Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. 50 km/h siadasz, 60, 70 i więcej, na końcu 8,9 dych i dokręcasz z ramy. Nie od razu Rzym zbudowano. Tak zaczynałem i ja. Podobnie jazda na łokciach, na kierze czasowej, szosą po lesie itd
  2. Czyli dobrze się domyślałem, że jednak twardo. Często spotykam tego typu podejście, ale nie martw się, z tego się wyrasta Ja bardzo długo tak jeździłem dopóki nie zauważyłem korzyści z jazdy w rytmie. Jazda w grupie, parami to dobre doświadczenie by zauważyć te zalety. Ale wróćmy na ziemię Skoki o 2 zęby w kasetach szosowych są na tzw. przełożeniach górskich. Na podjazdach zwłaszcza takich od 5% wzwyż, skok o jeden ząbek nie miałby racji bytu, ponieważ, aby dojść do prawidłowego przełożenia trzeba by wrzucić o 2 wyżej, co niestety może powodować( kilka razy to zauważyłem w górach u twardzieli) zatrzymanie i w konsekwencji gleba, poza tym na wyścigu - zazwyczaj straty. Dlatego właśnie oprócz tego by jazda była dynamiczna, "organizm na pełnych obrotach", oraz by łatwo przełączać się na b. wysoką kadencje( w górach, na zrywach...) trenuje się rytm. Ja na góry, zimę i ogólny syf mam szosę z jedną tarczą 46 i kasetą górską 7s, w całości stopniowaną co 2 ząbki. Na zjazdach w bezpiecznych warunkach 52/14 w rytmie to i tak IMO b. dużo. Fakt nie znam okolicy w której mieszkasz, bo być może masz czyste zjazdy pod krechę( bez S-ek) gdzie możesz dochodzić do prędkości w okolicach 100 km/h i wtedy tak można by założyć specjalnie na tą okoliczność nawet 11 -kę,jednak to przełożenie z 14-ką i b.dużą kadencją może dać całkiem konkretną prędkość, zwłaszcza gdzie na zjazdach tylko dokręcasz i od razu d...a na ramę. Jaką osiągasz prędkość na tych zjazdach?
  3. Heh... Nie wiem z jaką kadencją jeździsz, podejrzewam, że dość twardo skoro chcesz wstawiać jeszcze twardsze koronki na taki blat. 52/14 przy cad 90 = 42km/h 52/14 przy cad 100 = 46km/h Robisz treningi pod katem czasówek? Jeżeli jesteś w stanie takie parametry utrzymać to spoko, możesz kombinować z twardszymi koronkami, choć ja jednak inwestowałbym w rytm, bo to samo dobro Inna rzecz że wyrzucając 19-kę posypie się stopniowanie, jeżeli jeździsz twardo, a tak mnie się wydaje to na małej hopie będzie odczuwalny skok mający swe odbicie w utrzymaniu chociażby danej prędkości, natomiast przy rytmie jest to do zakceptowania i skok o 2 ząbki będzie praktycznie nie zauważalny. Jak niedawno pisałem, poczułem ograniczenie przy przełożeniu 50/14 lecąc na prostej 56km/h i tak, blat 52 na tym odcinku okazałby się przydatny, jednak zazwyczaj korzystam z tarcz 46 i 50 i na 12T bardzo rzadko schodzę. Nie wiem czy nie lepszym rozwiązaniem będzie opchanie tej kasety i zakup odpowiedniej.
