Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. kaido2

    GERLACH

    Chyba pogratuluje rozeznania w temacie? A teraz wypadalo by podkreslić co nieco , bo np ja jak i zapewne wielu nie wiemy o co się autorowi dokładnie rozchodzi.
  2. kaido2

    GERLACH

    Piotrek, no jak to nie wiesz? Odpowiadając na pytanie na które znasz odpowiedź, to należy tu uwzglednić wszystkie zegarki na standardowych mechanizmach w stalowych kopertach. Firm jest multum jak i modeli u jednych jak i drugich zaś wykonanie ich to dany standard. Te bez znaczka kosztują na wyrost do 1kpln, zaś te ze znaczkiem powiedzmy do 10kpln. Za prawde powiadam Tobie jaskiniowiec w tej materii Tobie nie grozi.
  3. kaido2

    GERLACH

    Co prawda różnie jest i błędy zdarzają sie nawet najlepszym i dotyczy to wszystkich, jednak jak dotąd nie spotkałem się z paluchami, czy rdzą w mechanizmach chińskich z którymi miałem styczność , natomiast owszem słyszałem o różnych pojedyńczych przypadkach wśród licznej rzeszy uzyrtkowników tej alternatywy. Nienasmarowany bęben się jak najbardziej zdarza, lecz w przypadku zegarków Gerlacha jak pisałem wcześniej podzespół ten jak i cały mechanizm poddawany jest przeglądowi, gdzie chociażby elementy są na nowo doglądane i smarowane, a dokładność chodu regulowana. Zegarki Seagulla wypadają drożej spośród innych chińczyków tej samej klasy, bo tu już dochodzi aspekt marki, jednak 1kpln to nie jest kwota za zegarek aby można było go uznać w moim mniemaniu drogim. Wierzę że dla niektórych to może być kwota atronomiczna jednak przy zegarkach z tej samej półki produkcji szwajcarskiej jest to tylko ułamek.Oczywiście pojęcie wartości materialnej jest tu względne chociażby z powodu czynników wpływających na ocenę pojedyńczej osoby, podobnie jak gust, dlatego też ta kwestia tu powinna zostać pominieta. Dla mnie to kwota której mogę nie zauważyć, zaś dla Ciebie może to być cała miesieczna wypłata. Zgodzę się że kupno przedmiotu z niewiadomego pochodzenia to ryzyko, można by nawet napisać że duże. Wielu Kowalskich zdecydowało się na taki krok, wielu zostało rozczarowanych i się zraziło, zaś wielu jest po dziś dzień zadowolonych. To oczywiście jest loteria, jednak z cześciami nie jest aż tak źle - jest to tylko kwestia rozeznania w "świecie" gdzie zegarek często można odesłać, doogadac się ze sprzedawcą czy w ostateczności podjąc samemu naprawę zdobywając odpowiednie części, które to wbrew pozorom można nabyć chociażby w " marketach". Zaufanie jedynie można mieć do sprawdzonych producentów niezależnie kto jest właścicielem. Produkcja podzespołów wchodzacych w skład zegarka wszędzie wygląda tak samo, bo technologia niezmienna jest z tymże niektórzy stosują chłyty do których nikt się nie przyzna, bo to są przecież pieniądze.
  4. kaido2

    GERLACH

    Umówmy się, że ludzi na tym czy na innym forum zegarkowym raczej ciężko sklasyfikować do rangi normalnego użytkownika, z racji tego iż normalny użytkownik ma 1, góra 2 zegarki zazwyczaj kwarcowe z niskiej półki i zakupione gdzie popadnie, bo była taka potrzeba.Wielu tu i ówdzie nabywa różnoraki sprzęt w/g własnych upodobań różnymi nieraz ciężkimi drogami i jak śmiem twierdzić wysyłanie gdzieś zegarka do danego puktu czy poszukiwania podzespołów na własna ręke nie stanowi dla nikogo żadnej bariery. Kwestia leży tu jedynie w sensie rozeznania i ewentualnego dogadania co do dalszych przyszłościowych działań zwiazanych z kontynuowaniem pasji poprzez jej rozszerzanie .Sam powinieneś zresztą wiedzieć jak sprawa tu wygląda , bo co by niebyło kolekcjonujesz stare Atlantic`ki. Inna sprawa jest taka że w przypadku chińczyków znika wiele dodatkowych opłat, natomiast żywioność powinna być porównywalnie taka sama albo i nawet lepsza na korzyść chińskich biorąc pod uwage takie samo normalne użytkowanie jak w przypadku szwajcarskich niby z tej samej klasy, jednak tego to się czlowiek dopiero dowiaduje jak sobie dany sprzęt rozbierze na części pierwsze i dogłebnie "poogląda".
  5. kaido2

