i z czasem ewentualnie go udoskonalać pod swoje wymagania. Nadaje się do jazdy po lesie, a zmieniając koła na stricte szosowe można sobie poszaleć. Oczywiście można zmieniać same laczki, ale dobre koła szosowe dają sporo radości, no i zmiana trwa chwilę. Używka - Niestety to co często oznajmiają sprzedający ma się nijak do stanu faktycznego i taki rower do tysiąca złotych bywa niejednokrotnie skarbonką, bo po niewielkim przebiegu zaczyna się sypać, a i tak z doświadczenia wiem, że gumy z dętkami są często z marszu do zmiany, owijka, niejednokrotnie łańcuch i kaseta, więc kupno nawet takiego 540 jak nie wyjdzie tak samo, to niewiele drożej pomijając fakt, że rower na nowym osprzęcie i na gwarancji.
  8. Od diabła kupiłem też koła, - niezłe szatany, ale sam też jestem diabeł, bo sprzedałem całkiem przyzwoitą szosę za 3,5 stówy, fakt, że bez przedniego koła, bo było już za bardzo rozje..ne, ale? No i diabeł jest wszędzie gdzie się nie ruszę, sprawdzałem kilka dni temu i on nadal na mnie paczy: I niczego bym nie podejrzewał dopóty podczas treningu na torze samochodowym leciały takie numery, że sam byłem w szoku, bo: Bałem się jechać co by nie zejść po mocnych 130 km wykonanych wcześniej. Dziś też się działo z wynalazka, ale nie będę już przynudzał......
  9. Bo pierwsza lepsza dziura i możesz zostać w najlepszym wypadku bez zębów, chyba że wymienisz klej w mufach i solidnie przetestujesz ramę, a to jest mało opłacalne nie mówiąc już o miejscu gdzie można sprawdzić taka ramę. Inna sprawa, nie dałbym za ten rower takiej kasy. Za podobny na którym nie strach zap..ć, na konkretnej ramie i nie dość, że lepszym to i nowocześniejszym osprzęcie dałem 5 stów.
  10. Jak ma wisieć na ścianie to spoko, ale żeby nim jeździć, ni ch..ja.
  11. Koło w cenie piasty, za ta kasę brałbym. Złożyłem kiedyś na takiej koło i złego słowa powiedzieć nie mogę.
  12. CPX 4.5. W sumie stare koła, ale już z nowym profilem obręczy. Sram to ogólnie plastelinium dlatego unikam kaset tego producenta, natomiast łańcuchy 9s brałbym hurtem.
  13. Ja rozwiązuje to w ten sposób: Jeżdżę wtedy kiedy, albo wszyscy śpią albo nikogo nie ma w domu. 4-ta rano - polecam ruch na drogach znikomy, jest rześko, jest zaje..ście. Gustava kojarzę, miałem jechać jego imprezę w lipcu, ale niestety kibluje w robocie. Dziś wreszcie znalazłem trochę czasu i założyłem koła Nie kręciłem za specjalnie, tak tylko po bułki.
  14. Dokładnie. Ćwiczenia są te same, bo jadąc ultramaraton też zdarza się ściganie, jednak nie wałkujesz tego samego na każdym treningu, intensywność ćwiczeń też się rozplanowuje inaczej. Generalnie masz jazdy dystansowe na wysiedzenie w różnych warunkach pogodowych i czasowych i dobrze jest 2 razy w tygodniu treningi typowo pod ściganie( tu najlepiej z grupą, no ja mam teraz jednego mocnego zawodnika do dyspozycji) Pomyślności życzę zatem i powrotu na rower!
  15. Do zawodowców mi daleko, zresztą mało który z nich rocznie dojeżdża do 30 tysięcy, bo też i po co? A dwa, można spowodować nieodwracalne skutki jeżeli chodzi o formę jaką muszą dysponować. Kolega z którym miałem rozmawiać odnośnie rowerów, ma ostro i nie mam z nim jak na razie kontaktu. Tak wyszło , bo się pod wyprawy i takie imprezy przygotowywałem. Klub jeździ zupełnie inna szosę, szose ścigancką
  16. Ja też nie...., wiedziałem , że będę co dzień po 300 machał https://www.endomondo.com/challenges/32639687 Ale? Chłopcy przegieli pałkę i jadą po 400, a ja nie mogę wziąć wolnego i dodatkowo trenuję zawodnika, który nie może uczęszczać na klubowe treningi. Zatem sport! Ale?
