-
Liczba zawartości
521 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaido2
-
Wstępnie co nie co sprawdziłem Na pierwszy ogień Shimano Testowowo wydruk poszedł z ABS i PLA SH11 miało skopane 2 wymiary ale ostatecznie udało mnie się w tym wpinać i wypinać. Niestety PLA jest dość kruche i co było do przewidzenia przy chodzeniu, jak przy którymś tam wypięciu poszedł język. Z ABS -u język powinien spokojnie wytrzymać, ale to na 100% potwierdze jak bede już po ostraj zabawie. Jak narazie wydruk mi nie wyszedł, bo doszło do skurczu podczas wydruku z tego materiału. Looki Te wyszły rewelacyjnie Tak wydrukowane z PLA zpokojnie powinny znieść jazdę regeneracyjną Natomiast z ABS - u, - będzie można poszaleć
-
Tak, ale to nic. Jak wydrukuję bloki to będę w pełni zawdowolon.
-
Taka sytuacja: Tak nawiązując do niedawnej rozmowy odnośnie roweru po kosztach to: Na złomie trafiłem ramę czechosłowackiego Favorita f9 wraz z widelcem, supo,korby pod klin, tarcza 46 - koszt 2 dychy i to była najtansza sprawa jeżeli chodzi o budowę tego roweru. Rama jest o tyle fajna, że spokojnie przyjmuje normalne koła pod przełaj, a więc na zimę czy do lasu zmiana kół i jedziemy! Bez kół, bo te miałem zmieściłem się w 5-ciu stówkach, zapewne jakbym budował na używce( klamki) to koszt byłby dużo niższy. Wracając do ramy, - trochę miałem zagwozdkę skąd ta waga, okazalo się , że producent kombinował z rurami Reynolds, Columbus + własne wynalazki. F6 produkowany od lat 50-tych, jak i późniejszy f9 z lat 70-tych to maszyny pod koła 28 co w tamtych czasach było raczej rzadkością. Geometria jeszce stara, rama dluga i niska( co przydaje sie pod wiatr), trzeba mieć wyuczone w zakrętach by nogi automatycznie ustawialy sie do danej pozycji przy skrecie inaczej - gleba. Inna sytuacja: Skoro istnieje możliwość wydruku to czemu nie, niby kółka przerzutki, choć przy blokach szosowych to już może być interes
-
Teraz . . . . . Podsumowuję! Majówka! W marcu juz przebieg miesięczny letni był przekroczony, w kwietniu jeszcze bardziej, ale hmmm.... zrobiłem kilka niepełnych stówek, jakto?! ODO
-
No właśnie, pogoda nie pewna, dlatego zwiozłem do dom przecinak do zadań specjalnych Zaj...ty, prawda?! Czemu dopiero teraz? No urwałem mu koło i nie bylo okazji pojechać na wieś go zrobić.
-
O to to to. Kto normalny jeździ 52/12, 52/11. Trasa falowana, jednak nie specjalnie stawiały opór, cad 75-95. Egzo, co by nie było z szosy na asfalcie będzie lżej, zwłaszcza że masz problem ze ścięgnami.
-
Ostatnią jaką kupiłem za 110 ojro zbudowana była na zaj... agresywnej ramie Gazzelle Champion Mondial na rurach Reynolds 531 i z cięzkimi kołami na pancernych obręczach Rigida DP-18i pełną Tiagrą prócz klamek Dura Ace waży jakieś 9kg w sumie nic nie musiałem w tym rowerze prócz ustawienia pod siebie robić. Tą szose ze zdjęć dostałem, jest praktycznie na pełnej starej 105-ce, kumpel dał za nią 20E z tymże wymieniłem owijkę , laczki. Natomiast zwykły Triban 500 na Microshifcie to waga jakieś 10 kg. W nich koła są pancerne, ale znowu dość ciężkie i one robią tu głównie wagę. Co do tanich rowerów: Kumpel ostatnio kupił szosę na olx-ie za 200pln jeszcze na osprzecie RSX. Fakt nie wygląda, bo ktoś ją pędzlem potraktowałem, ale przetestowałem ją no i byłem pod wrażeniem. Lekka bo 9,5 kg, rury Reynolds. 40 km/h to była chwila Tak że da się
-
A jaką Ty byś szosę chciał? Najprostszy Triban z deca zaspokaja wiele potrzeb, można pójść w używki. Nie wszystkie są zajechane, nie we wszystkie trzeba od razu inwestować nie wiadomo ile hajsu. Skoro znasz się na rowerach, to bez problemu byś coś znalazł. Ja nie jeźdże na niewiadomo jakich dziadach, ale nie jest to też totalny szmelc. Jak wiesz co w trawie piszczy to fajną szosę można wyhaczyć juz w okolicach 5-ciu stówek. W tym rowerze: najdroższe obecnie sa chyba koła Musiałem zrobić, bo przechane mają a i pojawiło się takie coś. Bez problemu jeździłem nim treningi z grupa a i solowe Ostatnio tak dla jaj testowałem jak piszą miejskie opony Vittoria Journal Tech w lesie w dobrych dziurach , błocie szitrze i kamerdolcach jakieś 7 km. Mam w swoim złomku crossowym najprostszego sprężynowego RST -ka i spokojnie zaspakajał potrzeby, ale ja to mógłbym jechać na totalnym sztywniaku. Wiele roboty robi praca ciałem. Karbonowy wideł działa przy duzych predkościach tak 30+ i nie tłumi też jakoś specjalnie jak najtańszy amor spręzynowy tymbardziej jeżeli chodzi o leśne kratery.