    GERLACH

    Nieukrywam iż każdy ma prawo z jakiegoś powodu chociażby nieudzielić pierwszej pomocy. Domyślam się że rozważane chrono to ST19, które to od pewnego czasu są nader popularne w zegarkach z funkcją stopera. Niestety co też było pisane na innym forum i to dość szczegółowo odnośnie usterki , trafiła się licha pula tych mechanizmów, która to miała dość błachą przypadłość, jednak na tyle okazała się ona problematyczna iż wielu rozkładało ręce włącznie z serwisami danego producenta, a może dokładniej firmy składającej dane zegarki. Jak dotąd wszystkie egzemplarze, które do mnie trafiły łącznie z tymi z którymi producent nie dał sobie rady nie sprawiły mnie najmniejszego problemu z usunięciem dolegliwości w omawianym mechaniźmie. Maszynę oczywiście mogę śmiało polecić zwłaszcza że w nowych egzemplarzach wyżej omawiany problem już nie występuje.
  6. kaido2

    GERLACH

    Zapewne rozmawiałeś z niewłaściwymi osobami. Nic nie stoi na przeszkodzie by wysłać do nich stosownego maila. Wyprzedzając coś mnie się zdaje, że nie będzie większego problemu co do usług pogwarancyjnych.
  7. kaido2

    GERLACH

    W przypadku mechanizmu stosowanego przez G.Gerlach to można się szczegółowo zapoznać z nim np na konkurencyjnym forum gdzie nawet swego czasu dogłębnie pod kilkoma względami został on przeze mnie przedstawiony. I tu Cię muszę zmartwić, bo one wszystkie tak mają. Fabrycznie są wyregulowane do poziomu COSC, Lecz po czasie z jakiś przyczyn może się zdarzyć że dokładność któregoś się rozjedzie gdzie przy tej własności " nadarzonego pojedyńczego egzemplarza" producent daje możliwość ponownego wyregulowania zegarka.
  8. kaido2

    GERLACH

    Wizerunek jak wizerunek, przynajmniej szczery bez otoczek i gier poniżej pasa. Co do mechanizmów to one przecież są na nowo składane w Polsce z tych co przyjdą, jednak z uwagi na to że ambicje są większe to te mechanizmy się modyfikuje pod różne cele co też widać w ułamku na powyższych zdjęciach.
  9. kaido2

    GERLACH

    Wizerunkowo mówisz?
  10. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    A bateria wchodzi w grę?
  11. kaido2

    GERLACH

    Piotr, mnie też RWD nie wciągai właśnie przez tą tarcze z niemieckich urządzeń ułatwiających pracę nawigatora bombowca, ale ja to mam zupełnie inny gust gorszy jak przysłowiowa baba.
  12. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    Warte pokazania Bauhausowa Stowa Antea rocznik 1939 pod przykrywką Agir Watch
  13. kaido2

    GERLACH

    Pomijajając iż w przypadku gdyby to mechanizmy okazały się felerem podczas jakichkolwiek prac z nim i został by wyłączony z projektów zegarkowych to te liczby dały obraz chociażby pod względami jeżeli chodzi o wykonanie mechanizmu co wiąże się też z powtarzalnością wykonania, uzycia materiałów itd.. itd. Oczywiście nawet wcześniej napisałem, a jak nie to powtórzę, że są to marginalne przypadki co do liczby użytej tych mechanizmów do zegarków, co należy rozumieć iż marginalne oznacza kilka sztuk zaledwie. Wychodzę z założenia że to wszystko jest kwestia matematyki, jedni są z niej bardziej oblatani, a inni mniej
  14. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    Falsyfikatów, raczej nie spotkałem, natomiast zegarki które się celowo doposaża by były odpowiednio identyfikowane tak, jak również składaki wszelakiej maści. Destrukty te mogą posłużyć raczej jako skarbnica niektórych podzespołów zamiennych jak chociażby wskazówki, koronki, koperty i wszystko inne co jeszcze można wykorzystać nie w budowie składaków, a jako uzupełnienie np zegarka kiedyś nabytego bez wskazówek. Z dwojga złego lepsze podzespoły oryginalne z epoki jak jakieś dobierane z czegoś tam. Oczywiście i chętni na takie destrukty w całości w dzisiejszych czasach mogą się znaleźć, ludzie zbierają różności a kategorii gromadzenia ciągle przybywa.
  15. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    Poruszyłeś bardzo poważny problem z dnia na dzień narastający w dzisiejszych czasach, jednak nie to miałem na myśli. Z kolegą rozmawialiśmy wcześniej odnośnie zupełnie innej sytuacji gdzie po króŧce można to ująć tak : "Towaru na półkach coraz mniej , a kolejki coraz większe"
  16. kaido2