  17. Brak w okolicy odpowiednich dróg to nie jest argument. Wielu się wydaje , że szosą to tylko po gładkim jak stół asfalcie się jeździ. Jeżeli nie umiesz sie przełamac, by zyc na rowerze to szkoda wydatku. To już są wygórowane wymagania których i tak nie wykorzystasz. Nie wygórowane to Tourney który i tak działa zaj..scie, nie pisze już o tanich, ale przyzwoitych Aksiumach. Pancerne Alexrimsy na Tiagrach to i tak było by za dużo.Fajna geometria ramy - skoro po dziurach jest beee to musi być turystyk z amortyzowaną sztycą. Zakup na lata i Aksium / Ksyrium?? Alexrims o tak Na lata to jest stal. Jak na razie to ramy typu endurance widzę w przykładach, ale i na takich da się ładnie cisnąć. fakt, jest wygodniej, choć dla mnie już bez różnicy.
  18. Spoczko Mam w planach konkretne ultramaratony, których nasi klubowi zawodnicy nie jadą. Ale żeby być pod to wszystko przygotowany to jadę z konkretnymi Mastersami dystansowymi właśnie takie imprezy. Wielu z nich znam, mocne chłopy psychicznie jak i fizycznie.
  19. Stabilizacja nogi nie oznacza większej mocy po prostu jest pewniej( nie trzeba kombinować buciorów pod pedały). Na platformach jak i w zatrzaskach parametry mam te same( ta sama moc, ta sama prędkość przy jednakowych warunkach). Podciąganie na podjazdach? Co najwyżej ma to sens przy TT. Podjazdy jak najbardziej w rytmie.
  20. Hehe, nawet nie jestem taki cieńki baleron https://www.strava.com/challenges/cancellara-gore-750
  21. Np: https://www.endomondo.com/challenges/32422009 Tu https://www.facebook.com/Rowerowy-Turniej-Miast-1322937904431818/?fref=ts w kat solo miałem 1-sze miejsce Obecnie jadę 2 konkretne imprezy i jest co robić, gonią jak cholera, poziom jest, Uczestniczę też w akcjach charytatywnych, bo jak kręcę to czemu mam przy tym komuś nie pomóc. Ot przykład https://www.endomondo.com/challenges/32161193 W sezonie https://www.endomondo.com/challenges/31905500 Sama wiosna https://www.endomondo.com/challenges/31527701 Maj https://www.endomondo.com/challenges/32803328 Na stravie https://www.strava.com/challenges/May-2017-ride-distance-challenge to tak po krótce
  22. Jadę turnieje stąd takie dystansy.
  23. Kurde! https://www.strava.com/activities/990105056 Przydało by się powoli zacząć 400+ Ciekaw jestem ile pojedziesz na mocy przy pełnym obrocie, dlatego podciąganie jest nieefektywne, bo zużywasz więcej zasobów niewspółmiernie do efektu. Szybciej się wcale nie jeździ, jedyna wyższość to stabilizacja nogi, ale ktoś kto dobrze radzi sobie na platformach zwłaszcza w terenie zatrzaski może pominąć chyba, że chce potraktować to jako ciekawostkę. .
  24. Te rowery znam bardzo dobrze, swego czasu nawet je testowałem, posiadam starą 5-kę z węglowym trójkatem i widłem. Dziś go nawet wytargałem z czeluści, by sprawdzić czy jeszcze jeździ, no i jeździ ale że wcześniej z turystyka zrobiłem 160 to test zrobiłem na spokojnie: Niby ramy mają nowe geo, IMO geo ram w Tribanach starych jak i nowych sa te same. wszystkie Tribany od 100 do 540 maja te same ramy, malowanie jest tylko inne, we wszystkich modelach sa te same koła, jednak co następuje: Pomimo iż rama jest typu endurance, to przy odpowiednim ustawieniu rower wymusza " napier..nie", a więc efekt zamierzony został spełniony. Rama jest bardzo wygodna można się poczuć jak w fotelu, rower ładnie wchodzi w ostre zakręty, jest przewidywalny. Przejeździłem ( jak jeszcze jeździłem w peletonie) na tym rowerze jakieś 25kkm, jeździł w deszczu długie odcinki, koła mają kulki, zero luzów zero wżerów. Nie wiem jak teraz, ale wtedy ramy były włoskie lub rumuńskie( mam rumuńską), koła także Włochy, reszta praktycznie Sora 3400. Te ich hample - zapomniałem tego roweru i dziś bym miał OTB przez kierę, oczywiście tył zero uślizgu. Tarcza 52 - od takiej zaczynałem więc nie ma co się bać, aczkolwiek zawsze możesz wziąć 520 https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-id_8322663.html na Sorze z kompaktem 50/39/30 która działa tak samo perfekcyjnie, różnica tylko w napędzie. Jeżeli nie masz parcia na znaczek to na szosowa przygodę ich rowery są jak znalazł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.