-
O to to to.. Bo na chodnikach zwrotniejsze od klasycznych żegoczących różnymi dźwiękami ukrain, bo obecnie tańsze Cześć z tych zawodowców rower zapewne ma od zarania dziejów, a skoro spełnia swe zadania to po co zmieniać? Czy jest sens kupna takiego w sumie już przestarzałego roweru? Podobne pytanie zadałem sobie jakiś czas temu - Zapier....ć na starych "przestarzałych" stalowych szosach 7s, czy iść w nowoczesność? Zostałem przy poklubowych starych ścigaczach z kilku przyczyn, nawet nie zniechęciło mnie iż z czasem będzie coraz gorszy dostęp do podzespołów. W kazdym bądź razie przy moich zabawach i przebiegach jest to chociażby dużo tańsze rozwiązanie. I podobnie będzie w przypadku xc na kołach 650. Jazda xc po szosie, czy chodniku? No tak znam to z czasów jak górale były modne - Nie masz górala, jesteś nikim. Praktycznie to wygląda tak jakby na muchę wybrać się z karabinem. Po chodniku szosa spokojnie przejedzie tempem wyścigowym
-
Coś tak czułem pismo nosem, że to mi wygląda na 54.
-
Kolorystyka dla mnie średnia dlatego rozumiem paskudny. Za mały jeszcze nie. Taki "rozmiar mniejszy" ma też swoje zalety przynajmniej dla mnie. Sirkozi, pogodę miałeś całkiem przyzwoitą, u mnie Mordor!
-
Jemu chyba nawet zwykłe joytechy na konusach stykną. Możę się mylę, ale nie wydaje mi się by rocznie robił 2k, na troche powinny starczyć. Nie dawno założyłem jakieś tanie koło za 6,5 dychy na takiej piascię, 2 koła zrobiła i jakby jeszcze nie jechała. Tribanem 5 z Deca zrobiłem 20 patoli i też zero luzu, a tam są jakieś ichnie koła na kulkach. Koleś w sklepie miał karpia jak mu powiedziałem że tyle ten rower przejechał i nic się nie dzieje. jego odpowiedź brzmiała - tam nie powinno byc kulek, otworzyłem piaste i kulki jak najbardziej były tylko trochę sucho miały. Koła pomimo że nie najwyższych lotów to kręca się jak szalone. Stara szosowa 600( zwłaszcza arabesque), 105-ka, dura ace jest nie do zabicia. Natomiast udało mnie się ubić zwykłego Mallarda ostatnim razem, ale to też wymagało 10 tysi z mojej strony, no i piasty przejechane swoje już miały, ile? Niewiem, wiem że jak je zakładałem miały już luzy. Detki lecą jak szalone , dlatego ceruje nawet takie rzeczy. Akurat tu kiedyś złamałem zawór: i dalej Tak w ogóle to dobrego miałem nosa: " Szczeli 6 kloca, zmieni sie pogoda i wyciągnę ten sportowy rower z szopy" Ten dystans już dawno jest nie ważny, bo upłyneło miło spędzone kilka dni
-
Ta powinna na luzie zdać egzamin. http://katalog.bikeworld.pl/2015/web/produkt/czesci/obrecze/accent/35176/crossracer_700c Napier..m na takiej bez zmiłuj , po poniemieckich kostkach jakich i we Wrocławiu nie mało i różnym innym szmelcu, koła nabite 5bar( bo na asfalt) Ale do rzeczy: Przedewszystkim, czy masz podociągane szprychy pod stosowaną wagę? Nawet obręcze z kiepskiego alu, ale podociągane to dużo mniejsze prawdopodobieństwo odkształceń. Przy konkretnych obręczach, można sobie pozwolić na zejście z ilości szprych, tylko trzeba sobie zdawać sprawę, że przy dobrym łupnieciu może być problem z wyprowadzeniem koła na nyplach, zatem lepiej mieć te 36h, uderzenie inaczej się rozkłada, zazwyczaj ( przy konkretnym doborze i konstrukcji to i 16 jest bardzo sztywne) koło jest sztywniejsze. Aby sprawdzić jaka max wejdzie opona, musisz znać konkretne wymiary modelu jaki masz zamiar założyc. Wielokrotnie przekonałem się że np 700x23 nie jest równe 700x23 innego producenta jeżeli chodzi o szerokośc