@plszcto no więc właśnie, słowem kluczem jest "empatia" - TIRowcy maja przepisy/ITD a osobówki mają w d*pie. To, że nie jadę TIRem nie znaczy, że się nie spiesze do pracy, rodziny, na samolot itp. I to wszystko w ramach przepsiów. Mogę szybciej, no ale pan TIRowiec potrafi lepiej zarządzac moim czasem.
Ja mam taki dziwny odchył, że jestem powiedzmy z siebie zadowolony kiedy uda mi si w jakiś sposób upłynnic ruch na drodze - puścić z podporzadkowanej bez zatrzymywania, zjechać z lewego szybszemu z odpowiednim wyprzedzeniem, przyspieszając, albo (szok!) zwalniając i chowając się za auto itp. itd. Korona mi z głowy nie spadnie. Dlatego kierowcy, którzy nie że neutralni, ale ruch utrudniają, powodują u mnie wnerwienie.