  4. Przez XX - naście lat mogłeś zrobić niewiele km i mieć przy tym szczęście, teraz szczęścia było o wiele mniej. Jazda bez zapasowej dętki to jak proszenie się o kłopoty. Na wytrzymałość opony składają się materiały z jakich są wykonane, oraz niejednokrotnie stosowane rozwiązania, a nie grubość. Zwykłe gumiaki nawet najgrubsze poddadzą się na kamolu, większe dobicie i można załatwić ją na cacy, natomiast " cieńkie " z odpowiednim zabezpieczeniem nie tak łatwo zabić, w tych oplot umiera śmiercią naturalną do tego jak dodać odpowiednią mieszankę to i przejedziesz z przyjemnością naprawdę sporo km i nie zabijesz się na mokrym. Ogólnie nie opłaca się kupować tanich opon. Wspomniane Vittorie Rubino Pro G+ testowałem przez 2,5 miesiąca. Przez ten czas pękło lekko ponad 10 tyś km, tył się trochę wypłaszczył. Wiele km po brukach i parszywych kamolach, dziurawe asfalty, szutrówki. Przez ten cały okres jeden kapeć bo długa igła jednak pokonała zabezpieczenie, rozbite butelki praktycznie nie robiły im krzywdy. Pod treningi, czy ściganie w trudnych warunkach bardzo dobry kompromis. Zabił je bruk, ale w sumie na upartego można jeszcze na nich jeździć, poddała się jedna warstwa oplotu, na uszkodzonej zrobiłem jakieś 500 km jednak dalej nie chciałem ryzykować zabawą z dala od domu. Kolega ostatnio zaproponował mi takie do szosy: Tu już gwoździe nie przejdą, zobaczymy Z tymi reklamami nie przesadzajmy, na dole mały pasek ledwie widoczny. W telefonie zawsze można ustawić tryb eco, poza tym wiele zależy od samego telefonu. Ch...wy sprzęt wiąże się z gubieniem sygnału, krótkim trzymaniem na baterii. Na X-perii E4 bat starczała na 500 km, tak samo mam w podobnie budżetowym Lenovku C2. W wersji 6 na androida jest możliwość wyboru języka polskiego, choć rozumienie komunikatów po angielsku w wersji 4 nie sprawiało mi problemów Dla mnie to dobra rzecz.... Info co km, dst, czas, tempo..., tel mogłem trzymać w plecaku , tylnej kieszeni i skupić się na tym co jest do zrobienia itd... Jaka wielkość blatu?
  5. Komy nie mają przełożenia w tym co mnie akurat w tej całej zabawie interesuje, nie mają też realnego przełożenia jeżeli chodzi o ściganie, mogą co najwyżej pomóc ( mobilizacja, motywacja) w treningach czasowych i górskich. Będąc jednak na stravie jakieś tam mam. Niestety w wielu przypadkach średnie z segmentów są powyżej 50km/h, a ja spiny aby iść w trupa kiedy nie muszę nie mam. Keiring, konkurencja torowa, ćwiczona w warunkach w jakich jest rozgrywana. Na szosie motorków się nie stosuje - rozprowadzenie i wyjście sprintera z za koła jest ćwiczone w realiach, czyli rozprowadzający, bądź 2-ch i wypuszczenie po zejściu ze zmiany, albo wyjście minimum 200m przed krechą. Sprinterzy w wielu przypadkach to także torowcy, u nas takim jest np Wojtek Pszczolarski. . . . Kilka razy zdarzyło mnie się trafić na motocyklistę, L-kę, autobus i wieźć ich na kole, czy odpalić strzykawę i im odjechać.
  6. Oczywiście.... Jakieś 2 lata temu jeździłem tyle do roboty... . . . 90% trasy - odcinek TT, reszta dojście do spoczynkowego HR. Ja aczkolwiek problemu zbytniego z poceniem sie nie malem, ale ci co próbowali łapać koło krótko mówiać nie wygladali. Kilka razy rabkiem oka udało mnie sie wypatrzyć hirosów w dzinach na " góralach" także ten. Zapewne chętnych , by tylu nie było, jednak no przyznajcie wstydem jest byc objechanym z Ukrainy. Buty muszą być ok, chociąż jak sie okaża uwierające po x km to i na to jest sposób, natomiast PD-R540, mam w kilku szosach i zdecydowanie moge polecić. Najstarsze maja za sobą ponad 10tysi i daleko im do rozkładu.
  7. Może mieć normalne szwy, ale jak wspomniałeś - syntetyk z przyzwoitymi ściągaczami, bo właśnie rolujące się nogawki powodują obtarcia i odparzenia. Kolega miał racje, a ja jak do tej pory takowego blatu nie założyłem. W czasówce mam 53 Tak na prawdę wystarcza mi 50-ka, bo z reguły jeżdżę miękko, jedynie jak chce sobie porobić czasy po płaskim, to albo Gazelle z 52-ką, albo Koga pod czas z 53-ką.....
  8. Tak A czemu bez bielizny? Jestem zdania, że niech każdy jeździ jak mu wygodnie. Oczywiście ściganie w dżinach i bawełnianej koszulce mija się z celem. Zjazdy, a utrzymanie na prostej to dwie zupełnie inne pary kaloszy, ale bywało że ( jak już o zjazdach mówimy) 52/11 nie starczało. Pamiętam jak po którejś takiej akcji kumpel zasugerował - " Załóż se blat 56"
  9. Gdyby gliniarze nie wywali mnie na odcinki czasowe ( wypadek) to by mnie się nie zachciało sprawdzania.... Ale teraz przynajmniej wiem, że 56km/h z przełożenia 50/14 to max do utrzymywania. Po prostu brakło blatu ( tu 52 by się ładnie sprawdził) i ośki 11-ki.