jak i wysokość przy założeniu na tej samej szerokości obręcz. Jakie masz szerokie obręcze i jakie chcesz założyć balony? Nie, ale jak masz luzy na konusach to przy kiepskim kole( słaby naciąg, kiepskie szprychy, kiepska obrecz) jak najbardziej może. A dlaczego? Są kiepskie piasty na maszynach i zaje..e na konusach, tu raczej powinno patrzyć się na model i producenta. Mnie zawsze chłopaki pytały na zjeździe : - " co Ty tam masz wstawionego, że my musimy kręcić, by utrzymać koło?" - " Jadę na starych 105-kach z 92 roku" A przejechane mają te minimum 50k i zero luzów. Pewne przejadą drugie tyle
-
No nie do końca, wiele zależy od producenta. Niektórzy budują je bazując na szosach( czesto zwą fitness) inni zaś do crossów wprowadzają kosmetykę. W obu geo jest różna, a ta już przekłada się na kilka istotnych rzeczy w zależności na jaki styl jazdy nie tylko po mieście się nastawiamy. Inna rzecz napędy, stopniowanie kaset itd... To wszystko ma wpływ na dynamikę, uzyskiwane prędkości, dystansy, komfort.... Weź sobie najprostszego fita http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-500-fb-id_8322664.html Chyba że chcesz coś z węglowym widelcem i napędem z szerszą gamą przełożeń. http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-fb-id_8322799.html Te rowery praktycznie niewiele różnią się od szosowych wersji( w sumie to kiera i w tańszym napęd( płyta tylko 48, kaseta średnio stopniowana 7s) Uprzedze pytania. Tak mam Tribana 5-kę, zapier...m nim po mieście, nawet po chodnikach, polbruku, poniemieckiej kostce, do lasu? Wystarczy zmienić lacie na 28c. Zrobione nim mało, bo zaledwie 20kkm i bez żadnej usterki. Na wyprawy może i dobre, i nawet fajnie się tym jedzie( mam jednego oprócz rasowego crossa), ale to mimo wszystko kloce są Nawet na wyprawy jak dla mnie prym wiedzie dostosowany szosowy
-
No szaleją niekiedy zwłaszcza jak przygotowują się pod wyścigi( mowa o zawodnikach). Normalnie na rundzie treningowej 43 km, kilka chopek w tym z 3 takie ciekawsze, avg 36 -38, przed wyścigami gdzie peleton się rwie kilka km przed kręchą i lecą finisze, a chopki są przelatywane na pełnej prędkości przekracza 40( trzeba by przejżeć ich Stravy, aby bardziej szczegółowo coś napisać) Grupa szkolna, o ile taka jedzie - avg max 32. Jedni jak i drudzy są siebie warci z tym , że Cyklofan nap..la cały rok, natomiast CykloOpole podchodzi do tego luźniej, jednak suma sumarum taka, że dają radę
-
No to mamy podobnie, ja i Twój kolega tylko różnica jest taka że ja z pracy do domu i tak żeby było więcej jak te 40 km , a najlepiej 100-wa( jak wczoraj). Znam takiego co tysiaka strzelił w niecałe 2 dni. Tysia robiłem w 5 pod rząd, jazda typowo sportowa, dużo dobrych chopek, góry i avg minimum to 31 musiało być - jazdy solo rzecz jasna. Dla nich to jest lajt, zresztą i ja się nie zmeczyłem na tym 17-to kilowym klocu. Fakt szła już płyta oś (48/14) momentami. Jakby zaczeli rwać i który by poprawiał to miałbym już ciepło, a oni tam i 50-niekiedy lecą. Ci to akurat są wariaci, choć znowu ci z którymi jeździłem wcześniej nie lepsi, taki sam teren, zryw i 50. Nie powiem, spore utrudnienie, też spotkałem gości którzy mają tego typu problem, ale szczerze nie wgłebiałem się w ten temat. Goście sobie całkiem przyzwoicie radza, skurczybyki sie scigają, a sprzetu jakiegoś tam wyczesanego też nie mają, ale to im akurat wystarcza. Spraw sobie szosę i miksuj na zmianę, nawet na samym asfalcie.
