Ja rozumiem, że myślisz, że nie brakuje ale niestety brakuje więc po raz kolejny próbujesz dyskutować z faktami. Co do np. czasu oczekiwania na zabiegi to zrozum, że narodowy Fundusz zdrowia podpisuje z placówkami kontrakty. Te kontrakty opiewają na kwoty i jeżeli kwota jest wyczerpana to zabieg zrobimy później stąd kolejki co nie znaczy nieraz, że w tym czasie jakiś lekarz nie ma czasu. Ma czas ale skoro nie ma środków w szpitalu na wykonanie danej procedury ponieważ fundusz na nią nie zapłaci, gdyż przekroczony został Kontrakt to czemu nie miałby zrobić tego „prywatnie”, komercyjnie? Jeżeli zrobi w tym czasie zabieg bezpłatny to fundusz za niego nie zapłaci. Po prostu. Poza tym mamy jeszcze drugi trend, który wiąże się z tym, że coraz więcej lekarzy po prostu nie chce pracować w ramach opieki sponsorowanej przez NFZ, ponieważ to po pierwsze jest zagmatwane proceduralnie, po drugie wiąże się z biurokracją na niespotykanym poziomie, z nieprzyjemnościami a po trzecie się nie opłaca więc świadczy o wyłączenie usługi w serze nieopłaconej ze środków publicznych. Nie jest to dziwne. Co do ilości lekarzy nie będę Ci przytaczał sprawdź sam jaki jest odsetek lekarzy na ilość mieszkańców w Polsce i w innych krajach chyba w europie nie ma takiego w którym jest mniej niż u nas.