  10. Ostatnio przekonałem się jak to rower może ograniczyć. Pojechałbym wyścigowym z normalnym przełożeniem, a problemu by nie było
  11. Proszę bardzo Jednak te od tych z lat 50-tych sporo się różnią, mimo to łączy je jedna wspólna cecha są lżejsze od obecnych w tamtym czasie staloszczaków. Vittorie poddały się po 10kkm co uważam za bardzo dobry wynik. Zapewne jakbym nie jeździł po kamolach i unikał szkła wytrzymały by dłużej. generalnie poddał się oplot z tyłu, przód jest tylko ponacinany. W sumie można jeszcze na nich jeździć, w jakiejś dojazdówce zamieniając tył z przodem.
  12. Większa rama - w przypadku szosowej wiemy jak to się kończy, cross, damka itd..... jest do wyprostowania jeżeli mówimy już o tym 1-m cm. Dętki i opony trochę się różnią jeżeli chodzi o zawarte mieszanki w porównaniu do tych z lat 50-tych oczywiście są pewne granice przy których przekroczeniu dętka się podda i po prostu je..nie. Zsiadam i wsiadam z pedału...., bo jak inaczej zrobić to w zatrzaskach? Zresztą w platformach podobnie,- tak do końca to nie wiem co autor miał na myśli... Skórzane siodełka - tak szosowe w latach 50-tych były skórzane, obecnie mamy lepsze materiały syntetyczne przy których gołej d*py w upał nie odparzysz. Ustawienia siodełka = rzecz indywidualna wiążąca się z typem/geometrią roweru, niektórzy są tak krzywi, że siodło muszą mieć wyżej by wykrzesać max mocy. Hamowanie na mokrej jezdni = kwestia mieszanek, ale jak założysz konkretne laczki to i możesz się w zakręcie położyć i na bank się nie odkleisz.... Ból kolana nie jest zależny od samego siodełka te często jako ostatnie jest rozpatrywane - istotna technika " pedałowania".. Pomijam już wszelkie nakrętki i inne technologie z tamtych lat... można korygować ten warnung do skutku.... Oliwienie łańcucha - jest w tym sporo racji. Obecnie mamy tyle rozmaitości, że głowa mała, ale bywa że przyspieszają one jego zużycie. Niestety producenci swoich cudów nie podają składu.... Żarcie - ja operuję generalnie na energetykach ( nie żadne żele i inne kolarskie duperele) - są lekkie, można zmieścić w kieszonce. A co jest nie tak z plecakiem, że aż na pół roku wyłącza? Kwestia lekkiego przyzwyczajenia, należy wybrać lekki i wytrzymały, nie niszczący ciuchów. Bukłak - IMO bidon jest lepszym rozwiązaniem, nawet na maratony nie biorę bukłaka. Inna sprawa gdy jedziesz jakiś extreme 1kkm po trasie gdzie nawet psa szczekającego dupppą nie spotkasz. Jeżeli chodzi o tego lapka, swego czasu jak musiałem...... Bez baterii ważył jakieś totalne grosze... Można spotkać jeszcze mniejsze....
  13. Połowa z tego jest już nie aktualna
  14. Jeszcze jakbyś woził tego lapka 300 km jak i mnie się zdarzało, to można by coś rozkminiać, chociaż? Ale 10 km? Chociaż.... Tak naprawdę wszystko rozwodzi się wokół ciuchów, a nie systemów wentylacyjnych plecaka, tak czy siak jeżeli myślisz o szybkim przemieszczaniu się plecy będą zawsze mokre i nie ma to nic wspólnego z plecakiem. Jedyne na co należy zwrócić uwagę przy wyborze to jego wykończenie co wpłynie na jego żywotność i zniszczenie odzieży. Inna rzecz, wożenie tego lapka, - o wiele lżejsze są peny, czy @ Wracając do koleżków z którymi spędziłem mnóóóóóstwo czasu to ten jest moim ulubieńcem: https://www.decathlon.pl/plecak-turystyczny-arpenaz-10-id_8331382.html?gclid=EAIaIQobChMIi7epieCY1gIV08myCh2gdASiEAQYASABEgIMBfD_BwE Po 25 tyś km paski się już przetarły po bokach, ale nadal nie rusza ciuchów, pomimo tego nigdzie nie pękł, przy okazji przeżył takie rzeczy, że długo by można opowiadać. Jeździł po 300-350 km w najgorsze upały, grady, mrozy itd....