    GERLACH

    Nie mam powodu, bo prawdę piszesz, tylko żenujące jest z Waszej strony osobiste wyjazdy typu Marcin jest złośliwy, czy też "gn..j który zaraz mnie tu zgnębi". Nie wiem czy to wynika z braku umiejętności rozmowy lub braku argumentacji, albo innych powódek? Uwierzcie że na mnie takie teksty nie robią wrażenia, jednak Was może stawiać w pewnej niedogodnej sytuacji ze strony obserwatora czytającego watek z tzw" boku".Wracając do rozmowy, to części u zegarmistrzów pomijając ruskie do wielu cal.brak, a i z ruskimi zaczyna być krucho , bo " fachowcy" się na baterie przerzucają, jednak to nie znaczy że i nie da się zaradzić problemowi, bo chociażby mechanizm jak najbardziej można kupić chociażby u zagranicznego pośrednika i dać ogarniętemu zegarmistrzowi by ewentualnie wymienił co trzeba lub tez wymienił cały mechanizm. Ile razu padło stwierdzenie " Pan , przyniesie, ja wymienię?" Poziom wykształcenia wielu fachowców zostawia niestety wiele do życzenia. ST16 badziew? Pierwsze słyszę, no ale to może dlatego że żaden mnie się jeszcze nigdy nie zepsuł, a i tez na bubla fabrycznego jak dotąd nie trafiłem.
  17. kaido2

    GERLACH

    Jasne jest że nie ma rzeczy idealnych, są konstrukcje lepsze i gorsze, które w zależności od wyłapanych po czasie usterek i polityki producenta przechodzą poprawki ,lądują w koszu, a i też celowo pogarszane by przyjmijmy" serwis miał co robić". W przypadku starych o ostatni przypadek nie ma kogo posądzać,przyjmijmy że branża się uczyła co nie oznacza że dalej pewne podmioty nie brną do przodu jeżeli chodzi o technologie i autorskie rozwiązania, które to potrafią być wprowadzane w obieg i z krótszej czy dłuższej perspektywy czasowej niekiedy okazują się felerem. Jest takie powiedzenie, "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą" Pawle, jeżeli choć trochę orientujesz się w materiałoznastwie, technologi mechanizmów to namawiam Cię na dogłębne badanie kilku sztuk tego mechanizmu od A-Z tak abyś miał wgląd na jakieś liczby , powtarzalność itd itd. Pomiając już podejście tytułowego producenta do sprawy mechanizmów to strachu naprawdę nie nie ma. W razie jakiegokolwiek"W" serwis naprawdę działa sprawnie.
  18. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    Kiniol, a nie mówiłem?
  19. kaido2

    GERLACH

    Pawle, przykro mi że w moich wypowiedziach widzisz tylko złośliwości. Czy ST 25 jest przenajnaj? Poszedł bym bardziej z myślami iż jest naprawdę dobrą alternatywą dla wielu innych mechanizmów pod wieloma względami, pomijam już ekonomie związaną z finansami. Nieelegancki raczej z Twojej strony jest sam fakt że zaczynasz się oburzać na podstawowe argumenty z mojej strony. Nie chcę wnikać dalej co jest powodem takich sytuacji , bo po prostu mnie to najmniej obchodzi. Zauważ podaję tylko fakty odnośnie omawianych zagadnień by każdy miał pewien obraz sytuacyjny. Nigdy nie pisze na tematy na które się po prostu nie znam, a że tu miałem pewna styczność w moim mniemaniu nie małą z tymi mechanizmami, to też zdaje to co zauważyłem. Oczywiście masz prawo mieć rację na podstawie własnych doświadczeń i jak najbradziej ją przedstawiać. Zauważ iż z mojej strony Twej wiedzy nie podważam ,a tylko i wyłącznie uzupełniam, a to jest duża różnica. Myślę że powyższe sprostowanie sytuacji wystarczy. Nie obrażaj się ani nie unoś bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
  20. kaido2

