Jeden decybel to tylko cyferki. Odczucia mogą być zupełnie inne. Ja miałem takie o których piszę. Z rozstawem osi masz rację. Co do silnika, to tu też mamy dwie szkoły. Wolnossak vs turbo. Każdy ma zalety i wady. Jeżeli chodzi o trwałość silnik Mazdy jest pewnie lepszy. Jeździłem całe życie wolnossakami i bardzo je lubiłem. Jednakże charakterystyka silnika turbo po spróbowaniu bardziej mi odpowiadała. Jest bardziej elastyczny i żwawy od fołu, choć same osiągi dwóch aut są praktycznie takie same. Mazdę pewnie musisz wyżej kręcić, u mnie przy 3 tys czuję już kopa i spokojnie mogę zmienić bieg. Natomiast brzmieniowo Twój silnik na pewno jest milszy. Tutaj odzywa się pojemność, którą u mnie ma zastępować turbo. Ja w żadnym razie nie deprecjonuje Mazdy, powiem więcej, czasami nawet żałuję, że jej nie kupiłem, choć z drugiej strony w ogólnym rozrachunku to jednak Mondeo okazało się autem dla mnie. Wiadomo, każdy kupuje auto pod siebie. Przyznaję, że Mazda długo nie dawała mi spokoju. Po części na decyzję miała też znaczenie polityka cenowa. Mazda była nie ugięta i dawała mi 2% od katalogu. Ford w wersji Titanium + parę dodatków + ubezpueczenie dał mi potężny rabat i fajne warunki gwarancyjne. To była przepaść. No i w Maździe trochę bałem się rdzy, bo one nie są w ocynku. Mazda ma swoją technologię zabezpieczania blach. Tak dowiedziałem się w salonie, a dodatkowo blachy są w niej raczej cienkie (czyt. chude)