Ja zawsze wymieniam w połowie października. Bez kolejek, na spokojnie. Wolę trochę dłużej pojeździć na zimówkach, niż potem na łeb, na szyję je zmieniać. Zresztą umówmy się, w zasadzie są już warunki na zimówki, a jak nawet jest +10 to czy tak bardzo się zużywają? Nie sądzę. Zresztą tak uważa również mój "gumiarz". Co do marki to mam Continental WinterSport TS810. Możecie mi wierzyć albo nie, ale to chyba jedyna opona jaką miałem przy której nie czuję różnicy ciepło/zimno. Letnie również mam Continentale Sport i różnica w prowadzeniu auta jest naprawdę prawie niewyczuwalna. @Drake miałem Pirelki SottoZero pierwszej generacji i to były najgorsze opony jakie miałem. Kupowałem nówki ze znanego portalu oponiarskiego. W zimie jeździłem z różańcem i modlitwą na ustach. Na śniegu zdarzało mi się notorycznie blokować ruch przy podjazdach (w korkach nie mogłem ruszyć pod lekkie wzniesienie). Mina ludzi omijających mnie Matizami i "Sejkami" bezcenna. Zresztą moja chyba była lepsza To było parę lat temu, ale wtedy obiecałem sobie, że nigdy więcej nie kupię Pirelli. Jestem konsekwentny do dzisiaj. Miałem w tym czasie parę innych kompletów i każdy z nich był lepszy od tych "Pirelek" a zdarzyły mi się mniej renomowane marki. Może w nowych coś zmienili i mam nadzieję, że będą Ci dobrze służyły.