  15. A ja durny woziłem browary z Czech i nie czułem, że miałem cokolwiek na plecach...... . . . . Nie od razu Rzym zbudowano... Aby móc bez jakichkolwiek odczuć jeździć z plecakiem po 350 km ( bo na razie tyle najwięcej w tym roku przejechałem), trzeba było sporo wysiedzieć i aby było lżej wiele w paskudnych warunkach. Po co? Przecież można trzymać łachy w robocie. Dżiny na lajkrę? Fuuuu....
  16. Ale po doświadczeniach z ruskim Uralem wiem, że Favoritem mogę robić to samo i to samo mogę zrobić roweru z Tesco Chociaż bardziej prze...ne miał cross i nie myty, ale kontrolowany nie został zjedzony. Po prostu rower jeżdżący w syfie musi cały czas jeździć, bo inaczej właśnie zostanie zjedzony odstawiony
  17. Zależy czym smarujesz. Ruskim na kołach szosowych za..em tylko po solonym ciekaw ile zniesie, nawet plamki rudzi nie było. Przecież można dobrać odpowiednie klocki do danej obręczy i pod dane warunki
  18. No właśnie, generalnie do czynienia mam z tymi szosowymi stąd zdziwienie, górskie 7s co najwyżej, a te podobnie jak szosowe - nitowane. Bezsens O ile przy jeździe z brudnym łańcuchem nic się nie dzieje, o tyle odłożenie zasolonego łańcucha na " jak będę miał czas" jest średnim pomysłem. Już dawno doszedłem do wniosku, że nie ma co się p...ć, bo korzyści akurat dla mnie są żadne, a soli najlepiej jest się pozbyć od razu. Koronki przy nowym, jak i zużytym na 1% łańcuchu zużywają się tak samo. Stal - to stop metali w odpowiednich proporcjach, tak jak mosiądz, czy aluminium. Nie ma co wrzucać kanalizy i konkretnych rurek do jednego wora. Jestem zwolennikiem stalowych ram i tu już nie chodzi o sztywność, bo są ramy które nie odstępują pod tym jaki wagowym względem ramom aluminiowym, czy "karbonowym", natomiast jeżeli chodzi o trwałość i bezpieczeństwo w razie nagłego uszkodzenia to tu nie ma nawet o czym rozmawiać. Koniec ramy stalowej jesteś w stanie przewidzieć, reszty co najwyżej domyślać, a to nie zawsze wiąże się z wyeksploatowaniem sprzetu do końca.
  19. Pająki? Kufa przecież rozwałem np 9-ki pod swoje customy. Aż w pon podejdę do kumpla by mi pokazał te pajonki w 10s
  20. Mnie niekiedy zdarzają się w butach worki foliowe, niestety wczoraj zapomniałem i po setce czułem te 5-cio litrowe buty. Nie ma co się stresować.
  21. Koronki są nitowane, a nity na pewno nie są ameliniane Na pająku siedzą blaty i tak ten jest ze stopu Al Możesz zmienić na Al Czyli nówka. Dobra podaj te wymiary z suwmiarki
  22. Czyli standardowe Shimano hg, materiał Cro-Mo.Jeżeli kaseta nie jest zaorana to możesz spokojnie dojść do 1,2% z tym że przy łańcuchach Shimano jest już to ryzykowne, ale przy Sramie jedziesz jeszcze na luzie.
  23. Możesz spokojnie jeździć do 1%. Oranie kasety zaczyna się gdzieś od ok 1,2% * Ale sęk leży w czym innym i nie dotyczy ono tzw wyciągnięcia, co nie zawsze oznacza zużycie. * zależy od profilu zębów samej kasety.
  24. Podaj wymiar z suwmiarki na 11-tu ogniwach.
  25. Swego czasu rozkminiałem materiał z którego robi się najczęściej taśmy odporne na przebicie. Właśnie kawałek takiego materiału wkładałem. Przede wszystkim jest to cieńkie i sztywne, a zatem nic nie wylezie, nic nie będzie biło i można oponę zużyć praktycznie do końca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.