To zależy jak kto traktuje zegarki. Dla mnie to tylko dodatek do stroju, który ma akurat pasować. Nie noszę to sprzedaję (zazwyczaj ze sporą stratą, taki urok tego hobby ). Szkoda, aby leżał i zajmował miejsce jak może cieszyć kogo innego. I tak najfajniejsze w tym wszystkim jest poszukiwanie potencjalnego zakupu. Potem jak już przyjdzie to chwila radochy i w zasadzie mógłby iść do ludzi. Ale przynajmniej człowiek dzięki takiej rotacji i bliskim kontakcie z majstrami wyrabia sobie zdanie o zegarkach / markach / wykonaniu i może weryfikować niektóre forumowe fakty i mity. Podziwiam ludzi co potrafią przywiązywać się do przedmiotów (czy tam pracy i wielu innych) i użytkować je przez X lat. Dla mnie takie oddanie jest niewyobrażalne w jakimkolwiek aspekcie życia.