A no tak, nie zrozumieliśmy się trochę ... Pisząc o rowerach za 10k , a moim podejściu to dwie różne wizje. Gotowego roweru nie kupiłbym już , chyba że jakiś z niskiej półki, zajechać napęd i wymienić pod własne predyspozycje(tak jak to zrobiłem np z Tribanem wymieniając koła), ale i tak sprzętu trochę jest więc nie ma potrzeby. Oczywiście kupno roweru za 10k po to żeby wymienić graty za następne xk jest bezsensem, chyba że to się na prawdę opłaca(rower w cenie napędu gdzie rama się do czegoś nada) Zmiana samej przerzutki - te akurat nie są drogie, aczkolwiek przyznam się nigdy nie zmieniałem, choć było już blisko ( takie uroki janusza) jak po dziurach orałem i bałem się że rozwali mi mojego z tyłu karbona. Przyzwyczajenie nie jest wytłumaczeniem, ale wytrenowanie/ nauka doświadczenie ma już duży wpływ na wiele rzeczy, chociażby sposób postrzegania dla wielu problemów, dla mnie nie istniejących tematów. Nawet jako janek nigdy nie miałem problemu z barankiem, klamkami, chyba że coś przymarzło co czasem się zdarzało. Inna sprawa organizm, ludzie maja różnie schorzenia zniekształcenia. dla jednego lepiej jest w takim ustawieniu na takiej kierze, a dla drugiego na takiej, jednak nie można pisać, że coś jest złe( dla ogółu), bo danej jednostce to nie podeszło, i ma z tym problemy.