-
Czy ja wiem? To już zależy od podejścia. Jednego interesują kilometry i są to koszta związane z eksploatacją sprzętu, są kolekcjonerzy i tacy co coróż coś grzebią, by może ułatwić sobie po cześci życie? No wiem, dla przyjemności Ja tam stawiam na nogę, bo to ona załatwia większość spraw. Tak jak np wczoraj. I gdyby nie zamota " na górce" to wróciłbym z nimi do domu. Tempo było w miarę spokojne, jechaliśmy zaledwie 35km/h pod lekko wznoszacy się fałdujący teren.
-
A wiesz jaki przypływ mocy dostają co poniektórzy szosowcy jak ich plecakiem objedziesz , a jeszcze jak najpierw pojawia się im jakiś stary ciężki cross? Tak często mam plecak na szosie(rower nie koniecznie szosowy), a w nim wszystko co potrzebne w razie niespodzianki. przyznaję plecak niekiedy jest dość ciężki. Przy tak miękkim przełożeniu?
-
Czyli przewiewasz czoło. Sytuacja znana u wielu osób. Czapeczka membranowa pod kask, czy to dla biegaczy, czy kolarska z daszkiem skutecznie chroni, ważne by zasłaniała całe czoło,a są takie tylko niekiedy trzeba dobierać podobnie jak kaski z uwagi na różne wymiary czaszki. Ktoś powie, ale w wiekszości to lycra - tak tylko źle dobrana w czasie jazdy cofa się pod kask. Z czasem przy regularnej jeździe organizm powinien się na tyle uodpornić, by czapeczkę można było schować na zimę. A na lato w razie W bandamka też pomocna. A dziś przerabiałem, bo warunki świetne - występ solo! Temat: Doskonalenie technik efektywnego kręcenia korbami, oraz dobór odpowiedniej w zależności od terenu. Przyrząd : Rower crossowy wyposażony w platformy i dla zwiększenia bezpieczeństwa noski. Dodatkowe informacje : Kadencja 75-100, przełożenia 48/14, 48/16 DST 53, up płasko 126, avg 27,7, max 44,6, temp +9....
-
O żesz, to jestem nieźle w plecy, bo sezon . . . . w tym roku zaczynam od 6k. ODO 2016 - 4223 ( avg 27, cross - mówi samo za siebie ), czyli jakoś za niedługo i znając nasze realia, być może zdążę przed całkowitym odejściem zimy Zima łaskawa, ale chętnych jakoś nie spotykałem.
-
Jazda, jak jazda na konkretnym przedwojennym bruku może trochę potelepać. Skoro są etapy szosowe z odcinkami brukowanymi, skoro wielu przez miasto przelatuje na ostrym, skoro i ja nie narzekam, a potrafię szosą 30- ką przelatywać.... Pomyśl, że kiedyś nie było amorów i sztyc amortyzepsutych i nikt nie narzekał, ba jazda była przyjemna, osiągi jakby lepsze, no ale.... Ten napęd oprócz łańcucha jest do wyprowadzenia, bez konieczności jego wymiany w tej Meridzie, ale zrowerem jak z samochodem, czy zegarkiem trzeba dokładnie obejrzeć, a samą ramę dobrze jest prześwietlić u radiologa zwłaszcza amelinianą.
-
Tak czytam. Szkoda, bo nawet za grosze można sobie złożyć już przyzwoite pomykadło, niekoniecznie z nowinek technicznych, ale za to wytrzymałe i nie do zajechania. Tego grata złożyłem za 100-wę, dopiero po x tysiach( nie pamietam dokładnie ile) zmieniłem mu przednie koło, ale one też od samego poczatku nie było najlepsze bo składane z jakiś rupieci "prosto z szopy" Dziennie jeździ w okolicach 50-ciu. Amor - tu można by go nawet pominąć z mojego punktu widzenia, ale pod warunkiem , że jesteś odporny na telepanie.
-
. . . V Pozdro!
-
Yyyyyyy....., o cholera, nie jest dobrze.... Osheeee, to średni pomysł......, lepiej juz samemu rozrabiać izo. Gdzie byłem we wrześniu ? ----> klepałem trasy w okolicy, ale lipiec ( z ciekawszych): . . . . .
-
Bo zamykanie sezonu to zuo Od kiedy sam się o tym przekonałem na wlasnej skórze - nie ma to tamto, sama przyjemność. I tak codziennie: Wczoraj dst 80, avg 30,max 40, up 220, temp +2, szosa Dziś dst 58, avg 26, max 40, up 309, temp +3, cross Odo?
