Rozumiem, że jednak piszesz o tym zapięciu Rolexa? Nie wiem, może ono jest nieprawdopodobnie wygodne, leczy rany i świąd a wykuwane jest w blasku superksiężyca przez starożytnych krasnoludów - ale wygląda tak niewiarygodnie tandetnie, że gdyby ktoś pokazałby mi samą bransoletę - kłóciłbym się, że to od podróby i to wyjątkowo podłej.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.