    Nasze nowe nabytki vintage

    Się nie ma co śmiać. Po włożeniu do wody dopiero zaczyna być słychać jak cykają. Ot wojskowa tajemnica na nurki, które napędza postępująca korozja. Oczywiście piszę się na pomoc w tej sprawie. Stopery Breitlinga raczej bym odpuścił ,chyba ze tarcze sugerują torpedo lub bomben uhren.
  21. kaido2

    GERLACH

    Pawle , nie posądzałem Ciebie o to iż możesz wiedzieć lepiej od samych użytkowników tychże zegarków, no ale każdy sądzi w/g siebie. Pomijając PZL, to ten mechanizm jest w wielu zegarkach wielu producentów. Nie chcę się z Tobą kłócić bo moje doświadczenia z tym mechanizmem mogą by nikłe w porównaniu do Twoich, bo co to jest skatować x tych mechanizmów, gdzie każdy spokojnie wytrzymał stresy na których standardowa Ecia się położyła, przerobić ok 120 mechanizmów na manuale i zrobić dodatkowo kilka prototypów na nich bazie pod projekty tytułowego producenta. Zapewne Sylwester który składa wszystkie zegarki Gerlacha to również "mały karol " jak się domyślam przy Tobie, bo tylko przerobił jedyne w przybliżeniu 1000-czek tych mechanizmów z których wiele jest w codziennym użytkowaniu posiadaczy zegarków.Acha zapomniałęm dodać, mechanizmy przed włożeniem do zegarka są testowane. Niestety te biedaki z Gerlacha dysponują wieloma sprzętami, o których w gronie wielu producentów się nie wspomina bo nie wypada. Dzika na tym mechaniźmie zarzynam bardzo często i złego słowa napisać nie mogę.
  22. kaido2

    GERLACH

    Oczywiście tu przyznam Tobie rację, że w przypadku garniturowca może wystąpić problem dla firmy która tylko składa zegarki, bo jak upchać byka do skrzynki na listy? Jest i kompromis i rozwiązanie: 3,8 mm w manualu już łatwiej w cokolwiek niższego wepchnąć. Jasne ze mechanizmy Eta są różne, pisząc poprzedni post miałem na myśli standardowe wykonane ETY jak standardowe wykonane ST25, Dyskusję "za kilka lat" można podjąć już teraz , bo jakby nie patrzeć PZL-ka ma już kilka lat ,a sam ST25 już kilka dobrych lat.
  23. kaido2

    GERLACH

    Pod względem technicznym(materiały, wykonanie) , a także wizualnym wstydu nie ma.W sumie nie dziwię się że G.Gerlach stosuje te mechanizmy, gdybym miał wybierać pomiędzy Etą a ST25 wybrałbym tego drugiego.
  24. kaido2

    GERLACH

    Modyfikowane mechanizmy wykonywałem do projektu D303. Batory posiada ST25 z datownikiem i automatycznym naciągiem który to rzecz jasna można śmiało naciągać manualnie bez żadnych obaw ilości jakich użytkownik dziennie uzna za stosowne
  25. Podobnie zrobiłem przed tym jak kupiłem nówkę. Kupiłem za totalne grosze szosę wypoczynkową z przełomu 80/90, gdzie miło zaskoczyła mnie ona wagą pomimo wyglądu. Można to cudo zobaczyć stronę wcześniej. Zmieniłem jej opony, wózek,kasetę bo była wysypana i łańcuch. Teraz to jest diabeł wcielony, lekko się na niej wykręca 45 i nie jest problemem tą prędkość utrzymać. Jak wieje w przód to niestety tylko 35, a pod górkę 25-30 w zależności od długości odcinka i kąta nachylenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.